Strefa tempo 30 w Poznaniu: Mieszkańcy protestowali na sesji Rady Miasta [ZDJĘCIA]

Bogna Kisiel
Bogna Kisiel
Mieszkańcy przyszli na wtorkową sesję Rady Miasta, by zaprotestować przeciwko proponowanym zmianom w ramach wprowadzenia strefy uspokojonego ruchu wokół Starego Rynku Adrian Wykrota
Mieszkańcy Starego Miasta przyszli na wtorkową sesję, by zaprotestować przeciwko proponowanym zmianom w ramach wprowadzenia strefy uspokojonego ruchu wokół Starego Rynku. Podkreślają, że nie są przeciwni samej idei Tempo 30. Nie zgadzają się jednak na likwidację miejsc postojowych i sposób prowadzenia konsultacji.

„Chcemy zmian zrównoważonych”, „Chcemy prawdziwych konsultacji”, „Prezydencie wyganiasz mieszkańców z miasta. Nie wyganiaj turystów” - takie m.in. napisy widniały na transparentach, które poznaniacy przynieśli na wtorkową sesję. Nie było okrzyków, gwizdów. To był milczący protest tych, którzy nie zgadzają się na zmiany związane z wprowadzeniem strefy uspokojonego ruchu wokół Starego Rynku.

– Czujemy się bezradni i bezsilni – przyznaje Julia Wacke, mieszkanka Starego Miasta. – Oburza nas sposób prowadzenia konsultacji, bo nie jesteśmy traktowani, jak partnerzy. Nie podoba nam się, że ktoś narzuca nam czym mamy pojechać po zakupy, do teatru, gdzie zostawić auto, jak mamy żyć.

Mieszkańcy napisali w tej sprawie obszerny list do prezydenta. Jak twierdzą, jest to reakcja na pseudokonsultacje przeprowadzone przez ZDM. List mieszkańców na wtorkowej sesji streściła Katarzyna Kretkowska, radna Lewicy. Jej zdaniem, kwestią newralgiczną są miejsca postojowe, których ma być mniej o ok. 148-160. – Planuje się ich likwidację, a tymczasem łączna liczba tutejszych adresów lokali mieszkalnych to 1917, a przedsiębiorstw 464. Wydano 995 identyfikatorów na strefę płatnego parkowania, podczas gdy miejsc postojowych jest 660 – mówi K. Kretkowska.

Jaki jest cel zmian?
Protestujący twierdzą, że konsultacje nie zostały ogłoszone zgodnie z obowiązującymi przepisami. Urzędnikom wytykają błędy merytoryczne i arytmetyczne. I podają przykłady z prezentacji przygotowanej przez ZDM: „Szkolna obecnie miejsc postojowych – 24, będzie 16, zlikwidowano 6”; „na Dominikańskiej kierowcy zyskają nowe miejsca do parkowania. Obecnie jest tu 46 miejsc, będzie 37, ubytek – 9”.

ZDM twierdzi, że po wprowadzeniu strefy Tempo 30 – etap II ubędzie jedynie 30 miejsc postojowych, bo pojawi się ok. 130 miejsc na parkingu na Chwaliszewie. – Nie wiadomo, jak długo będzie on funkcjonował – twierdzi J. Wacke. – W budżecie miasta przeznaczono milion złotych na park, który ma tu powstać. Ten parking może jest atrakcyjny dla wschodniej części Starego Miasta, ale nie dla osób, które mieszkają przy Koziej czy Szkolnej, gdy będą musieli przynieść do domu zgrzewki wody.

Mieszkańcy podkreślają, że bliska jest im idea spowolnienia ruchu. Zastanawiają się jednak, jaki jest prawdziwy cel proponowanych zmian. – Już teraz na uliczkach wokół Starego Rynku jest ograniczenie prędkości do 30 km/h, a często także strefa zamieszkania. Za milion złotych miasto chce wprowadzać coś co już funkcjonuje – wskazuje J. Wacke.

Mieszkańcy zwracają uwagę, że pod pretekstem uwalniania chodników chce się zmienić sposób parkowania z ukośnego na równoległe. Tymczasem na większości uliczek ma obowiązywać strefa zamieszkania czyli piesi mogą chodzić jezdnią.

W liście do prezydenta protestujący zaznaczyli, że nie godzą się na buspasy na Garbarach, Mostowej, Solnej, Wolnicy i Małych Garbarach dopóki nie zostanie zbudowana wschodnia i północna część I ramy komunikacyjnej. Ich zdaniem, gdyby powstała III rama, to kierowcy przestaliby przejeżdżać przez centrum. Porównali też komunikację miejską Kopenhagi, Madrytu i Lipska z poznańską. Wskazali, że tam w godzinach szczytu kursuje ona co 4-5 minut, a u nas co 10-12 minut.

– Jeśli chcemy zachęcić ludzi, by przesiedli się na komunikację miejską, to musi ona częściej jeździć – twierdzi J. Wacke. – Nie można mówić, że wszyscy mają przesiąść się na komunikację miejską czy rowery, bo mieszkańcy śródmieścia nie pozbędą się aut, szybciej się stąd wyprowadzą.

K. Kretkowska przypomina, że w ciągu ostatnich trzech lat ubyło z tej części Poznania 2,7 tys. osób.

Wsłuchać się w głos mieszkańców
Maciej Wudarski, zastępca prezydenta mówi, że nie może jednoznacznie stwierdzić, czy będzie realizowany projekt uspokojonego ruchu, przedstawiony przez ZDM na podsumowaniu konsultacji. Zapewnia, że uwagi mieszkańców, które wpłynęły będą analizowane.

– Zmiany powinny być wprowadzane ewolucyjnie, w sposób zrównoważony i z poszanowaniem opinii mieszkańców, przedsiębiorców i instytucji znajdujących się w centrum miasta – podkreśla Andrzej Rataj, radny klubu PO.

Strefa tempo 30 w Poznaniu:

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

budowa parkingów tylko za prywatne pieniądze,pieniądze podatników na inne ważne cele.A co to kogo obchodzi ,że nie masz gdzie postawić tego starego rupiecia,
którym jeździsz.Chcesz mieć bezpieczne i eleganckie miejsca garażowe? Nic prostszego. Wykup teren, postaw wielopiętrowe garaże, 3 poziomy w dół i 10 w górę.
Wynajmuj innym. Można zarobić.Budowanie parkingów tylko i wyłącznie za pieniądze prywatne, a nie podatników.

M
Maras

Mam wrażenie, że bardziej zmiana dokopie kierowcom tym lepiej. Jeszcze tylko brakuje publicznej chłosty ku uciesze tłumu...

P
PaństwoPrawa

jak nie posłucha mieszkańców.

z
zynder śródecki

w ogóle nie liczy się z mieszkańcami Poznania robią co chcą w lewackim stylu i pod dyktando centrów handlowych

M
Mateusz

Naliczylem 7 osób . Ale tłum.... Trochę za mało by zatrzymać zmiany.

w
wątpiący

mam wątpliwości!!!

Dodaj ogłoszenie