Tak się walczy z koronawirusem. Pielęgniarz dokumentuje czas epidemii. Zobacz zdjęcia, które pokazują pracę szpitala zakaźnego w Poznaniu

Mikołaj Woźniak
Mikołaj Woźniak
Tak wygląda walka z epidemią koronawirusa z perspektywy członka personelu medycznego jednoimiennego szpitala zakaźnego w Poznaniu. Przemysław Błaszkiewicz od kwietnia dokumentuje pracę załogi m.in. Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Postanowił udostępnić nam swoje zdjęcia, by więcej osób mogło zobaczyć coś, czego nie dostrzega się będąc poza szpitalem.Przejdź do następnego zdjęcia ----->Przemysław Błaszkiewicz
Przemysław Błaszkiewicz jest pielęgniarzem na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w szpitalu im. J. Strusia przy ul. Szwajcarskiej w Poznaniu. W czasie epidemii koronawirusa to jednoimienny szpital zakaźny, przeznaczony do leczenia chorych na COVID-19. Od kwietnia pan Przemysław swoim okiem, prosto z pierwszej linii frontu walki z pandemią - pokazuje jak wygląda praca medyków. Postanowił udostępnić nam swoje zdjęcia, by więcej osób mogło zobaczyć coś, czego nie dostrzega się będąc poza szpitalem.

Od początku kwietnia fotografii jest już kilkadziesiąt. Wszystkie skatalogowane na dysku w komputerze, a te najlepsze, najbardziej znaczące i najważniejsze - można zobaczyć na platformie Flickr i Instagramie Przemysława Błaszkiewicza. Od 2012 r. pracuje on jako pielęgniarz Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. J. Strusia przy ul. Szwajcarskiej w Poznaniu, a od 6 lat na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.

Jednak w marcu szpital, jaki pracownicy znali do tej pory, praktycznie przestał istnieć. Na czas epidemii koronawirusa został przemianowany na szpital jednoimienny zakaźny. To do niego trafiają chorzy z cięższym przebiegiem COVID-19 i to w nim walczą o życie.

Czytaj też: Starosta krytykuje lekarkę, która złamała zasady kwarantanny. Szef SOR-u uważa, że to "bezczelne hejtowanie"

"Wszystko jak w postapokaliptycznym filmie"

- Marzec, kiedy szpital był przekształcany w jednomienny, a epidemia w Polsce się zaczynała, to był dla nas bardzo trudny miesiąc. Nasz świat praktycznie się zawalił, a szpital i nasza praca zaczęły wyglądać zupełnie inaczej. Ubieranie środków ochronnych, wyznaczenie specjalnych dróg "brudnych" i "czystych", korzystanie i w jakimś stopniu - zejście do korytarzy piwnicznych, gdzie przebiegała część z nich, pojawienie się dodatkowych ścianek, tak by wszystko można zorganizować. Wyglądało to naprawdę, jak w postapokaliptycznym filmie

- relacjonuje nam Przemysław Błaszkiewicz.

Zdjęcia dokumentujące pracę szpitala w czasie epidemii koronawirusa zaczął robić z początkiem kwietnia, bo jak przyznaje - wcześniej nawet nie miałby na to czasu. - Od początku czułem, że wokół dzieją się wielkie rzeczy. Znaleźliśmy się w oku cyklonu, towarzyszyły nam ogromne emocje - tłumaczy Błaszkiewicz.

Decontamination cabin

W końcu fotograficzna pasja wzięła górę. - Zaczęła się w liceum i zawsze fascynowała mnie fotografia reporterska. Postanowiłem spróbować i dzisiaj na dyżurach praktycznie nie zjawiam się bez aparatu - podkreśla nasz rozmówca.

Z pierwszych zdjęć nie był zadowolony - nieco przeszkadzało specyficzne szpitalne światło, kolory nie były takie, jakich oczekiwał autor. Więc postanowił z nich zrezygnować, a czerń i biel sprawdziła się w trudnych warunkach.

- Obecnie powoli wracam do koloru. Tym bardziej, że staramy się przenosić na zewnątrz tyle pracy, ile to możliwe. Pracujemy w trybie 24-godzinnym w trzech zespołach - wyjaśnia pielęgniarz.

https://www.instagram.com/p/CAhxTAbhwTA

"Nikt mi nie wmówi, że koronawirusa nie ma"

Dla załogi szpitala przy Szwajcarskiej maj był niejako miesiącem nadziei na to, że być może nadszedł początek końca, czas uspokajania epidemii.

- Pracuję na SOR, więc odnotowujemy praktycznie każdego pacjenta, który zjawia się w szpitalu. I faktycznie - w maju ta liczba sukcesywnie spadała. Tyle że wraz z początkiem czerwca znów zaczęła wyraźnie rosnąć. Każdego dnia pacjentów jest coraz więcej, nierzadko trafiają do nas w ciężkim stanie, z rozległymi dusznościami

- tłumaczy Błaszkiewicz.

https://www.instagram.com/p/CBJkb39BAdp

Czy choroba atakuje najostrzej jedynie starsze osoby? Nie. Nasz rozmówca ma 41 lat i jak mówi - nigdy nie zapomni kobiety w podobnym wieku, która na SOR przyjechała praktycznie na krańcu wydolności oddechowej, z siną skórą.

- Trafiła na OIOM. Walka o jej życie trwała około 2-3 tygodnie. Regularnie zaglądałem sprawdzić, czy jej stan się poprawia. Lekarze naprawdę robili co mogli. Przy różnych ustawieniach respiratora, wszelakich sposobach leczenia. Niestety, nie udało jej się uratować

- mówi członek załogi szpitala.

Sprawdź również: Siedem tygodni poznańscy lekarze walczyli o życie zakażonego koronawirusem. Problemy z oddychaniem, depresja - skutków Covid-19 jest wiele

Podsumowuje, że nikt nie przekona go do żadnej spiskowej teorii dotyczącej pandemii koronawirusa. Zbyt wiele widział osób, które w normalnych warunkach mogłyby pożyć jeszcze naprawdę długo.

- Nikt mi nie wmówi, że koronawirusa nie ma. To jest naprawdę poważna choroba

- podkreśla Przemysław Błaszkiewicz.

Zobacz zdjęcia dokumentujące pracę medyków w szpitalu jednoimiennym w Poznaniu:

Tak się walczy z koronawirusem. Pielęgniarz dokumentuje czas...

Sprawdź też:

Nowe objawy koronawirusa

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

w︆ww︆︆.︆︆kk︆iss︆.︆︆c︆lub - niesamowity sеrwis rаndkоwy dla dorоsłyсh, którzy chcą znаleźć pаrtnеrа do seksu

A
Agni

Cześć! Nazywam się Agnieszka, mam 23 lata. Chcę znaleźć mężczyznę do intymnych spotkań i komunikacji. Z przyjemnością odpowiem wszystkim, napisz do mnie na stronie randkowej, oto moja strona - loveto.one/agni

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3