Stowarzyszenie chciało pomóc dzieciom, ale urzędnicy z UMWW odrzucili ofertę

Łukasz CieślaZaktualizowano 
Karina Horowska, wiceprezes SIM
Karina Horowska, wiceprezes SIM Fot. Grzegorz Dembiński
40 dzieci, niepełnosprawnych i z rodzin dotkniętych uzależnieniami, miało wziąć udział w przedświątecznych zajęciach terapeutycznych w Poznaniu. O 10 tys. zł na ten cel w Urzędzie Marszałkowskim starało się Stowarzyszenie Inicjatyw Międzynarodowych. Ale dzieci zostały w domach. Urzędnicy z Departamentu Ochrony Zdrowia i Przeciwdziałania Uzależnieniom UMWW dopatrzyli się błędów w projekcie. Pieniądze zostały w budżecie urzędu.

Jesienią 2012 r. departament ogłosił, że ma pieniądze, tzw. małe granty, dla organizacji chcących pomóc dzieciom, m.in. z trudnych rodzin. Można się było starać maksymalnie o 10 tys. zł. Kolejnym warunkiem było zorganizowanie zajęć do końca grudnia 2012 r. Zgłosiło się 14 organizacji. Sześć projektów, w tym ofertę Stowarzyszenia Inicjatyw Międzynarodowych, odrzucono. SIM postanowiło dalej walczyć o pieniądze.

- Uznaliśmy, że odrzucono nas z błahych powodów. Chcieliśmy m.in. zabrać dzieci do kina. Zarzucono nam, że nie podaliśmy, w jakim kinie odbędzie się seans. A my w październiku, składając projekt, jeszcze nie znaliśmy repertuaru na grudzień - tłumaczy Karina Horowska, wiceprezes SIM.

Inny błąd - niewłaściwe użycie skrótu terminu Fetal Alcohol Syndrome. SIM we wniosku napisało FAZ, zamiast FAS.

- Przeprosiłam za ten błąd i poprawiłam go. Ale czepianie się takich rzeczy to była gruba przesada - uważa Horowska. - Podczas późniejszego spotkania w urzędzie pan dyrektor Sobieski przeprosił nas za to czepialstwo. Powiedział, że nasz projekt jest celowy.

Dyrektor Sobieski w rozmowie z nami przyznał, że doszło do czepialstwa.

- Rzeczywiście, przeprosiłem za zbyt dużą drobiazgowość z naszej strony. Niepotrzebnie kwestionowaliśmy drobiazgi w projekcie - mówi Leszek Sobieski, dyrektor Departamentu Ochrony Zdrowia i Przeciwdziałania Uzależnieniom w UMWW. - Jednak były w nim inne, poważne błędy. W efekcie zgodnie z obowiązującą procedurą zarząd woj. wielkopolskiego, a nie ja, zdecydował o odrzuceniu wniosku o dofinansowanie - dodaje.

Po rozmowie, urzędnicy pozwolili jednak SIM na ponowne złożenie wniosku. Był początek grudnia 2012 roku.

- Dyrektor Sobieski mówił, aby przesłać ten sam projekt i niczego nie zmieniać. Choć był już grudzień, to zostawiliśmy starą datę, że projekt rozpoczyna się 20 listopada. Potem z tego powodu nas odrzucono. To wyglądało jakby zastawiono na nas pułapkę - mówi Horowska.

Leszek Sobieski inaczej przedstawia wydarzenia. Zaznacza, że prosił stowarzyszenie o ponowne złożenie projektu, ale z poprawionymi błędami i dostosowanym terminem.

- Przedstawiciele stowarzyszenia źle zrozumieli , że składając wniosek na początku grudnia mają napisać, że rozpoczną go w listopadzie - stwierdza Sobieski. - Mogę zrozumieć ich niezadowolenie, ale nie możemy przepuszczać projektu z błędami. Potem np. kontrolerzy NIK albo dziennikarze zarzuciliby nam, że pieniądze dostają organizacje niepotrafiące poprawnie przygotować wniosku - dodaje.

Druga decyzja odmowna została wydana 10 grudnia 2012 roku. Do końca miesiąca było jeszcze sporo czasu. SIM zapewnia, że mógł poprawić datę rozpoczęcia projektu i przed świętami oraz tuż po nich zorganizować 40 godzin zajęć dla dzieci. Dlaczego nikt z urzędu nie chwycił za telefon, nie zadzwonił do stowarzyszenia, by wyjaśnić błąd dotyczący daty rozpoczęcia projektu?

Urzędnicy z departamentu uważają, że wykazali się dobrą wolą wobec SIM. Bo wcześniej pozwolili im złożyć ponownie projekt, choć wcale nie musieli tego robić, bo procedura związana z małymi grantami nie przewidywała możliwości odwołania się. Poza tym, jak argumentują, od 10 grudnia do końca roku było bardzo mało czasu, a wcześniejsze doświadczenia z SIM wskazywały, że znowu może ono złożyć niepoprawny projekt.

Karina Horowska zaznacza z kolei, że zdecydowała się opowiedzieć co spotkało SIM, bo jej zdaniem urzędnicy okazali się niekompetentni. I zamiast pomóc, piętrzyli trudności.

Ostatecznie 40 dzieci, którym chciało pomóc SIM, zostało w domach. Departament, ze 179 tys. zł, które miał do wydania, przyznał na osiem innych projektów ponad 78 tys. zł. Reszta została w budżecie urzędu.

polecane: Wyniki wyborów parlamentarnych 2019

Wideo

Materiał oryginalny: Stowarzyszenie chciało pomóc dzieciom, ale urzędnicy z UMWW odrzucili ofertę - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

r
rimi

Powiedzmy sobie szczerze, że nie działa pani bezinteresownie dla dobra tych dzieci. Tym razem skok na kasę się nie udał! Znając panią nie można wierzyć w pani bezinteresowność !!! Gdyby pani uważanie przeczytała dokumenty i słuchała , a co najważniejsze pomyślała to należało te daty uaktualnić. A teraz robić szum medialny, że nie udało się zarobić i wyciągnąć pieniędzy to wstyd!!! Oj wstyd!!!

s
simi

Powiedzmy sobie szczerze, że nie działa pani bezinteresownie dla dobra tych dzieci. Tym razem skok na kasę się nie udał! Znając Panią nie można wierzyć w pani bezinteresowność !!! Gdyby pani uważanie przeczytała dokumenty i słuchała , a co najważniejsze pomyślała to należało te daty uaktualnić. A teraz robić szum medialny, że nie udało się zarobić i wyciągnąć pieniędzy to wstyd!!! Oj wstyd!!!

r
rodzic

niech się pani nie martwi takim postępowaniem urzędników, my rodzice z Gimnazjum24 czekaliśmy 6 miesięcy na odpowiedz w sprawie nieprawidłowości podczas likwidacji naszych dzieci szkoły i okazało się ,że jeden z urzędników przez swoją he he opieszałość głęboko schował dokument i biedaczek zapomniał o nim.Wydaje mi się,że urzędnicy czasami myślą a może ktoś zapomni o sprawie.Życzę cierpliwości i wytrwałości proszę nie odpuszczać bo na to liczą.

J
Ja

No tak, trzeba być lekko rozwiązła blondynką o wydatnym, hm, intelekcie. Wtedy czepialstwo p. dErektora spadło by na poziom niemierzalny :D

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3