Sukcesy kolarzy Agrochestu Kostrzyn w wyścigu pod Tatrami. Zawodnicy z koniczynką sześć razy stawali na podium

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Damian Bartoszek (z lewej) i Marcin Korzeniowski (z prawej) na podium Tatra Road Race w kategorii M40
Damian Bartoszek (z lewej) i Marcin Korzeniowski (z prawej) na podium Tatra Road Race w kategorii M40 Fot. Archiwum Marcina Korzeniowskiego
W rewelacyjnej formie są w tym sezonie kolarze z grupy Agrochest Kostrzyn. Po zwycięstwie w klasyfikacji drużynowej w Tour de Pologne Amatorów zawodnicy z koniczynką na plecach świetnie spisali się w sobotę w prestiżowym wyścigu Tatra Road Race w okolicach Zakopanego. W rywalizacji z udziałem 320 kolarzy na trasie liczącej 119 km sześć razy stawali na podium.

Dwukrotnie puchar odbierali Kamila Wójcikiewicz (druga w kategorii open i K30) i Damian Bartoszek (trzeci w kategorii open i drugi w M40). Na najniższym podium stawali też Michal Czapla (trzeci w kategorii M20) i Marcin Korzeniowski (trzeci w kategorii M40). Zwyciężyli Alina Mylka (CU WindowMaster) i Adam Wójcik (7R Rawmix), który wyprzedził nie tylko Bartoszka, ale również znanego z zawodowego peletonu Przemysława Niemca (Power Lab).

Zobacz też: Agrochest po raz trzeci z rzędu wygrał Tour de Pologne Amatorów

- Nasz występ to pokłosie wcześniejszych startów. Potwierdziliśmy, że jesteśmy w tym sezonie w wysokiej formie, choć oczywiście łatwo tego dokonać nie było, bo poziom rywalizacji rośnie z roku na rok. Trochę żartowaliśmy nawet z kolegami na mecie, że w tym roku wzrosła nasza rozpoznawalność, co daje się poznać po reakcji rywali na starcie, którzy traktują nasz z coraz większą powagą i respektem - tłumaczył Damian Bartoszek.

W poprzednim roku zakończył on wyścig pod Tatrami na drugim miejscu. - Chciałem powalczyć o wyższą pozycję, ale miałem piekielnie trudne zadanie. Adam Wójcik to miejscowy stary wyjadacz, a Przemysław Niemiec jeszcze trzy lata temu ścigał się z zawodowcami. Chciałem im dotrzymać kroku, ale w pewnym momencie poczułem, że muszę odpuścić, żeby nie stracić szans na trzecią lokatę. Jechałem przez to sam 43 km, ostatecznie jednak taka właśnie taktyka okazała się słuszna - dodał lider męskiej części Agrochestu i zapowiedział, że w zimowej przerwie będzie pracował głównie nad dynamiką.

Z dobrej strony w Tatra Road Race zaprezentował się też Mateusz Kanoniczak, który dzielnie walczył w środku stawki i podobnie jak inni zawodnicy z kostrzyńskiej grupy mógł mieć na mecie powody do zadowolenia.

- Czeka nas jeszcze kilka startów, w tym na pewno wymagający wyścig w okolicach Starachowic. Wciąż pod znakiem zapytania stoi natomiast mój i Kamili październikowy występ w MŚ amatorów w Sarajewie. Oboje mamy kwalifikację, ale wciąż organizator polskiej eliminacji nie dopełnił formalności związanych ze zgłoszeniem naszych licencji - zakończył Bartoszek.

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? [email protected]

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie