Sukces Lecha Poznań rodzi się w bólach

    Sukces Lecha Poznań rodzi się w bólach

    Maciej Lehmann

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Trener Lecha Poznań Franciszek Smuda kilkanaście godzin przed rewanżem z Udinese nadal uważa, że szanse na awans do 1/8 finału Pucharu UEFA są dla obu drużyn równe.
    - Nie obchodzą mnie statystyki. Wiem, że polskim zespołom trudno było w przeszłości ograć Włochów, ale to były inne czasy. Mam drużynę, która będzie walczyć do końca. Marzyło mi się minimalne zwycięstwo w pierwszym meczu, ale i z remisu 2:2 trzeba być zadowolonym. Bo przecież jak pierwsi strzelimy gola, to oni będą mieli nóż na gardle. Włosi nie zadowolą się wynikiem 0:0. Prędzej czy później zaatakują i wtedy na pewno będzie ciekawie - prognozuje szkoleniowiec poznańskiego zespołu.


    Franz nie wyklucza nawet tego, że o awansie decydować będą rzuty karne. Na ostatnim treningu przed wylotem do Udine strzelanie jedenastek pilnie ćwiczyli Semir Stilić, Hernan Rengifo i Jakub Wilk.

    - Trzeba być przygotowanym na wszystko. Borussia Dortmund przegrała u siebie 0:2, a w Udine odrobiła straty i poległa dopiero po karnych. Uczulam też chłopaków, by nie dali się sprowokować. Włosi są mistrzami w tej dyscyplinie. A jeśli po meczu w Poznaniu przechwalają się o swojej wyższości, to tym lepiej dla nas - dodaje trener Smuda.

    Włosi nie kryli rozczarowania wynikiem starcia przy Bułgarskiej.

    - Jesteśmy źli na siebie, że nie potrafiliśmy w pierwszym meczu rozstrzygnąć losów awansu. Patrząc na wynik, mamy jednak przed rewanżem sporą przewagę. Gramy u siebie, możemy liczyć na gorący doping naszych tifosi i nawet minimalne zwycięstwo nas premiuje - komentował wczoraj obrońca Udinese Giovanni Pasquale.

    - W rewanżu musimy zagrać przede wszystkim bardziej uważnie w obronie - dodał trener Pasquale Marino.

    Szkoleniowcowi Lecha ubył wczoraj jeden problem. W Udine będzie mógł wystawić szybkiego Sławomira Peszkę.

    - Opuchlizna z nogi już zeszła, ale raczej wątpię, bym mógł wystąpić w całym spotkaniu. Jeśli trener zdecyduje się ze mnie skorzystać, to raczej wejdę na boisko z ławki - powiedział przed wylotem do Włoch pomocnik Lecha. Prawdopodobnie na prawej stronie pomocy od pierwszej minuty znów zobaczymy Roberta Lewandowskiego.

    Po jednym z ostrych wejść włoskich obrońców ,,Lewemu'' trzeba było założyć szwy na rozciętą stopę. Na szczęście dziś po tym urazie prawie nie ma już śladu. Na dodatek rana zostanie zabezpieczona specjalnym opatrunkiem.

    - Każdy sukces rodzi się w bólach - skwitował swoje kłopoty reprezentacyjny napastnik.


    Ułańska szarża czy kalkulacja?
    Zbigniew Boniek, były piłkarz Romy i Juventusu:
    Udinese jest oczywiście dojrzalszą i lepszą technicznie drużyną, ale już przed pierwszym meczem mówiłem, że Lech wcale nie stoi na straconej pozycji. Podtrzymuję to. Pod warunkiem jednak, że piłkarze Franciszka Smudy zagrają w swoim stylu i nie będą kalkulować, tak jak w Poznaniu. Dopóki grali w stylu podobnym do Udinese, to było 0:2. A gdy w końcu rzucili się odważnie do ataku, to omal nie skończyło się zwycięstwem.

    Marek Koźmiński, były piłkarz Udinese i Brescii:
    Jeśli Lech zagra mądrze, to może awansować. Potrzebny jest spokój, by przede wszystkim nie stracić bramki. Mecz trwa 90 min i wszystko może się wydarzyć, wystarczy jeden stały fragment gry. Ułańskie szarże od pierwszego gwizdka to w starciu z takim rywalem jak Udinese zły pomysł. No, chyba że w końcówce, w przypadku gdy nie będzie nic do stracenia.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 11 21 6 3 2 20-13
    2 Legia Warszawa Live 11 21 6 3 2 16-12
    3 Wisła Kraków Live 11 20 6 2 3 20-10
    4 Jagiellonia Białystok Live 11 20 6 2 3 17-13
    5 Piast Gliwice Live 11 20 6 2 3 17-15
    6 Korona Kielce Live 11 19 5 4 2 15-12
    7 Lech Poznań Live 11 17 5 2 4 17-14
    8 Zagłębie Lubin Live 11 16 5 1 5 17-17
    9 Arka Gdynia Live 11 14 3 5 3 12-11
    10 Pogoń Szczecin Live 11 13 3 4 4 13-13
    11 Śląsk Wrocław Live 11 12 3 3 5 16-15
    12 Miedź Legnica Live 11 12 3 3 5 15-20
    13 Wisła Płock Live 11 10 2 4 5 14-20
    14 Górnik Zabrze Live 11 9 1 6 4 11-17
    15 Zagłębie Sosnowiec Live 11 7 1 4 6 15-24
    16 Cracovia Live 11 7 1 4 6 8-17