Szkoły zamknięte z powodu koronawirusa do 24 maja. Od 25 maja możliwe m.in. zajęcia dla klas 1-3 szkół podstawowych (15.05.2020)

RED
Czy zamknięcie szkół w Poznaniu wpłynie na ważne terminy w kalendarzu roku szkolnego? Wkrótce powinno się to okazać.
Czy zamknięcie szkół w Poznaniu wpłynie na ważne terminy w kalendarzu roku szkolnego? Wkrótce powinno się to okazać. Karolina Misztal - zdjęcie ilustracyjne
W piątek, 24 kwietnia rząd przedłużył zamknięcie szkół do 24 maja. Podał też, ze egzaminy maturalne odbywać się będą od 8 czerwca tylko w formie pisemnej, a ośmoklasisty odbędą się w dniach 16-18 czerwca. Czy termin letnich wakacji zostanie przesunięty? Prawdopodobnie nie, ale na razie nie jest to przesądzone. W środę, 13 maja rząd poinformował jak może przebiegać wznowienie zajęć w szkołach. Od 25 maja możliwe będą zajęcia dla dzieci z klas 1-3 szkół podstawowych.

Władze Poznania decyzję o rekomendacji zamknięcia miejskich szkół podjęły we wtorek, 10 marca. Ostateczną decyzję o zamknięciu szkoły, przedszkola czy żłobka muszą podjąć dyrektorzy placówek. 11 marca podobną decyzję podął premier Mateusz Morawiecki. Teraz, jak zapowiedział minister edukacji Dariusz Piontkowski, przerwa w nauce może potrwać do świąt wielkanocnych.

Bardzo prawdopodobne, jeśli tak będzie, że kolejnym momentem, do którego przedłużymy okres zamknięcia szkół będą Święta Wielkanocne - Dariusz Piontkowski

W piątek, 20 marca 2020 roku o tym, że szkoły będą zamknięte do Wielkanocy poinformował premier Mateusz Morawiecki.

W Poznaniu od środy, 11 marca wszystkie szkoły, przedszkola i żłobki podlegające pod władze Poznania - będą nieczynne. Na razie na dwa tygodnie, czyli teoretycznie do 25 marca 2020 r. Według instrukcji rządu przerwa w nauce ma potrwać do Wielkanocy.

Szkoły zamknięte przez koronawirusa. Co z wakacjami, terminami egzaminów, końcem roku szkolnego?

Na razie nie ma oficjalnych decyzji dotyczących zmian terminów egzaminów maturalnych i 8-klasisty. Póki co nie ma wytycznych dotyczących zmian terminu zakończenia roku szkolnego.

Sprawdź też:

Nauczyciele mają na razie odrabiać stracone lekcje, prowadząc nauczanie zdalne. Nie wiadomo też czy przesunięciu ulegną terminy egzaminów, zakończenia roku szkolnego i wakacji. Te decyzje powinny zapaść w najbliższym czasie.

Na razie jednak minister edukacji zdradził jakie są jego przypuszczenia dotyczące organizacji roku szkolnego. Według niego - kluczowe jest odbywanie zajęć przez uczniów w formie zdalnej i taka realizacja materiału. Jeśli się to powiedzie, nie powinno być konieczności zmiany terminu zakończenia roku szkolnego.

Sprawdź: Koronawirus: Aktualne doniesienia. Co się dzieje w Polsce, na świecie, w regionie? Nowe przypadki zachorowań [AKTUALIZACJA]

Aktualizacja - 4.04.2020

Wciąż nie ma oficjalnych decyzji dotyczących terminów egzaminów ósmoklasisty i maturalnych. Tymczasem Związek Nauczycielstwa Polskiego wystąpił z propozycją, by w tym roku odwołać egzamin ósmoklasisty. Jako sposób naboru do szkół ponadpodstawowych proponuje konkurs świadectw. Związek ma też pomysł dotyczący matur.

Aktualizacja - 8.04.2020 r.

Zamknięcie szkół potrwa dłużej niż do końca Wielkanocy - pojawiają się takie nieoficjalne informacje. Ma to zostać ogłoszone na zwołanej na czwartek, 9 kwietnia konferencji prasowej rządu. Wtedy też mogą być podane decyzje co do terminów egzaminu ósmoklasisty oraz matur.

Jak zaznaczył prezydent Andrzej Duda - nie wyobraża sobie, by matury w 2020 r. miałyby zostać odwołane. Decyzję o tym, kiedy możliwe będzie ich przeprowadzenie podejmie minister zdrowia.

Czytaj więcej: Matury i testy ósmoklasisty 2020 zostaną przełożone? Co z rekrutacją na studia i do szkół średnich? ZNP proponuje konkurs świadectw

Aktualizacja - 9.04.2020 r.

W czwartek, 9 kwietnia premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że szkoły pozostaną zamknięte do 26 kwietnia.

- Egzaminy na pewno nie odbędą się wcześniej niż w czerwcu, a w właściwie w drugiej połowie czerwca. Poinformujemy o ich dacie co najmniej trzy tygodnie przed planowanym terminem. O szczegółach poinformuje minister edukacji

- powiedział premier Morawiecki.

- Ze względów zdrowotnych odkładamy termin egzaminu. Przekładamy go na inny czas. Z dużym wyprzedzeniem, co najmniej trzytygodniowym, może nawet miesięcznym poinformujemy, kiedy te egzaminy się odbędą. Tak byście mieli dodatkowy czas na przygotowanie do egzaminów - zwrócił się do ósmoklasistów i maturzystów Dariusz Piontkowski, minister edukacji naukowej.

Aktualizacja - wtorek, 21.04.2020 r.

Szkoły są zamknięte do niedzieli, 26 kwietnia wobec tego zbliża się termin, w którym rząd musi podjąć dalsze decyzje związane z datą powrotu do szkoły. Wszystko wskazuje na to, że zamknięcie szkół zostanie przedłużone. Mówiło o tym minister edukacji.

- Wydaje się, że w chwili obecnej, raczej będzie decyzja o kolejnym przedłużeniu zamknięcia szkół działających w formie tradycyjnej - przyznał we wtorek minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski w "Kwadransie politycznym" w TVP1.

Minister nie wykluczył, że do szkół uczniowie będą wracać etapami i najpierw pójdą do niej przedstawiciele najmłodszych klas, tak by ich rodzice mogli wrócić do pracy w okresie tzw. odmrażania gospodarki.

Co minister mówił na temat terminów egzaminów ósmoklasisty i matur? - Planujemy przeprowadzić te egzaminy, mamy nadzieję, że liczba zachorowań nie będzie gwałtowanie wzrastała. Plan, który przyjęliśmy, mocno stłumił rozwój epidemii - stwierdził Piontkowski.

Liczy, że egzaminy mogłyby odbyć się na początku czerwca. Za kilka do kilkunastu dni ma zostać przedstawiony harmonogram, który będzie realizowany w zależności o rozwoju epidemii w Polsce.

Czytaj więcej: Czy i kiedy uczniowie wrócą do szkół? Decyzja zapadnie w tym tygodniu, w pierwszej kolejności mają ruszyć zajęcia dla najmłodszych uczniów

Aktualizacja - piątek, 24 kwietnia

W piątek minister edukacji poinformował, że szkoły będą zamknięte co najmniej do 24 maja. Egzaminy maturalne mają się odbywać od 8 czerwca, a egzamin ósmoklasisty w dniach 16-18 czerwca.

Wyniki matur mają się pojawić w sierpniu, a poprawki odbyć na początku września. W tym roku nie będzie matury w formie ustnej.

Także do 24 maja będą zamknięte uczelnie wyższe. Rok akademicki ma się jednak rozpocząć bez zmian - w październiku.

Aktualizacja - środa, 13 maja

W czasie konferencji prasowej w środę, 13 maja premier Mateusz Morawiecki i minister edukacji narodowej - Dariusz Piontkowski ogłosi zmiany w funkcjonowaniu szkół od poniedziałku, 25 maja. Od tego dnia możliwe będą zajęcia opiekuńczo-dydaktyczne dla uczniów klas 1-3 szkół podstawowych. Z kolei w szkołach średnich mają się móc odbywać konsultacje dla maturzystów.

Od 1 czerwca w konsultacjach będą mogli uczestniczyć wszyscy uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Wcześniej zmiany wejdą w szkołach policealnych - od 18 maja mogą się w nich odbywać zajęcia praktyczne.

ZOBACZ TEŻ:

Mity na temat koronawirusa. Nie powinieneś w to wierzyć!

Koronawirus: Co kupić? Jakie produkty medyczne i spożywcze ...

Koronawirus w Polsce - zobacz mapę [MAPA KORONAWIRUSA]

Przypadki koronawirusa w Polsce

Sprawdź też:

Film: Koronawirus: Co powinniśmy o nim wiedzieć:

Wideo

Komentarze 43

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

A jak to się ma do osób które np są zagrożone z jakiegoś przedmiotu to jak mają to niby poprawić

G
Gość
17 kwietnia, 21:56, Gość:

Otwórzcie te uczelnie lub przychodnie dla wszystkich a nie straszycie, że do końca roku akademickiego mamy się z tym męczyć! I tak musimy nosić maseczki a człowiek potrzebuje rówieśników w swoim wieku!

I mówię to jako Warszawiak do wszystkich województw i rządzących!!!

G
Gość

Otwórzcie te uczelnie lub przychodnie dla wszystkich a nie straszycie, że do końca roku akademickiego mamy się z tym męczyć! I tak musimy nosić maseczki a człowiek potrzebuje rówieśników w swoim wieku!

G
Gość

Bardzo dobrze. Musi być ograniczona mobilność na czas tej pandemii, inaczej będą Włochy 2.0

g
gość

To jednak zależy od podejscia nauczycieli i dyrekcji. W szkole mojego syna wszystko jest na spokojnie bez zawalania uczniów. mają zadaną naukę ale bardzo rozsądnie. z polskiego pani zadała dwa tematy w poniedzialek i napisala zeby spokojnie odrabiali nie wszystko naraz bo ona wie że jeszcze są inne przedmiot i że ona jest spokojna bo z materiałem są do przodu. Jednak można być do przodu ale trzeba być myślącym nauczycielem z powołania a nie nauczycielem maszyną. współczuję rodzicom w poprzedniej szkole tez mieliśmy pranie mózgu zdążyć, zdążyć program, program dzieci się nie liczyły byle one się wyrobił z materiałem.

M
Maturzysta
14 marca, 22:34, Nauczyciel:

To nie jest przerwa od nauki. Uczymy dzieci zdalnie. Nie jestem na urlopie. Urlop mam tylko w wakacje.

15 marca, 20:28, Gość:

Zadawanie lekcji to nie nauczanie. Rodzice muszą się bawić w nauczycieli po odbyciu swojej pracy. Nie każdy ma wolne.

Zgadzam się w 100% Ja myślałam, że tylko licealistów tak zawalają, a tutaj jednak młodszych uczniów też, a co za tym idzie - również ich rodziców. W przypadku uczniów podstawowki nie powinno tak byc. Nie dość, że rodzice ci pracujący sa zmęczeni po robocie to potem jeszcze muszą wejść w rolę nauczyciela. Młodsi uczniowie nie mają, tak jak licealiści, takich narzędzi aby wyłożyć sobie i zrozumieć nowy temat i niestety rodzic musi to robić.

g
gosc22

Otworzyć szkoły 25 msrca i nic nie zmieniać!

M
Mama

Cały ciężar przerzucili na dzieci i rodziców przede wszystkim,jadą z koksem bez opamiętania,daliby trochę mniej tych lekcji i byłoby ok. A ci bez opamiętania walą te lekcje,.żeby się przypadkiem nie skichali:(!!!!!!!

M
Małpa

Pozadawali tych lekcji tyle że chyba mam cały dzień siedziec z dziećmi i im pomagać, a sama też wszystkiego nie wiem.Lektury jednej nie skończyli czytać już zadania kolejna, z każdego przedmiotu nawalili tych lekcji że obłęd,najlepiej niech zrobią cały rok z góry, zadać i po sprawie, a dzieci prawie płaczą tyle tego jest!! 5kl pods!!!

G
Gość
15 marca, 23:40, Gość:

Piszą tu o jakimś przesuwaniu rozpoczęcia wakacji a jak były strajki to przez miesiąc dzieci się nie uczyły i nikt tego nie przesuwał. Teraz nauczyciele wysyłają lekcje poprzez np. e dziennik i w taki sposób dzieci się uczą.

16 marca, 16:34, Gość:

Święta prawda!

16 marca, 18:15, Gość:

Dokładnie tak.

Żeby tylko wszyscy uczniowie i rodzice zaglądał do Librusa.zb

G
Gość
14 marca, 9:11, Cb hmm hm:

Ludzie umierają a tu pytanie co z egzaminami wakacjami.... Tylko Polak tak zapyta

Popieram....teraz to myślmy o tym, żeby dożyć tych wakacji...

G
Gość
12 marca, 20:47, Benek:

Dlaczego wolne mają tylko nauczyciele i uczniowie A obsługa szkoły musi chodzić do pracy czyżby mięso armatnie chyba to trochę nie po ludzku

14 marca, 9:14, Cb GB hm:

Dlatego że ktoś musi dezynfekować szkole cała, a po za tym obsługa dostała podwyżki i siedzi na ławeczce taka pani woźna w czasie lekcji , po zajęciach " przeleci" klasę , korytarz z grubsza i fajrant

15 marca, 21:34, Gość:

Podwyżkę dostali wszyscy

Wszyscy, ale uczniowie nie.

G
Gość
15 marca, 18:42, Gość:

Szkoły pozamykali rozumiem, ale nauczyciele nie rozumiej chyba ze nie każdy rodzic ma wolne i siedzi w domu. Zadaja tyle zadań! I wszystkie dzieci siedzące same w domu zrobią te zadania. To jest chore po 10 h w pracy przychodzę i siedzi po 5h przy lekcjach z dzieckiem

15 marca, 18:50, Ja:

Te lekcje to w 80% cały rok są zadawane rodzicom!

15 marca, 22:07, Gość:

Racja! Żal!

To powinny być lekcje powtórzeniowe a nie nowe tematy.Siedza w domach płacą im za to a obowiązek zrzucono na rodziców zwłaszcza młodszych dzieci.Nie wszyscy siedzą w domach część rodziców musi pracować.Nauczyciele zastanówcie się.

G
Gość
16 marca, 16:13, Gość:

Nieprawda!!! Szkoły nie są zamknięte pracuje administracja jako ludzie gorszego sortu kazali nam przyjść do pracy narażając tym na ewentualne zarażenie się wirusem tak panie premierze.

To jest niedopuszczalne , mija ciocia też jest w szkole co drugi dzień , jest woźną , po co ona do tej szkoły jedzie pół miasta w tramwajach i autobusach , naraża się żeby pojechać i napić się kawy , powinna w domu zostać jak wszyscy inni pracownicy szkoły .

G
Gość
17 marca, 10:47, ja:

Jak sytuację widzi prawnik? Zdaniem Roberta Kamionowskiego z kancelarii Peter Nielsen

17 marca, 10:48, Gość:

Stawianie ocen to dyskryminacja osób wykluczonych technologicznie

Prawnik mówi, że nauka zdalna to dobra wola nauczycieli, rodziców i uczniów. A opinia o ocenianiu nie jest prawnika tylko moja

Dodaj ogłoszenie