Światowy Dzień Karmienia Piersią: Dziecku nie wytłumaczysz, że ma nie jeść!

MRT
W maju tego roku ruszyła pierwsza ogólnopolska kampania społeczna "Koniec zabawy w chowanego", zainicjowana przez NutroPharma. Jej celem było poszerzenie świadomości Polaków na temat karmienia piersią w miejscach publicznych. Dla mam, ale także dla tych, którzy uważają, że karmienie piersią powinno odbywać się w zaciszu czterech ścian, jej pomysłodawcy przygotowali vademecum. W nim znajdziemy porady jak karmić dziecko w miejscach publicznych (normalnie!) a także czy wypada karmić dziecko w kościele, galerii handlowej, parku czy restauracji (wypada!). pixabay
Karmienie piersią jest najlepszym sposobem żywienia niemowląt. Eksperci, a więc przede wszystkim mamy, przekonują, że to najbardziej fizjologiczna czynność pod słońcem, łącząca dwoje ludzi. 1 sierpnia obchodzimy Światowy Dzień Karmienia Piersią i przypominamy, dlaczego mamy nie chcą się bawić w chowanego.

Niepowtarzalne składniki w odpowiednich ilościach i proporcjach, zmiana składu w zależności od fazy laktacji, pory czy długości pojedynczego karmienia, a także etapu rozwoju dziecka – to wszystko sprawia, że mleko mamy jest najlepszym pokarmem, jaki niemowlę może dostać. Dlatego do karmienia piersią zachęcają specjaliści, ale także same mamy, które bez wątpienia również specjalistkami są.

Dorosły też nie je pod kołdrą!

Ekspertki w dziedzinie laktacji obalają też wiele mitów związanych z karmieniem piersią. Muszą także walczyć ze stereotypami. Do najczęstszych zalicza się miejsce, w którym kobieta może karmić dziecko.

- To najbardziej fizjologiczna czynności pod słońcem, łącząca dwoje ludzi. Posiłek dziecko musi zjeść, kiedy jest taka możliwość. Dlatego kobiety mogą karmić wszędzie. Dziecku nie wytłumaczy się, że akurat teraz nie może dostać jedzenia - mówi Natasza Dajewska, położna z sercem z Poznania.

- Niektóre kobiety zasłaniają dziecko pieluchami tetrowymi - zawsze podchodzę i mówię, by tego nie robiły, bo maluch musi mieć dostęp do świeżego powietrza. Dorosły też nie je pod kołdrą! Dziwię się, że ludzie z karmieniem piersią w miejscach publicznych mają problem. Ale to ich problem, nie karmiących - dodaje.

Czytaj także: Chroń oczy. Nie kupuj okularów przeciwsłonecznych na straganie. Dlaczego?

W maju tego roku ruszyła pierwsza ogólnopolska kampania społeczna "Koniec zabawy w chowanego", zainicjowana przez NutroPharma. Jej celem było poszerzenie świadomości Polaków na temat karmienia piersią w miejscach publicznych. Dla mam, ale także dla tych, którzy uważają, że karmienie piersią powinno odbywać się w zaciszu czterech ścian, jej pomysłodawcy przygotowali vademecum. W nim znajdziemy porady jak karmić dziecko w miejscach publicznych (normalnie!) a także czy wypada karmić dziecko w kościele, galerii handlowej, parku czy restauracji (wypada!).

Mleko matki nigdy nie traci wartości

Natasza Dajewska podkreśla też, że nie ma górnej granicy, kiedy powinno się odstawić dziecko od piersi. - Oczywiście pojawiają się głosy "mądrzejszych", że za duże, albo że trzeba dłużej karmić, by rosło zdrowe. To matka sama o tym decyduje - mówi.

- Światowa Organizacja Zdrowia zaleca karmić dziecko piersią do 6 miesiąca życia i kontynuować to mniej-więcej do drugiego roku życia, przy jednoczesnym rozszerzeniu diety dziecka. Niektóre mamy decydują się jednak karmić dłużej - nie ma złotej recepty, ani górnej granicy. Każda z mam, ale też dziecko, wiedzą, kiedy z karmienia piersią zrezygnować. Zwłaszcza, że mleko od mamy to pełnowartościowy posiłek. I nigdy tych wartości nie traci - tłumaczy Alicja Nowaczyk z fundacji Matecznik, prowadzącej także szkołę rodzenia, gdzie odbywają się też warsztaty z laktacji.

Uli Mańkowskiej, dyrektor Centrum Inicjatyw Rodzinnych, a także radnej z Poznania zdarzało się przychodzić na sesje rady miasta z synami i podczas nich ich karmić.
- Obydwóch synów karmiłam tak długo, na ile było to możliwe i na ile sami chcieli. Jeden odstawił się od piersi sam. Każda z mam ma swój złoty środek – mówi U. Mańkowska. - Oczywiście, że zdarzało mi się karmić syna w urzędzie, podczas komisji – wspomina.

Doradca laktacyjny

Ula Mańkowska zwraca uwagę, że podczas karmienia najważniejsze jest zapewnienie komfortu i sobie i dziecku, stworzenie przyjemnej atmosfery.

- Nie jestem zwolenniczką karmienia wszędzie, chociaż zdarzało mi się właśnie w urzędzie, czy restauracjach, bo zwyczajnie – ja źle bym się z tym czuła. Nie przeszkadza mi jednak, gdy robią to inne mamy – mówi. - Raz byłam świadkiem, gdy młoda karmiła swoją pociechę, a starsze panie krytykowały ją za sposób w jaki to robi. Że nie tak trzyma dziecko, że nie tak ustawia pierś. A każda mama sama wie w jaki sposób ma to robić, jak jest jej najwygodniej i dziecku.

- Nie ma złotego środka na to, jak karmić dziecko, ale oczywiście, zdarza się, że młode mamy mają z tym problem, z jakiś względów także karmić nie mogą. Wtedy też mogą zgłosić się do specjalistów - pielęgniarki środowiskowej, położnej, edukatora laktacyjnego - mówi Alicja Nowaczyk.

Natasza Dajewska jest właśnie położną laktacyjną. Z własnego doświadczenia wie z jakimi problemami młode mamy nierzadko się borykają.

- To zupełnie normalne. Na szczęście dzisiaj położne same się kształcą, więc praktycznie w każdym szpitalu znaleźć można w tym zakresie pomoc. Wciąż ciążą mity, że mleko matki to jedyna alternatywa i że dzieci, karmione mieszanką gorzej się chowają. To nieprawda. Dziś mamy mają wybór, mogą wybierać - mówi Dajewska.

- Zdarza się, że niektóre mamy, zwłaszcza po porodzie mają problem z pokarmem. Miałam to szczęście, że sama trafiłam na dobrą położną laktacyjną, która powiedziała mi co mam robić i dałam sobie radę. Sama rodziłam Franka przez cesarskie cięcie i nim do organizmu doszedł impuls, że już urodziłam i mogę karmić, to minęła doba. Dodatkowym wrogiem jest stres. Większość rzeczy dzieje się w naszej głowie, która blokuje cały nasz organizm – dodaje U. Mańkowska.

- Jeśli pojawi się problem z karmieniem, zawsze warto udać się do specjalisty. Taka wizyta nie zaszkodzi, a może rozwiać wiele wątpliwości - dodaje A. Nowaczyk.

Dieta? Po co?

Specjalistki podkreślają, że kolejnym mitem jest dieta laktacyjna. - Nie ma czegoś takiego, czego kobieta nie mogłaby w trakcie karmienia jeść. No oczywiście, poza alkoholem - mówi Dajewska.

- Zdarza się, że zdrowe dziecko może na coś bardziej reagować - należy je obserwować, ale nie na siłę ograniczać swoją dietę. jemy to, co jadłyśmy w ciąży - dodaje A. Nowaczyk.

Kulisy Zdrowia - Karmienie piersią a kolka u dziecka:

Źródło: gs24.pl

Zobacz także:

Co Cię może zabić? Śmiertelne dawki produktów codziennego spożycia

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3