Szykują się obniżki na stacjach paliw

Henryk SadowskiZaktualizowano 
Szykuje się nam kolejna zmiana cen paliw - tym razem w dół
Szykuje się nam kolejna zmiana cen paliw - tym razem w dół Piotr Krzyżanowski/POLSKA
Kierowcy diesli i aut benzynowych mają powody do zadowolenia. W przyszłym tygodniu na stacjach paliwa te powinny tanieć. Olej napędowy o blisko 11 gr, a benzyna o ok. 10 gr. Wskazują na to obniżki cen hurtowych zarówno w PKN Orlen, jak i Grupie Lotos.

Ruchy cen u naszych producentów to odpowiedź koncernów na sytuację na międzynarodowych rynkach paliw. Według analiz wrocławskiej firmy e-petrol, która monitoruje rynek paliw, największe wahania dotyczyły hurtowych cen oleju napędowego. Od połowy czerwca diesel systematycznie tanieje.

W ciągu ostatnich kilku dni średnia cena hurtowa tysiąca litrów ON spadła aż o 111,50 zł, czyli o 3,97 proc. W detalu powinno się to przełożyć obniżką o ok. 11 gr na litrze. - W zależności od obrotów zawsze musi minąć od kilku do kilkunastu dni od obniżki cen hurtowych do spadków na stacjach, bo te ostatnie muszą wyprzedać zapasy kupowane drożej - wyjaśnia Szymon Araszkiewicz, analityk rynku paliw z e-petrol.

W ciągu ostatniego tygodnia spadły również hurtowe ceny benzyny 95. Tysiąc litrów jest tańsze o 103,5 zł, czyli o 3,06 proc. Cena na stacjach powinna więc spaść o ok. 10 gr. Araszkiewicz zwraca także uwagę na utrzymującą się różnicę cen hurtowych między olejem napędowym a benzyną. Tysiąc litrów diesla w sprzedaży hurtowej jest teraz tańsze od benzyny o 506 zł. Pod koniec maja różnica ta wynosiła blisko 720 zł. To dużo, biorąc pod uwagę, że rok temu cena ON zbliżała się do benzyny, a na niektórych stacjach nawet był on droższy.

Gorsze samopoczucie od kierowców jeżdżących autami na klasyczne paliwa mogą mieć właściciele samochodów napędzanych autogazem. LPG od kilku tygodni drożeje i nic nie wskazuje na to, by ta tendencja się odwróciła. Jak wynika z analiz biura maklerskiego Reflex, w ciągu tygodnia średnia cena gazu płynnego wzrosła aż o 15 gr. A były stacje, gdzie paliwo to podrożało o 30 gr. W minionym tygodniu średnio za litr gazu płaciliśmy 1,94 zł. Jak komentuje Urszula Cieślak z Refleksu, autogaz jest droższy, bo u hurtowników wyczerpują się zapasy sprowadzane jeszcze po niższych cenach. Jednak gdyby cena LPG wzrosła nawet do 2,2 zł za litr, to nadal będzie ona konkurencyjna w stosunku do ceny benzyny.

Andrzej Olechowski z Polskiej Organizacji Gazu Płynnego uspokaja, że obecny wzrost cen LPG wynika także z niższych niż zwykle notowań cen tego paliwa w kwietniu i maju. Wówczas litr autogazu kosztował mniej niż 40 proc. ceny litra benzyny. - Rzeczywiście, dzięki łagodniejszej zimie były większe zapasy autogazu - mówi Olechowski. Jego zdaniem kierowcy mogą się zacząć niepokoić dopiero wówczas, gdy cena gazu płynnego przekroczy 60 proc. ceny benzyny. Czyli przy obecnych kursach musiałoby to być ok. 2,7 zł za litr.

W Polsce obecnie jeździ ponad 2,1 mln samochodów z instalacją na gaz płynny. Ich liczba z roku na rok rośnie. Natomiast ubywa nam stacji z autogazem. Na koniec 2007 r. było ich 6700, rok później już 6350. Zaś w pierwszym kwartale tego roku ich liczba zmalała o kolejne 80.
- Były to głównie stacje najgorszej jakości, gdzie oferowało się wyłącznie LPG. Ich opłacalność była już zerowa - mówi Andrzej Olechowski.

Jeszcze do niedawna Polska obok Holandii i Włoch była liderem rynku autogazu w Europie. Teraz wyprzedziła nas już Turcja. Samochodów z instalacją LPG przybywa także we Włoszech. - Według najnowszych danych w pierwszym półroczu na Półwyspie Apenińskim sprzedano 172 tys. takich aut - dodaje Andrzej Olechowski. Przy czym są to samochody z instalacją fabryczną. Włosi mają program wspierania paliw gazowych. W ubiegłym roku na ten cel z budżetu wydano 52 mln euro. W tym kwota jest podobna.

Podobnie jak ceny benzyny i ON, tak i ceny autogazu, choć może nie z natychmiastowym przełożeniem, zależne są od notowań ropy naftowej. A ta od kilkunastu dni spada. Według Szymona Araszkiewicza wiosną na światowych rynkach panowało przekonanie, że nadchodzi ożywienie.

- W ostatnich tygodniach optymizm ten został brutalnie zweryfikowany. Dane makroekonomiczne są wciąż kiepskie, zapasy paliw rosną mimo wakacji, a popyt na nie jest niski w stosunku do poprzedniego roku - wylicza Szymon Araszkiewicz. To wszystko odbija się teraz na cenach i popycha notowania w dół.

W najbliższych dniach cena ropy będzie najpewniej nadal trzymać się blisko poziomu 60 dol. za baryłkę. - Jeżeli nie pojawią się nowe, przełomowe dane, to w kolejnych tygodniach możemy oczekiwać również spadku ceny poniżej tej bariery - uważa Szymon Araszkiewicz. A to oznacza, że o ile nie osłabi się złoty, na razie będziemy tankowali trochę taniej.

polecane: Wybory 2019

Wideo

Materiał oryginalny: Szykują się obniżki na stacjach paliw - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3