Szkoła liderek w Poznaniu: Kobiety zmieniają wielkopolską...

    Szkoła liderek w Poznaniu: Kobiety zmieniają wielkopolską wieś [ZDJĘCIA]

    Paulina Jęczmionka

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Szkoła liderek w Poznaniu: Kobiety zmieniają wielkopolską wieś [ZDJĘCIA]
    1/26
    przejdź do galerii
    Około 300 kobiet z wszystkich rejonów Wielkopolski zjechało do Poznania, by rozmawiać, ale i pokazywać, jak zmienia się polska wieś. To lokalne liderki - uczestniczki Szkoły Liderek Rozwoju Lokalnego. Aktywistki, kobiety z pasją i pomysłem.
    - Tak jak w ciągu mojego życia przeszliśmy od ołówka do laptopa, tak zmienia się życie kobiet wiejskich - mówi Zofia Szalczyk, pochodząca z Wielkopolski wiceminister rolnictwa. - Od pełnienia wyłącznie tradycyjnych ról, jak np. matka i żona przeszły do łączenia ich z równie ważnymi zadaniami, jak samorealizacja i życie zawodowe. Dziś 20 proc. mieszkanek wsi samodzielnie prowadzi gospodarstwo rolne, a ok. 40 proc. aktywnie współuczestniczy w jego tworzeniu.

    Socjolog: Wielkopolanki na tle kobiet z innych regionów są wyjątkowe



    Od trzech lat grupy kobiet z wielkopolskich wsi szkolą się w Szkole Liderek Rozwoju Lokalnego, projekcie realizowanym przez Urząd Marszałkowski. Łącznie do końca tego roku będzie ich 600. Pochodzą z różnych zakątków Wielkopolski, należą do 31 lokalnych grup działania. To, czego nauczą się podczas szkoleń, natychmiast przekuwają na działania w terenie. Co robią?

    - Aktywizujemy i integrujemy mieszkańców naszych małych ojczyzn - mówi Renata Gembiak-Binkiewicz, prezes Lokalnej grupy Działania Kraina Trzech Rzek z siedzibą w Obornikach. - Organizujemy liczne imprezy dla mieszkańców, jak np. dożynki, mikołajki, Święto Ziemniaka. W świetlicach wiejskich prowadzimy warsztaty rękodzieła, zajęcia kulinarne. Dzięki Szkole Liderek uwierzyłyśmy w siebie i postanowiłyśmy zarazić aktywnością innych mieszkańców naszych miejscowości. Pomagamy też realizować im własne pomysły, staramy się o dofinansowania.

    I tak, jedna z lokalnych liderek z Pacholewa zapukała do drzwi burmistrza i poprosiła o dofinansowanie dla grupy miłośników historii. Teraz grupa aktywnie działa. I Stworzyła np. miejsce pamięci ku czci mieszkańców, którzy brali udział w Powstaniu Wielkopolskim. Kobiety z Krainy Trzech Rzek pomogły też zdobyć dofinansowanie np. na kolektory słoneczne, rozgrywki piłki nożnej dla "oldboyów" w Rakowni czy targi wiejskie w Boduszewie.

    Liderki pracują w lokalnych grupach działania w całej Wielkopolsce. I prześcigają się w pomysłach na ożywienie wsi.
    - Tyle się mówi o tym, że młodzi uciekają ze wsi, że nie ma kto na niej zostać, a co dopiero tworzyć - mówi Irena Wojciechowska, wiceprezes LGD Puszcza Notecka. - Dlatego angażujemy do naszej grupy młode kobiety. Chcemy pokazać im, że na wsi można żyć i się realizować.

    Panie z grupy Puszcza Notecka stworzyły np. chór liderek Chabry, który występuje na różnych wiejskich uroczystościach. Organizują także spotkania z młodzieżą czy spotkania w przedszkolach, gdzie uczą najmłodszych, jak prawidłowo się odżywiać.
    - Dwukrotnie realizowałyśmy już także projekt Niezapominajka - mówi Irena Wojciechowska. - W pierwszej edycji przestrzegałysmy, by nie zapominać o ogrodach naszych mam i babć. Bo w zastraszającym tempie giną tradycyjne, wiejskie ogrody. A wieś ma być wsią. Druga edycja dotyczyła produktów lokalnych. Wykorzystując przepisy naszych babć i prababć przygotowywałyśmy lokalne pyszności. Robiłyśmy także np. warsztaty malowania na szkle.

    « 2

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    W związku z ciszą wyborczą komentarze zostały wyłączone, zapraszamy z powrotem w niedzielę wieczorem.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Wideo