Syn zabił ojca nogą od stołu

Andrzej Kurzyński
KMP Kalisz
Po blisko roku zostało ukończone śledztwo w sprawie śmiertelnego pobicia przy ulicy Fabrycznej. 35-letni Bartłomiej K. dogadał się z prokuratorem i zgodził na to, że spędzi 4 lata więzienia.

Bartłomiej K. jest mieszkańcem Kalisza, ale przed tragedią na stałe przebywał w Wielkiej Brytanii. Podczas pobytu w Polsce w lipcu ubiegłego roku spotkał się ze swoim ojcem w jego mieszkaniu przy ulicy Fabrycznej. Podczas spotkania ojca z synem nie brakowało alkoholu.

- W nocy z 23 na 24 lipca wybuchła awantura pomiędzy mężczyznami, w trakcie której starszy z nich został kilkakrotnie uderzony nogą od stołu w głowę, co spowodowało uraz czaszkowo-mózgowy, a w konsekwencji śmierć - relacjonuje prokurator Agata Kobiela-Kurczaba, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

Po tym zdarzeniu Bartłomiej K. wyszedł z mieszkania, nie udzielając pomocy pokrzywdzonemu ojcu. W wyniku odniesionych obrażeń 56-latek zmarł. Makabrycznego odkrycia dokonała osoba, która przyszła odwiedzić 56-latka. Na miejsce natychmiast udali się funkcjonariusze z grupy dochodzeniowo-śledczej, którzy wykonali oględziny i zabezpieczyli ślady. Równolegle czynności prowadzili policjanci pionów prewencji i wydziału kryminalnego.

Mundurowi ustalili, że w mieszkaniu nieżyjącego mężczyzny od kilku dni przebywał jego syn. Rozpoczęto poszukiwania, aby wyjaśnić jego ewentualny udział w zdarzeniu. Mężczyzna został aresztowany w centrum Kalisza. Na widok radiowozu próbował jeszcze uciekać. Został zatrzymany przez funkcjonariuszy w bramie, do której wbiegł, próbując zgubić policyjny pościg. Funkcjonariusze nie musieli się zbytnio wysilać - badanie wykazało, że miał ponad dwa promile alkoholu w organizmie.

Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Kaliszu sąd postanowił o tymczasowym aresztowaniu Bartłomieja K. Mężczyzna nie usłyszał zarzutu zabójstwa, ale został oskarżony o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, czego następstwem była śmierć człowieka.

- W toku śledztwa konieczne okazało się poddanie Bartłomieja K. obserwacji psychiatrycznej, gdyż biegli, po jednorazowym badaniu, nie byli w stanie ustalić stanu poczytalności mężczyzny. Po przeprowadzonej obserwacji ostatecznie stwierdzono, że oskarżony miał w chwili czynu pełną zdolność kierowania swoim postępowaniem - dodaje prokurator.

Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i poddał się dobrowolnie karze.

Przestępstwo z art. 156 § 3 kodeksu karnego jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 2 do 12 lat. Prokurator skierował do Sądu Okręgowego w Kaliszu wniosek o wymierzenie 35-latkowi kary 4 lat pozbawienia wolności. Jeśli sąd nie znajdzie żadnych przeciwwskazań, wówczas mężczyzna zostanie skazany bez konieczności przeprowadzania żmudnego procesu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie