Szkoła i przedszkole powstaną na Morasku? Niedługo się dowiemy

Anna Jarmuż
Zespół szkolno-przedszkolny mógłby powstać w pobliżu hali sportowej UAM na Morasku
Zespół szkolno-przedszkolny mógłby powstać w pobliżu hali sportowej UAM na Morasku Grzegorz Dembiński
Nowy zespół szkolno-przedszkolny w północnej części Poznania na pewno powstanie. Pytanie, gdzie? Miasto szuka działki. Najlepszą lokalizacją jest os. Różany Potok, w sąsiedztwie UAM. Trwają rozmowy w tej sprawie z władzami uniwersytetu.

Wszystko wskazuje na to, że już niedługo zapadnie decyzja w sprawie budowy zespołu szkolno-przedszkolnego na os. Różany Potok. W środę władze Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza spotkają się w tej sprawie z prezydentem Poznania. Dzień później rektor UAM będzie rozmawiał na ten temat z miejskimi radnymi, podczas komisji oświaty. Czy rozstrzygnięcie będzie pozytywne? Liczą na to mieszkańcy północnej części Poznania.

Zobacz również: Joanna Frankiewicz: Szkoła i przedszkole na Morasku są konieczne

- Porozumienie z uniwersytetem pozwoli miastu zaoszczędzić pieniądze na wykupie działki. Z kolei UAM może zrealizować jedno ze swoich zadań statutowych. Mówi ono o działaniu na rzecz rozwoju lokalnej społeczności - stwierdza Rafał Sobczak z Rady Osiedla Umultowo. - Szkoła przyczyni się do takiego rozwoju. Warto zauważyć, że w tej części miasta, za torami, nie ma żadnej takiej placówki.

Mieszkańcy obawiali się już, że władze Poznania zrezygnowały z inwestycji. Szkoły w tej części miasta nie uwzględnia bowiem nowe studium zagospodarowania przestrzennego dla miasta Poznania.

- Lokalizacja dla szkoły z boiskiem przy ul. Zagajnikowej była obecna w studium z 2008 roku - zauważa Olaf Basiński ze Stowarzyszenia Miłośników Umultowa. - Zmieniono to bez żadnych wyjaśnień i wskazania innej lokalizacji.

Sprawdź też: Naramowice/Morasko: Czy powstanie tu nowa podstawówka?

Jak jednak tłumaczy Łukasz Olędzki z Miejskiej Pracowni Urbanistycznej to, że nie ma zapisu o szkole, nie oznacza, że studium to wyklucza.

- Szkoła zalicza się do kategorii lokalnych celów publicznych. Rzeczywiście, w projekcie nowego studium zrezygnowaliśmy z dokładnego wskazywania takich obiektów. Jest to dokument ogólny, który określa jedynie kierunki zagospodarowania. Szczegóły na temat tego, co może powstać w danym miejscu, powinien precyzować miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego - wyjaśnia Łukasz Olędzki.

Zobacz również: Joanna Frankiewicz: Szkoła i przedszkole na Morasku są konieczne

O konieczności budowy podstawówki i przedszkola w północnej części miasta mówi się już od dłuższego czasu. Z wyliczeń wydziału oświaty wynika, że w szkołach na Piątkowie i Naramowicach liczba uczniów wzrośnie w ciągu najbliższych 10-15 lat o około 50 proc. Miasto rozważało rozbudowę szkoły przy ul. Boranta oraz zwiększenie liczby miejsc w zespole szkolno-przedszkolnym na os. Łokietka. To jednak nie wystarczy. Dlatego, podjęto decyzję o budowie nowej placówki. Badano różne lokalizacje. Najlepszy (m.in. ze względu na komunikację) wydaje się teren przy ul. Zagajnikowej, który znajduje się w pobliżu hali sportowej UAM na Morasku. Działka jest własnością uniwersytetu. Dlatego podjęto rozmowy z władzami uczelni. Nie wyraziły one zainteresowania prowadzeniem szkoły podstawowej. To jednak nie problem. Miasto zabezpieczyło już część pieniędzy na budowę szkoły. Samo ją też poprowadzi. Potrzebuje jedynie działki.

Sprawdź też: Naramowice/Morasko: Czy powstanie tu nowa podstawówka?

- Całość inwestycji ma kosztować około 26 milionów złotych - tłumaczy Grażyna Lisiecka, zastępca dyrektora wydziału oświaty Urzędu Miasta Poznania. - Szkoła ma pomieścić ok. 700-800 osób, w tym 150 przedszkolaków. Będzie to budynek co najmniej dwukondygnacyjny.

Za wzór urzędnicy obrali wybudowaną trzy lata temu szkołę przy ulicy Hezjoda na Strzeszynie.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mieszkaniec
Ma Pan interes w zakupie tej prywatnej działki za kupę pieniędzy?
s
stowarzyszenie
lokalizacja dla szkoły na Umultowie jest znana od 10 lat, zapisana w projekcie planu zagospodarowania (od 4 lat). W tej kadencji samorządu zapomniano o tym, a teraz, zamiast szkołę z boiskiem budować, otwiera się nową dyskusję, aby zasłonić fakt bezczynności.
w
wrednydziad
AKO nie jest ani uczelnianym, ani afiliowanym przy UAM organem. To całkowicie prywatny klub, bezprawnie powołujący się na UAM.
g
gość
Nie muszą być asfoaltowe ale utwardzone. Lepiej ginąć na rowerze na jesdni . No brawo rozgarnięty pseudo ekologu
m
mieszkaniec
Nie, no przecież lepiej jechać jeszcze 5km extra dalej dla szkolny.
Nowa ulica Bozydara będzie w 2017r
G
Gość
Mieszkam na osiedlu Różany Potok, uważam że szkoła jest potrzebna (sama ma dzieci w wieku szkolnym i wiem jak przepełnione są podstawówki na Piątkowie), ale nie zgadzam się na budowę szkoły przy ulicy Zagajnikowej!!! zapraszam Głos rano na nasze osiedle. Drodzy Państwo z tego osiedla już teraz nie da się rano wyjechać (po otwarciu Dzięgielowej), jest strasznie!!! odległość 3 km czasem trzeba pokonywać 30 minut. nie wyobrażam sobie jeszcze większej ilości samochodów.
v
verseau
bo morasko ma zostać naturalne a nie pełne zasranych asfaltowych alejek przecinających leśne dukty
g
gośc
Morasko jest traktowane jak zaścianek , zadupie na którym nie ma nic . Brak chodników nawet wzdłuż głównej drogi. O ścieżkach rowerowych nawet nie wspomnę , a jest to teren rezerwatu . I nikt się tym nie interesuje nawet MASA kRYTYCZNA
k
kub
Na tworzeniu AKO?
Po co tak zapis w podstawowym dok.?
w
wrednydziad
"Z kolei UAM może zrealizować jedno ze swoich zadań statutowych. Mówi ono o działaniu na rzecz rozwoju lokalnej społeczności"

Pan Sobczak niech wskaże, gdzie w zadaniach statutowych szkoły wyższej są zadania, które spoczywają na samorządzie terytorialnym. Działanie szkoły wyższej na rzecz lokalnej społeczności polega na czym innym, czego nie potrafi wykorzystać ani samorząd, ani organy administracji państwowej.
Dodaj ogłoszenie