Swarzędz: Ścieżka rowerowa samowolą budowlaną?

Łukasz Cieśla
Ścieżka powstała na terenie Grażyny Stelmaszyk
Ścieżka powstała na terenie Grażyny Stelmaszyk Grzegorz Dembiński
Kolejne wątpliwości wokół budowy ścieżki rowerowej w Swarzędzu. Tydzień temu pisaliśmy, że powstała na prywatnym gruncie bez wiedzy właścicieli. Teraz okazuje się, że była prawdopodobnie samowolą budowlaną. Samowolą, za którą mogą odpowiadać urzędnicy.

- Do nas nie wpłynęło żadne zgłoszenie o takiej inwestycji - mówi Jan Kędziora, wicedyrektor Wydziału Administracji Architektoniczno-Budowlanej w poznańskim Starostwie Powiatowym. - Nie będziemy jednak interweniować. Takie postępowania wyjaśniające prowadzi Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.

Urzędnicy PINB także nie mają wiedzy na temat budowy ścieżki rowerowej w Swarzędzu.

CZYTAJ TEŻ:
ŚCIEŻKA ROWEROWA NA PRYWATNYM TERENIE

- Ale będziemy wyjaśniać sprawę - podkreśla Marcin Walczak z PINB. - W razie stwierdzenia samowoli budowlanej inwestycja może zostać zalegalizowana poprzez spełnienie procedur i wniesienie opłaty. Ale jeśli okaże się, że inwestor nie miał tytułu prawnego do gruntu, wtedy zapada decyzja o rozbiórce inwestycji - dodaje.

W Swarzędzu może nastąpić właśnie ten ostatni scenariusz, czyli rozbiórka części ścieżki rowerowej zbudowanej ponad 10 lat temu. Bo powstała na prywatnym gruncie. Kto ponosi winę?

Właściciele działki przekonują, że inwestorem była gmina Swarzędz. Z Adamem Trawińskim, zastępcą burmistrza Swarzędza, prowadzili negocjacje w sprawie odszkodowania za bezprawne zajęcie gruntu.

Trawiński potwierdził, że rozmowy się odbyły, ale potem urząd gminy się z nich wycofał. Jak stwierdził, urząd w pewnym momencie dowiedział się, że nie ona budował ścieżkę lecz spółdzielnia mieszkaniowa.

Ale swarzędzka spółdzielnia odpowiada, że była jedynie inwestorem zastępczym i ścieżkę budowała na polecenie gminy.

Paweł Pawłowski, prezes spółdzielni, poinformował nas wczoraj, że spółdzielnia nie posiada dokumentów dotyczących budowy ścieżki. Bo zgodnie z przepisami po 10 latach od zrealizowania inwestycji zostały zniszczone. Prezes wskazał jednak, że spółdzielnia ma dokument dotyczący instalacji oświetlenia przy ścieżce. Wynikać ma z niego, że to gmina była inwestorem.

Wątek samowoli budowlanej ma wyjaśnić PINB. Natomiast właściciele działki pozwali gminę do sądu. Od niej, a nie od spółdzielni, domagają się finansowej rekompensaty za budowę ścieżki na ich gruncie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie