Studniówki 2020: Uczniowie szkoły z Poznania zatruli się na studniówce? Sprawą zajmuje się sanepid

Justyna Dopierała
Justyna Dopierała
Uczniowie poznańskiej szkoły po studniówce z dolegliwościami żołądkowymi. Sanepid zajmuje się sprawą.
Uczniowie poznańskiej szkoły po studniówce z dolegliwościami żołądkowymi. Sanepid zajmuje się sprawą. Unsplash/zdjęcie ilustracyjne
Uczniowie Zespołu Szkół Budownictwa w Poznaniu po studniówce skarżyli się na dolegliwości żołądkowe. Mieli biegunkę, wymioty i gorączkę. Jedenaście osób zgłosiło się ze sprawą do sanepidu.

O sprawie poinformował nas rodzic jednego z gości studniówki. Na balu w Novotelu bawiło się ponad dwieście osób. Z informacji rodzica wynika, że na dolegliwości żołądkowe skarżyło się około czterdziestu osób. Do sanepidu zgłosiło się jednak kilkunastu uczniów.

Czytaj także: Studniówki 2020: Szkoły łamią prawo przy organizacji studniówek - alarmuje Sieć Obywatelska Watchdog

- Zgłosiło się do nas jedenaście osób, skarżąc się na biegunkę, wymioty i gorączkę. Część z nich trafiła na sor, a część do lekarza rodzinnego. Nie mamy jednak potwierdzonej diagnozy, czy było to zatrucie pokarmowe, czy infekcja - tłumaczy Cyryla Staszewska, rzecznik Powiatowej Stacji Sanepidu.

Sanepid: Uczniowie wskazywali na ciasto, które na studniówkę dowoziła zewnętrzna firma

Sanepid w poniedziałek, 20 stycznia skontrolował Novotel oraz przeprowadził wywiady z osobami, które zgłosiły się z dolegliwościami.

Zobacz też: Studniówka 2020: Maturzyści z Zespołu Szkół Budownictwa w Poznaniu bawili się na balu w Novotelu. Zobacz zdjęcia

- Uczniowie najczęściej wskazywali na kremowe ciasto, które na studniówkę dowoziła firma zewnętrzna. Firma ta także zostanie przez nas skontrolowana - dodaje Cyryla Staszewska.

Poza uczniami, podobne dolegliwości miała także część personelu hotelu.

- Sprawdziliśmy również warunki sanitarne lokalu, w którym bawili się uczniowie. W tej kwestii wszystko było w porządku. Dowiedzieliśmy się jednak, że sześć osób z personelu Novotelu także miało podobne dolegliwości - przyznaje Cyryla Staszewska.

Czytaj również: Studniówka 2020: Maturzyści z Technikum Budowlano-Drzewnego w Poznaniu bawili się na balu w Domu Żołnierza. Zobacz zdjęcia

Organizacją studniówki zajmowała się rada rodziców. Do sprawy odnosi się jednak także dyrektor Zespołu Szkół Budownictwa.

- Nie ma potwierdzenia, że dolegliwości naszych uczniów były spowodowane zatruciem. Sanepid skontrolował lokal i wszystko było w porządku. Poza tym w szkole już wcześniej zauważyliśmy niższą frekwencję spowodowaną zachorowaniami. Dotyczy to nie tylko uczniów klas maturalnych, ale także młodszych roczników. Może to być więc jakaś infekcja, czy grypa – mówi Krzysztof Kubiak, dyrektor szkoły.

Zobacz też:

Najładniejsze dziewczyny ze studniówek w Poznaniu [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Sprawdź też:

FLESZ: Koronawirus torpeduje gospodarkę, traci także Polska

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rodzic

Dyrektor szkoły opowiada takie farmazony i pierdoły że aż smutno się robi. Sam srał przez dwa dni A teraz adwokata "diabła" uskutecznia. Ogarnij się gościu. Odwiedzę Cię na najbliższym zebraniu dla rodziców. Może do tego czasu zmądrzejesz!!!!

G
Gość

17.01 w tym samym hotelu zatruła się 20 osób ale nikt tego nie zgłosił a jak widać lekarze też tego nie zgłosili choć ludzie informowali że pochorowalo się grupowo To nie wina szkoły tylko hotelu i jedzenia lub obsługi jeżeli pochorowalo się pracownicy hotelu to może by zrobić im badania czy nie są teraz nosicielami sanmonelli

G
Gość

Pewnie wirusa wniesiono z jedzeniem na stoły. Gdyby sprawdzić czy chora część obsługi była odpowiedzialna za stół przy którym zachorowali klienci, byłoby pewne wirus czy zatrucie.

x
xymox

Dwa lata temu, w nadmorskim kurorcie i w hotelu o doskonałej opinii od lat, wyłożyło się ponad 20 pokoi, w tym piszący te słowa.

Dyrekcja hotelu również coś tam wspominała o grypie i tak dalej.

Dopiero, po pytaniach, czy obsługa restauracji, młodzi kelnerzy i kucharze pochodzący z Ukrainy są badani każdorazowo po powrocie z pobytów w swoich rodzinnych domach do pracy w hotelu - bez szemrania hotel zaczął zwracać część opłat za rezerwacje.

Abym był dobrze zrozumiany, takiego nawału informacji o wycofywaniu skażonych produktów poszczególnych zakładów producyjnych jak od 2-3 lat masowej niemal imigracji z tego kierunku, nie mieliśmy.

I jest to niepokojące. I nie chodzi tutaj o imigrację jako taką, bo ludzie z Indii czy Wietnamu też w Polsce pracują i też często w gastronomii. Jednakże z uwagi na bliskość swojej ojczyzny, to właśnie w przypadku osób pochodzących z Ukrainy mamy regularne podróże w jedną i drugą stronę bez żadnych kontroli. Ludzie Ci są badani tylko raz - gdy starają się o pracę w gastronomii czy na produkcji. Potem już nie a śmigają regularnie poza standardy sanitarno-epidemiologiczne i wracają.

Cichaczem przyznaje się, że za ogniskami atakującej Odry stoją nie tyle antyszczepionkowcy ile właśnie nasi goście zza wschodniej granicy.

Gdzieś jest popełniany w Polsce błąd i wracają np. masowe zatrucia w obszarze żywieniowym, o których już zdążyliśmy zapomnieć w tej Unii Europejskiej. Przynajmniej w dużej części.

Nie mam nic przeciwko pracownikom z Ukrainy. Ale mamy tutaj już niemal parę milionów tych osób rotacyjnie i swobodnie krążących między krajami o rażąco odmiennych standardach w obszarze jak wyżej.

G
Gość

Gównarzeria żachała dopały i popijała wódą no to się potruli, ot co.

G
Gość

Czyli pracownicy Novotelu ukradli uczniom jakieś jedzenie? No bo jeżeli też się struli?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3