Szpital w Poznaniu twierdzi, że nie może izolować dzieci ze świńską grypą

Krzysztof M. Kaźmierczak
Sytuacją w szpitalu zainteresowano się w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim oraz Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej (na zdjęciu)
Sytuacją w szpitalu zainteresowano się w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim oraz Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej (na zdjęciu) Grzegorz Dembiński
Niedawno informowaliśmy o dzieciach, które zaraziły się świńską grypą w Szpitalu Klinicznym im. Karola Jonschera przy ulicy Szpitalnej w Poznaniu. Niestety, nadal mali pacjenci ze stwierdzeniem AH1N1 są hospitalizowani wraz z innymi dziećmi.

- Nie mamy już miejsc na oddziale zakaźnym dla przypadków z tą grypą - tłumaczy dr Dorota Woźnicka, zastępca dyrektora szpitala ds. medycznych.

Zapytaliśmy dlaczego w tej sytuacji szpital nie wydzieli na innych oddziałach sal dla chorych na AH1N1 lub z takim podejrzeniem, ale usłyszeliśmy, że tego się nie praktykuje.

- Po przyjęciu dziecka wynik testu potwierdzający AH1N1 znany jest dopiero po dobie. Więc musielibyśmy ciągle przemieszczać pacjentów - mówi dr Dorota Woźnicka.

CZYTAJ TAKŻE: Dzieci zaraziły się świńską grypą w szpitalu w Poznaniu

- Lepiej przenosić dzieci niż ryzykować, że zachorują, tak jak nasze dziecko i inne z sali, gdzie położono pacjenta ze świńską grypą - uważa ojciec, który powiadomił nas o sytuacji w szpitalu. Także jego dziecko, gdy już miało AH1N1 chciano położyć na zwykłym oddziale, a nie zakaźnym, ale rodzice stanowczo się temu sprzeciwili.

W czwartek dowiedzieliśmy się, że inne dziecko z groźną grypą trafiło na oddział pulmonologiczny.

Po naszej publikacji sytuacją w szpitalu zainteresowano się w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim oraz Powiatowej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej.

- Rozumiem ograniczenia co do liczby miejsc, ale nie powinno dochodzić do takich sytuacji. Telefoniczne wydałem dyrekcji zalecenie dotyczące izolowania chorych dzieci - powiedział nam wczoraj dr Witold Draber, dyrektor PSS-E.

W obu poznańskich szpitalach dziecięcych nie ma miejsc. W sumie przebywa w nich ok. 20 dzieci z AH1N1 i wiele chorujących na inne grypy. Szczyt zachorowań ma nastąpić w marcu. Będziemy dalej informować o sytuacji w szpitalu.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
azalia

To prawda lekarze nie robią nawet wymazu , bo twierdzą że nie ma takiej konieczności

g
gigi

Kolejne dziecko z rzekomo "zdrowej" sali z punmunologi zarażone

V
Vinci288

Na oddziale pulmunologi na jednej sali leżą dzieci z grypą i bez.Lekarze rodzicom nie mówią nic.
To świadome narażenie zdrowia.

m
majulka

Jak czytam co niektore komentarze to aż krew zalewa. leżę z córka na oddziale zakaznym.jesli mowa o szpitalu na ul.szpitalnej. i jakos nie zauważyłam od dwoch tygodni, zeby na tym dosc sporym wg mnie oddziale byly wolne miejsca. Codziennie a nawet kilka dzieci w jedym dniu potrafia przyjac i nie robic problemow. Zajmuja się (mowa o lekarzach i personelu) rowniez bardzo dobrze ze wzgledu na sam fakt ze jest tyle dzieci. Wiadomo czasem cos nawali ale to tez ludzie. Porownujac dwa szpitale na ktorym wyladowalam z corkami to ten spelnia wszystkie wymogi i nie moge powiedziec nic zlego na ten szpital i oddzial zakazny. Pozdrawiamy Personel

m
mama

Jestem z dzieckiem na oddziale zakaznym z ah1n1(juz moje drugie dziecko z grypa,ktore w przeciagu miesiaca wyladowalo w szpitalu) czytajac ten artykul dziwi mnie ,,brak miejsc,,na oddziale zakaznym, gdyz dzisiaj przechodzac do kuchni widzialam 4=5sal pustych...

m
miłosz

Budowa szpitala dziecięcego to sprawa marszałka województwa a nie prezydenta miasta więc przestań wypisywać bzdety. Szpital dawno by był gdyby nie biurowiec urzędu marszałkowskiego, na który była kasa a na szpital nie. Tyle, że Jaśkowiak nie ma nic do tego

k
kapslock

Niech się Pan tym zajmie zamiast ganiać po manifestacjach KODu i budować w Poznaniu meczety.

Z
Znawca

Panikarze, zwykła grypa i tyle krzyku. Media potrafią zastraszyć społeczeństwo.

m
mc

Dlatego właśnie państwowa służba zdrowia powinna zostać zlikwidowana. Z mojej pensji co miesiąc pobierane są wysokie składki na służbę zdrowia a moja rodzina i tak leczy się prywatnie bo w państwowych szpitalach jest tak jak tu opisują: brak miejsc, brak terminów, brak środków, brak wszystkiego. Plus lekarze którzy na państwowej posadzie wyciągają rękę po koperty.

G
Gość

Pan doktor na oddział przyjmuje i leczy tylko osoby które najpierw przyjadą na Słowackiego i skasuje od nich (rodziców) 300zł za poradę lub wielokroć po 300zł. Innych pacjentów leczy metodą na placebo i natychmiast wypuszcza do domu. Badania przeprowadza tylko dla wybranych z prywatnej praktyki ze Słowackiego. NFZ powinien tą zależność natychmiast prześwietlić. Zero tolerancji dla patologii.

Dodaj ogłoszenie