Stypendium im. Wojciecha Drabowicza dla Katarzyny...

    Stypendium im. Wojciecha Drabowicza dla Katarzyny Jabłońskiej

    Marek Zaradniak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Katarzyna Jabłońska jest tegoroczną laureatką Stypendium im.Wojciecha Drabowicza.
    1/4
    przejdź do galerii

    Katarzyna Jabłońska jest tegoroczną laureatką Stypendium im.Wojciecha Drabowicza. ©Archiwum artystki

    Katarzyna Jabłońska, sopranistka, studentka poznańskiej Akademii Muzycznej jest tegoroczną laureatką Stypendium im. Wojciecha Drabowicza.
    W sobotę w poznańskim Teatrze Wielkim podczas siódmego już koncertu "Wojciech Drabowicz in memoriam -Głosy przyjaciół" wręczono stypendium imienia tego tego wybitnego śpiewaka.Otrzymała je Katarzyna Jabłońska sopranistka, studentka   Akademii Muzycznej w Poznaniu w klasie Wojciecha Maciejowskiego. Zaśpiewała arię Rusałki z I aktu opery "Rusałka" Antonina Dvoraka "Mesicku na nebi hlubokem". Fundatorem stypendium jest Lions Club Poznań Rotunda, którego członkiem był Drabowicz.
    Katarzyna Jabłońska urodziła się w Ciechanowie. Naukę śpiewu klasycznego rozpoczęła w wieku 15 lat u Tadeusza Cieślaka. W swym dorobku ma m.in. II miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Musicalowym w Olsztynie w kwietniu 2010 roku i III miejsce na Ogólnopolskim Konkursie Marii Stankowej w Olsztynie w kwietniu 2011 roku oraz udział półfinale I Międzynarodowego Konkursu Gullio Perottiego w Uckermunde również w roku 2011.
    Jako solistka zagrała postać Lizy w operetce "Zaręczyny przy latarniach" Jacquesa Offenbacha, wykonywała partię Basi w operze "Cud mniemany czyli Krakowiacy i Górale" Jana Stefaniego,
    partię Bastienne w "Bastien i Bastienne" Wolfganga Amadeusza Mozarta oraz partię Sary Trootwood w "Loterii na mężów"Karola Szymanowskiego.
    Tego wieczoru była muzyka,ale jak co roku na scenie pojawiła się także biała róża. Dlaczego?Wyjaśnia to Paweł Posadzy, pomysłodawca i stały członek kapituły Stypendium im. Wojciecha Drabowicza:
    - Wojciech Drabowicz dla ruchu Lions mającego za cel służyć innym i dokładać starań w walce z ubóstwem, wykluczeniem, nietolerancją i krzywdą wokół nas był inspiracją i wzorem do naśladowania.
    Dzielił się swym czasem, talentem, pracą, słowem swym życiem, z każdym, kto o to poprosił, a najczęściej dawał siebie bez proszenia.
    O ile my, Przyjaciele: artyści, koledzy klubowi, publiczność to czerwone róże, symbolizujące gotowość do współczucia i miłości innych, o tyle ten jeden kwiat pośrodku, otoczony innymi w symbolicznym bukiecie, biała róża uosabiająca Wojtka Drabowicza na znak Jego obecności wśród nas, ale i średniowieczny symbol ofiarności i poświęcenia dla innych, czystości intencji, współczucia. Taki jest najgłębszy sens tych koncertów.



    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo