Swarzędz: Nie chce już być dłużej więźniem w czterech ścianach

Mikołaj Woźniak
Po wejściu w życie uchwały Grażyna Urban rozpocznie starania o zebranie pieniędzy potrzebnych ma budowę platformy
Po wejściu w życie uchwały Grażyna Urban rozpocznie starania o zebranie pieniędzy potrzebnych ma budowę platformy Adrian Wykrota
Grażyna Urban od lat walczyła o wybudowanie platformy dla niepełnosprawnych. Już niedługo może uda się jej zrealizować to marzenie.

We wrześniu opisywaliśmy w "Głosie" historię Grażyny Urban, mieszkanki Swarzędza cierpiącej na chorobę Heinego-Medina. Stopniowo traci ona zdolność samodzielnego poruszania. Ostatecznie będzie się musiała przesiąść na wózek inwalidzki. Mieszka na I piętrze w budynku bez windy, sama nie może zejść po schodach, a jedyną szansą jest dla niej platforma dla niepełnosprawnych wychodząca z balkonu jej mieszkania.

Przez cztery lata na jej montaż nie chcieli się zgodzić dwaj przewodniczący wspólnoty mieszkaniowej i niektórzy mieszkańcy bloku, w którym mieszka chora kobieta. Wynajdowali coraz to nowe problemy, z którymi G. Urban w asyście swarzędzkiej pomocy społecznej musiała stawić czoła. - Nie rozumiem tego braku empatii, liczę przecież tylko na odrobinę zrozumienia - mówiła we wrześniu mieszkanka Swarzędza.

Czytaj: Platforma dla niepełnosprawnych zniszczy elewację i zasłoni światło?

Wtedy, dzięki interwencji "Głosu" przewodniczący wspólnoty po prawie dwóch miesiącach zdecydowali się zezwolić na przekazanie sprawy pod głosowanie mieszkańców. Nagłośnienie sytuacji G. Urban przyniosło też kolejne pozytywne skutki.

­Od czasu ukazania się artykułu ludzie zaczęli okazywać mi wsparcie. Potem pod głosowanie poddano uchwałę zezwalającą na budowę windy i przyjęto ją - mówi G. Urban. I dodaje, że nie byłoby to możliwe, gdyby nie jej rodzina, przyjaciele i pomoc ze strony mediów.

- Uchwała została przyjęta. Byli przeciwnicy, ale udało się osiągnąć wymaganą większość ponad połowę głosów. Powiadomienie o jej przyjęciu trafi do mieszkańców najpóźniej na początku tego tygodnia. Od tego czasu będą mieli sześć tygodni na zaskarżenie decyzji - tłumaczy Marek Misiek, przedstawiciel firmy Admico, zarządcy budynku.

Mirela Słomińska, pracownik pomocy społecznej, która prowadzi sprawę G. Urban wyjaśnia: - Po wydaniu oficjalnej decyzji chcemy zorganizować zbiórkę pieniędzy. Podstawą jest teraz pomoc fundacji lub organizacji, która założy potrzebującej subkonto i umożliwi zdobycie niezbędnych środków.

Już wiadomo, że nie będą one niskie. Maciej Urbański, przedstawiciel firmy, która przygotowała wycenę montażu platformy dla niepełnosprawnych mówi: - Koszt takiego urządzenia to trochę ponad 60 tys. zł, jednak trzeba jeszcze przygotować fundametny i zabezpieczenia, a to już zadanie dla innej firmy.

G. Urban zaznacza, że nie wie jak głosowali poszczególni mieszkańcy.

- Chciałam, żeby to była samodzielna decyzja każdego. Cieszę się, że większość lokatorów okazała się być mi przychylna. To wiele dla mnie znaczy - zaznacza kobieta.

Jak sama mówi przegłosowanie uchwały jest dla niej ogromną szansą. Przede wszystkim na samodzielność i niezależność.

- Potrzebuję tego, żeby nie być dłużej więźniem w czterech ścianach - tłumaczy G. Urban.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Narsisi

Miał rację Naczelnik. Jaką trzeba być świnią, żeby tak utrudniać życie pokrzywdzonemu przez los człowiekowi?

Dodaj ogłoszenie