MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Strażniczki goniły zboczeńca, prawie nikt nie pomógł. Ludzie się śmiali i utrudniali zatrzymanie

Błażej Dąbkowski
Amanda Grużewska i Aleksandra Markowska mają otrzymać nagrodę od prezydenta Poznania
Amanda Grużewska i Aleksandra Markowska mają otrzymać nagrodę od prezydenta Poznania Adrian Wykrota
Dwie strażniczki miejskie zatrzymały mężczyznę, który masturbował się i zaczepiał dzieci nad Wartą. Obie otrzymają nagrody.

Niedziela godz. 17. Setki poznaniaków spędzają popołudnie nad Wartą. Na wysokości KonterArt piją piwo, opalają się, nie zwracając większej uwagi na łysego 35-latka, który siedział nagi w pobliżu zarośli, masturbując się. Jak twierdzą świadkowie zdarzenia, próbując przy okazji zaczepiać przechodzące obok dzieci. Tylko jedna osoba, starsza kobieta, chwyta za telefon, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

Po chwili na łące pojawiają się dwie strażniczki miejskie Amanda Grużewska oraz Aleksandra Markowska, patrolujące nadwarciańskie tereny. Zdenerwowana kobieta, podbiega do nich, opowiada o widoku, który ją zaniepokoił.

- Od razu udałyśmy się w kierunku, który nam wskazała. Rzeczywiście w krzakach znajdował się nagi mężczyzna. Kiedy tylko nas zobaczył przestał się onanizować i ruszył w kierunku mostu św. Rocha - relacjonuje Amanda Grużewska. Zarówno ona, jak i jej koleżanka z referatu Stare Miasto ruszyły w pościg za nagim mężczyzną. Zaraz za mostem udało się go A. Grużewskiej zatrzymać, jak się jednak okazało, tylko na chwilę, bowiem w interwencji przeszkodzili poznaniacy znajdujący się w tym czasie na łące.

- Doszło do absurdalnej sytuacji, bo ludzie zamiast nam pomóc, albo się śmiali, albo wręcz utrudniali nam pracę - przyznaje strażniczka. Jeden z mężczyzn obserwujących próbę zatrzymania, podszedł do strażniczki, chwycił ją za dłoń i agresywnie zapytał: „co wy mu, k..., robicie?!”. Korzystając z zamieszania, zboczeniec zaczął szarpać panią Amandę, oswobodził się, ruszył pędem w kierunku mostu Królowej Jadwigi. Zatrzymał się na chwilę i założył na siebie spodnie.

- Postanowiłyśmy się rozdzielić, Aleksandra poruszała się górną linią nabrzeża, ja dolną. Był już dość daleko, dlatego pożyczyłam od jednej z pań rower i na nim kontynuowałam pościg - opowiada strażniczka. Dopiero w tym momencie dwóm kobietom z pomocą przyszedł młody, około 20-letni poznaniak.

- Zagrodził mu drogę, a my po chwili obezwładniłyśmy go i skułyśmy kajdankami. Wsparcie ze strony policji nadeszło po pięciu minutach - opowiada pani Aleksandra.
W plecaku, który cały czas miał przy sobie A. Grużewska znalazła m.in. kilkadziesiąt czasopism pornograficznych i marihuanę. Jednak najbardziej zaszokowało ją inne znalezisko. - To była dziecięca bielizna, zmroziło mnie kiedy ją zobaczyłam - mówi. 35-latek został przekazany policji. Wiadomo, że w jego mieszkaniu w poniedziałek dokonano przeszukania i późnym popołudniem zostały mu przedstawione trzy zarzuty.

- Pierwszy z nich dotyczy utrudnienia funkcjonariuszowi czynności, drugi - posiadania środków odurzających. Skierowaliśmy również wniosek do sądu o ukaranie mężczyzny za nieobyczajny wybryk - informuje Maciej Święcichowski z biura prasowego wielkopolskiej policji. Jeszcze w poniedziałek ekshibicjonista został wypuszczony do domu.

Strażniczki miejskie, które go zatrzymały mają otrzymać nagrodę od prezydenta Poznania.

- Cieszymy się, że wszystko dobrze się skończyło, ale apelujemy do wszystkich mieszkańców, by reagowali na podobne przypadki zachowań, albo chociaż nie utrudniali nam pracy - podsumowuje pani Amanda.

Straż miejska, doceniając wkład kilku osób, które pomogły w ujęciu 35-latka prosi o kontakt z komendą. - Chcielibyśmy osobiście im podziękować - mówi Przemysław Piwecki, rzecznik SM w Poznaniu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski