Tajemnica Rapa Nui rozwiązana. Rdzenną cywilizację na Wyspie...

    Tajemnica Rapa Nui rozwiązana. Rdzenną cywilizację na Wyspie Wielkanocnej zabili kolonizatorzy

    Tom Whipple

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Wyspa Wielkanocna
    1/3
    przejdź do galerii

    Wyspa Wielkanocna ©Karen Schwartz

    Naukowcy obalili popularną wersję upadku cywilizacji na Wyspie Wielkanocnej wywołanej niekontrolowaną i krótkowzroczną chciwością człowieka, który najpierw zniszczył środowisko, potem wywołał potworną wojnę.
    Dla archeologów szukających w upadku cywilizacji Wyspy Wielkanocnej śladów wielkiej katastrofy obsydianowe ostrza czy groty włóczni zwane mata’a stanowiły ostatni dowód potwierdzającym ich tezę. Tysiące tych przedmiotów znaleziono rozrzucone w różnych częściach niewielkiej wysepki. Miały świadczyć o tym, że w ostatnich dniach istnienia tej cywilizacji między mieszkańcami musiało dojść do walki na śmierć życie - potężnej wojny domowej o gwałtownie zmniejszające się zasoby.


    Mata’a mają bardzo różne kształty. Znaleziono nawet te o kształcie okrągłym. Może zatem wcale nie wykorzystywano ich jako rodzaju broni. Te rzekomo przerażające jako narzędzie walki przedmioty używano do sadzenia i siekania płodów rolnych, a także skrobania i rozcinania przeróżnych rzeczy. Prawdopodobnie w ogóle nie służyły do prowadzenia walk.

    Historię upadku Rapa Nui, tak nazywali Wyspę Wielkanocną jej rdzenni mieszkańcy - uznaje się za symboliczną przypowieść o tym, do czego może doprowadzić człowieka niekontrolowana i krótkowzroczna chciwość. Według tej narracji przez stulecia cywilizacja tej wysepki wykorzystywała jej zasoby do wytwarzania kamiennych posągów - ogromnych megalitów stojących w szeregu na jej obrzeżach. Są one odwrócone plecami w stronę Pacyfiku.

    Poszukując i transportując materiał potrzebny do tworzenia tak ogromnych rzeźb tubylcy wycinali po kolei rosnące tu lasy. A zasoby wyspa ta zawsze miała skromne. W końcu ktoś zrąbał ostatnie drzewo i cywilizacja znalazła się na skraju upadku. Tuż potem nastąpiła klęska głodu, wybuchła wojna i doszło do ostatecznej katastrofy.

    Tego typu opowieść dobrze służy jako symboliczny przykład błędnego traktowania przez człowieka środowiska naturalnego. Jednak coraz więcej archeologów skłania się ku tezie, że historia wyspy tworzy metaforę zupełnie odmienną. To dowód ludzkiej pomysłowości, ducha wynalazczości i zdolności pokonywania przeciwności losu oraz niekorzystnych warunków. Tak - ostatnie drzewo zrąbano, ale cywilizacja przetrwała, adoptowała się do nowych warunków i rozwijała. Upadła wraz z przybyciem kolonialistów, którzy przywlekli tu epidemię ospy i…niewolnictwo.

    Dokonana przez zespół kierowany przez antropologa Carla Lipo z Uniwersytetu Binghamton w Nowym Jorku analiza tysięcy „ostrzy włóczni” wskazuje na bardziej przyziemne cele, do jakich je wykorzystywano. Badaniu poddano 400 takich przedmiotów. Okazuje się, że nie służyły one jako rodzaj broni. Wyniki analizy opublikowano w magazynie „Antiquity”.

    - Porównajmy artefakty z Wyspy Wielkanocnej do broni europejskiej czy dawnej broni odkrywanej w innych częściach świata rzeczywiście używanej do prowadzenia wojen. Te drugie charakteryzują bardziej systematyczne kształty. Wytwarzano je tak, by jak najlepiej służyły swojemu celowi. Wykonanie ich w sposób nieodpowiedni groziło śmiercią temu, kto nią walczył - mówi Lipo. I dodaje, że oczywiście artefakty z Rapa Nui mogły stanowić broń, ale jeśli to niezbyt skuteczną. - W czasie wojny używa się broni o odpowiedniej charakterystyce. Wybiera się ją bardzo uważnie pod tym właśnie kątem - służenia swojemu celowi. Bo właśnie on się liczy. Mógłbyś używając mata’a kogoś skaleczyć czy lekko zranić, ale z pewnością nie stanowiła ona zabójczej broni.

    Zdaniem Carla Lipo używano jej do celów gospodarstwa domowego jak choćby obieranie czy siekanie warzyw lub płodów rolnych. Służyły też do pracy na polach, które mieszkańcy uprawiali jeszcze długo po tym, gdy zrąbano ostatnie drzewo.

    Naukowiec twierdzi, że utarty pogląd na temat katastrofy czy upadku wyspy jest „nieprawdziwy w sensie prehistorycznym”. - Mieliśmy do czynienia ze wspaniałym społeczeństwem, które osiągnęło sukces [w rozwoju]. Nie winniśmy postrzegać tej cywilizacji w kategoriach „porażki” Dziś nie „dostrzegamy” tego sukcesu, bo na wyspie widzimy tylko pola usiane skałami. Zatem pierwsze, co nasuwa się nam na myśl to słowa - kataklizm i katastrofa. W istocie chodziło o wydajność ( rolnictwa). Zapewne do tych celów, a może też i rytualnych, wykorzystywano mata’a - mówi Carl Lipo.
    1 »

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (8)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    "Naukowcy"

    Krakus (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Kiedy słyszę o "naukowcach", to się odruchowo pytam:
    Naukowcy zatrudnieni przez koncerny produkujące masło czy naukowcy zatrudnieni przez koncerny produkujące margarynę?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    odpowiadam

    słoik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 2

    margarynę to masz w głowie

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ?

    ? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

    "Adoptowała" się do nowych warunków?...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Rapa Nui, czyli Wyspa Wielkanocna.

    Nie magister, lecz chęć szczera. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Pytanie, kiedy wycieto tam ostatnie drzewo ? Przed, czy po ustawieniu charakterystycznych monumentów ?
    Ponad to, niema tam nic świadczącego o tym, że ta "cywilizacja" mogła rozwijać się...rozwiń całość

    Pytanie, kiedy wycieto tam ostatnie drzewo ? Przed, czy po ustawieniu charakterystycznych monumentów ?
    Ponad to, niema tam nic świadczącego o tym, że ta "cywilizacja" mogła rozwijać się samodzielnie nadal. Wręcz narzuca się wniosek: zaniknęła w wyniku niemożności rozwoju. Mozna tam dotrzeć, po uzyskaniu indywidualnego zezwolenia, wydanego przez uprawomocnioną agendę rządu Rep. Equadoru.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    bzdura

    bywały (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    bzdura W.Wielkanocna należy do Chile wiec skad tu Rep. Equadoru? Nie trzeba zadnych zezwoleń, codziennie lata tam samolot. Autorowi sie pomyliło chyba z Galapagos...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    w Europie było podobnie

    (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 9

    ...spokój i ład. Póki nie pojawili się okupanci z obcego kraju, z ogniem i mieczem. Cywilizacja "chrześcijańska" upodlała kolejne narody... a nam próbuje się wmówić, że to efekt ateizmu. To ilu...rozwiń całość

    ...spokój i ład. Póki nie pojawili się okupanci z obcego kraju, z ogniem i mieczem. Cywilizacja "chrześcijańska" upodlała kolejne narody... a nam próbuje się wmówić, że to efekt ateizmu. To ilu jest tych ateistów, skoro religię watykańską deklaruje 93% (dodać jeszcze parę % innych religii) i dlaczego rzekomo mają taką siłę przebicia w demoralizacji, skoro jest ich tak mało? A może to właśnie efekt działania religii?zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Gościu, a kto niewolników w Rzymie po powstaniu Spartakusa ukrzyżował?

    sceptyk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 12

    Chrześcijanie?
    Zanim coś napiszesz, pomyśl.
    To nie boli.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nie, Rzymianie

    (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 8 / 8

    Rzymianie, czyli ten sam naród, który utworzył tzw. "chrześcijaństwo" (nie mylić z prawdziwym chrześcijaństwem) na czele ze swym marionetkowym poganinem mordercą cesarzem rzymskim Konstantynem...rozwiń całość

    Rzymianie, czyli ten sam naród, który utworzył tzw. "chrześcijaństwo" (nie mylić z prawdziwym chrześcijaństwem) na czele ze swym marionetkowym poganinem mordercą cesarzem rzymskim Konstantynem (sobór w 325).

    To samo chrześcijaństwo, którego nauki wywarły tak wielki wpływ na cywilizowane narody Europy, że np. taki Chrobry w imię wartości chrześcijańskich kazał wybijać swym bliźnim zęby, gdy nie przestrzegali ludzkiego (a nie Boskiego) nakazu postu, albo ucinać ludziom jaja. Takie to wartości reprezentuje obca nam religia.zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo