Stęszew: Zamiast drogi mają... błoto. Mieszkańcy domagają...

    Stęszew: Zamiast drogi mają... błoto. Mieszkańcy domagają się interwencji gminy i normalnej nawierzchni

    NK

    Głos Wielkopolski

    Głos Wielkopolski

    Mieszkańcy Stęszewa walczą o normalną drogę
    1/12
    przejdź do galerii

    Mieszkańcy Stęszewa walczą o normalną drogę ©facebook/czytelnik

    Mieszkańcy kilku ulic w Stęszewie domagają się interwencji gminy i naprawy drogi, która po opadach deszczu jest błotem. Burmistrz gminy zapewnia, że prace zostaną wykonane, ale ich termin jest jeszcze nieznany.
    – Jest tragedia... Czy jest jakaś instytucja która skutecznie mogłaby zająć się problem nawierzchni na ulicy Wierzbowej? Nie można spacerować z dziećmi, umyte auto po jednym przejeździe wygląda masakrycznie, a błoto jest roznoszone po posesji – relacjonuje pan Mariusz, jeden z mieszkańców, którzy domagają się wykonania porządnych dróg w obrębie ulicy Wierzbowej, Topolowej czy Jaworowej w Stęszewie.

    Na czym polega problem?
    Po większych opadach deszczu ulica Wierzbowa, zamiast przejezdnej drogi, staje się jednym wielkim błotem, po którym nie da się normalnie przejść lub przejechać. Mieszkańcy domagają się jej remontu i wykonania nawierzchni z dobrego materiału.

    – To, co się dzieje na naszym osiedlu, a jak każdy wie, pogłębia się na sąsiednie ulice, przechodzi ludzkie pojęcie. Kolejne terminy, puste deklaracje, brak reakcji na zaproszenie do spotkania na osiedlu. To zagrożenie dla zdrowia i życia uczestników chodników oraz dróg. Nie wspomnę już o instalacji burzowej, która już praktycznie jest instalacją cementowo-błotną i w razie ulewy nie przyjmie grama wody – grzmi pan Mariusz.

    Burmistrz Stęszewa Włodzimierz Pinczak przyznaje, że zdaje sobie sprawę z problemu mieszkańców. Jednocześnie wyjaśnia, że w ubiegłym roku powstała nowa kanalizacja sanitarna i deszczowa, zaś firma, która ją wykonała, była także odpowiedzialna za ułożenie nawierzchni ulicy.

    – Kiedy było sucho wszystko wyglądało w porządku. Jednak kiedy pojawiły się opady okazało się, że kamień, który wykorzystano przy pracach nad nawierzchnią, nie jest odpowiedni i powstaje błoto – opowiada.

    I dodaje: – Ta inwestycja ma jednak gwarancję i wzywaliśmy już wykonawcę do naprawienia błędów. Jednak ze względu na okres okołoświąteczny i brak materiałów, były z tym problemy. Sytuacja jest nieprzyjemna i nikt się od tego nie odżegnuje.

    Burmistrz Stęszewa informuje również, że wykonawca podjął już decyzję o konieczności zerwania całej nawierzchni i ułożenia nowej, w skład której będzie wchodził inny rodzaj kamienia. – Nie wiadomo jeszcze czy prace zostaną przeprowadzone teraz, czy lepiej poczekać aż opady ustaną – mówi.

    POLECAMY:




    ZOBACZ TEŻ: Wzmożone kontrole escape roomów w całym kraju - kilkadziesiąt już zamkniętych


    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    PREMIERY

    SAMOCHODY UŻYWANE

    WARTO WIEDZIEĆ

    PRZEPISY

    PORADY