Swemu dziecku dała szansę na szczęście

Małgorzata Linettej
Niechciana ciąża. Dramat, rozpacz, bicie się z myślami, mniej lub bardziej desperackie pomysły... Wreszcie decyzja, która może zaważyć na całym życiu.

Niedawno pisaliśmy o trzech takich właśnie sytuacjach. Jakże różnych w swych finałach. Jeden skończył się tragicznie - ciało noworodka znaleziono na śmietniku w podpilskiej wsi.

Dziś za to piszemy o dwóch sprawach, które - gdyby przenieść je na filmowy ekran - znalazłyby się w kategorii scenariuszy z happy endem. Dwoje nastolatków, wspieranych przez rodziców, zdecydowało się na wspólne wychowywanie dziecka, które wkrótce przyjdzie na świat.

A mały Staś, pierwsze dziecko z poznańskiego okna życia, dzięki biologicznej matce, która chciała, by był szczęśliwy, znajdzie kochających rodziców.

Można prowadzić długie rozważania, skąd tak drastycznie różny sposób rozwiązywania problemu, jakim jest pojawienie się nieplanowanego dziecka. Warto jednak do znudzenia powtarzać, że najgorszym z możliwych jest porzucenie noworodka w taki sposób, by nie dać mu szans.

Kobieta, która przyniosła Stasia do okna życia, szansę mu dała. Jeśli sama nie mogła się nim zająć, zrobiła najlepszą rzecz dla swego syna, jaką mogła zrobić. I za to należy jej się szacunek.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie