Tak zarabiają leśnicy. Stawki od gajowego do dyrektora Lasów Państwowych [24.07.2021]

(wiad)
Gajowy to najniższa pozycja leśnej hierarchii. Początkujący gajowy może liczyć na 2,1 tys. zł ale z czasem pensja może podskoczyć do 4,9 tys. Tomasz Bolt
Sowite wynagrodzenia i pokaźny socjal - tak zwykle postrzegani są etatowi pracownicy Lasów Państwowych. Ile w tym prawdy? Postanowiliśmy sprawdzić.

Płace pracowników Lasów Państwowych wyliczane są na podstawie iloczynu stawki wyjściowej określonej w Ponadzakładowym Układzie Zbiorowym Pracowników PGL LP (wysokość stawki - 1500 zł) oraz kategorii zaszeregowania pracownika, której odpowiada ustalony współczynnik zaszeregowania. Współczynnik zaszeregowania zależny jest od zajmowanego stanowiska, wykształcenia oraz stażu pracy pracownika. Dodatkowo pracownikom zajmującym stanowiska kierownicze przysługuje dodatek funkcyjny.

Uwaga wszystkie kwoty, które podajemy to wynagrodzenia BRUTTO! Zobacz w galerii, jakie zarobki mają leśnicy.

- Warto pamiętać, że po restrukturyzacji przeprowadzonej w latach 90. kadra pracownicza została zredukowana o ok. 20% - zaznacza rzecznik Lasów Michał Gzowski. - Lasy Państwowe zatrudniają obecnie wykształconych specjalistów odpowiedzialnych za zarządzenie. Lasy Państwowe zatrudniają obecnie wykształconych specjalistów odpowiedzialnych za zarządzanie.

Zobacz także wideo: Rowerowe Kujawsko-Pomorskie odcinek 4.

Wideo

Materiał oryginalny: Tak zarabiają leśnicy. Stawki od gajowego do dyrektora Lasów Państwowych [24.07.2021] - Gazeta Pomorska

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Za to, co od ok. 5 lat wyrabiają leśnicy (rabunkowa wycinka) niedługo będą wyroki więzienia. Ci las, to większa katastrofa. Całe połacie życiodajnych lasów znikają pod toporem gajowych (a w zasadzie są masakrowane „harvesterami”).
t
tukejszy
Dyc to je psinco w porównaniu do Karla (Corolusa) Godulli. :-)
M
Michåł Szymaszek
31 maja, 12:49, Gość:

Formalnie te zarobki nie urywają niczego. Szef LP to ok. 30 tys. miesięcznie. Dużo? Dla ciecia to dużo, ale dla managera w prywatnej korporacji już nie. Przypomnę, że LP to duża instytucja.

Ale problem leży gdzie indziej:

1. To przechowalnia krewnych i znajomych. Tam się nie załapie nikt, kto nie ma koneksji.

2. Pracownicy LP już nie pracują w lesie. Od roboty to są podwykonawcy. Żaden leśnik nie ścina drzew, ani nie sadzi nowych. Od tego są oddzielne firmy, które płacą raczej słabo, bo muszą mieć na łapówki. Zgadnijcie dla kogo.

3. Do tego leśnicy mają mnóstwo darmochy - bardzo tanie wczasy, wyjazdy, leśniczówki, deputaty, itd. Oczywiście znowu nie wszyscy, bo do żłobu trzeba się umieć dopchać. Jakby ktoś nie wierzył, to polecam wizytę w Sękocinie.

Pracownicy Lasow zajmują się zleceniem prac a wykonawcy drwale zrywkarze to wykonują. Dodam że kiedyś lesniczy bardzo mało zarabiał w porównaniu do drwala polecam film siekierezada. Później był złoty okres dla lasów w sensie już było troszkę lepiej, ale dziś to samo dobry pilarz zarobi 8 tys netto pracując po 4 godziny i nie we wszystkie dni. Zrywkarz w 1 dzień potrafi zerwać kubików na 1500 zł. Również proponuję porównać zarobki dyekrtora generalnego lasów a dyrektora np Orlenu czy PGNiG różnica kolosalna.

M
Michåł Szymaszek

No i co przecież to mało, uczę się leśnictwa 9 lat 4 lata technikum 4 lata studiów inż a teraz jestem na 1 roku mgr. Tyle czasu i pieniędzy włożone w naukę by jako podleśniczy liczyć na marne 2800.... Owszem za starsi podleśniczowie zarabiają trochę lepiej ale tacy którzy przepracowali 30 lat, czyli dziadki około 60. A i to jedyna ze służb gdzie nie ma szybszej emerytury. Jak w wojsku straży granicznej czy choćby policji. Co 3 mój kolega lesniczy cierpi na bolerioze... Chorobę zawodową niestety nie uleczalną. Praca w lesie jest bardzo ciężka, a lesniczy ma niesłychanie dużą odpowiedzialność, jednym słowem strata czasu i pieniędzy. Wcale się dobrze nie zarabia w lasach. Dziś za te stracone lata gdybym uczył się programowania i na przykład języka c lub Java liczyłbym na dochód około 10-20 tys zł. W lasach nie ma miejsc pracy ciezko się dostać, trzeba wiele się uczyć, a później tak jak mówię szału nie ma. Dodatkowo lesniczy nie ma samochodu służbowego będąc na stażu co miesiąc wydawałem moje ostatnie oszczędności na zawieszenie. Jednym słowem artykuł przesadnie napisany. Lepiej było by napisać że w lasach tak naprawdę się mało zarabia...

Z
Złodziej Podolski

Tak zarabiają leśnicy. Stawki od gajowego do dyrektora Lasów Państwowych [1.06.2021]

Autor: (wiad), data: 31 maja 2021, 21:00

Redachtor załamał czasoprzestrzeń i był już w jutrze..

G
Gość
31 maja, 09:20, Gość:

znowu łżecie - brat Obajtka jest lesniczym i zbudowal dom za pare milionow zlotych więc musi duzo zarabiac. no chyba nie powiecie ze kradł...

31 maja, 11:34, Gość:

100%

31 maja, 19:03, Gość:

a prezesi spółek miejskich w Łodzi mają po dziesięć mieszkań

31 maja, 19:06, Gość:

I wszyscy z PO kolesie

PiSozłodziej dał głos! zwyrodnialcu takich złodziei jak wy w PiSie to w Polsce nie było,PO przy was złodzieju to kiepscy amatorzy, od kulawego UBeka z zoliborza złodziejstwa to nawet mafia mogła by się uczyć!

G
Gość

reżim dobrze płaci kolaborantom za rabunkową wycinkę i dewastację Polskich lasów

G
Gość
31 maja, 09:20, Gość:

znowu łżecie - brat Obajtka jest lesniczym i zbudowal dom za pare milionow zlotych więc musi duzo zarabiac. no chyba nie powiecie ze kradł...

31 maja, 11:34, Gość:

100%

31 maja, 19:03, Gość:

a prezesi spółek miejskich w Łodzi mają po dziesięć mieszkań

I wszyscy z PO kolesie

G
Gość
31 maja, 09:20, Gość:

znowu łżecie - brat Obajtka jest lesniczym i zbudowal dom za pare milionow zlotych więc musi duzo zarabiac. no chyba nie powiecie ze kradł...

31 maja, 11:34, Gość:

100%

a prezesi spółek miejskich w Łodzi mają po dziesięć mieszkań

G
Gość
31 maja, 12:49, Gość:

Formalnie te zarobki nie urywają niczego. Szef LP to ok. 30 tys. miesięcznie. Dużo? Dla ciecia to dużo, ale dla managera w prywatnej korporacji już nie. Przypomnę, że LP to duża instytucja.

Ale problem leży gdzie indziej:

1. To przechowalnia krewnych i znajomych. Tam się nie załapie nikt, kto nie ma koneksji.

2. Pracownicy LP już nie pracują w lesie. Od roboty to są podwykonawcy. Żaden leśnik nie ścina drzew, ani nie sadzi nowych. Od tego są oddzielne firmy, które płacą raczej słabo, bo muszą mieć na łapówki. Zgadnijcie dla kogo.

3. Do tego leśnicy mają mnóstwo darmochy - bardzo tanie wczasy, wyjazdy, leśniczówki, deputaty, itd. Oczywiście znowu nie wszyscy, bo do żłobu trzeba się umieć dopchać. Jakby ktoś nie wierzył, to polecam wizytę w Sękocinie.

Dużo racji ale jak to mówią ryba psuje się od głowy...

O
Observatto

Rozumeim, że ci z PiSu na stołkach mają te pensje z prawej a reszta te z lewej....

s
stop krętaczom

Lasy Państwowe to państwo w państwie- Sitwa-Nepotyzm - Lewizna i Kombinatorstwo !

-Nad wyraz wysokie wrecz nie uzasadnione pobory

-Tanie mieszkania po paru latach pracy

- Darmowe umundurowanie

- Deputaty

- Dopłaty, ulgi, dodatki

- Opłacane pielgrzymki

i wiele wiele nienależnych przywilejów dla tej grupy leserów.

N
Nie lewiznom
31 maja, 12:40, Gość:

PISoBOLSZEWICKI sposób na przedstawienie informacji.

Pit jedynie jest informacją kto i ile faktycznie *zarabia.

W PiT-ch są zarobki wyłącznie opodatkowane.

Natomiast pozostałe są tylko dla tych co maja nadzór nad mieniem społecznym. Przed wojną było powiedzenie "Dobrze się jeb... na państwowym chlebie ".

G
Gość

Formalnie te zarobki nie urywają niczego. Szef LP to ok. 30 tys. miesięcznie. Dużo? Dla ciecia to dużo, ale dla managera w prywatnej korporacji już nie. Przypomnę, że LP to duża instytucja.

Ale problem leży gdzie indziej:

1. To przechowalnia krewnych i znajomych. Tam się nie załapie nikt, kto nie ma koneksji.

2. Pracownicy LP już nie pracują w lesie. Od roboty to są podwykonawcy. Żaden leśnik nie ścina drzew, ani nie sadzi nowych. Od tego są oddzielne firmy, które płacą raczej słabo, bo muszą mieć na łapówki. Zgadnijcie dla kogo.

3. Do tego leśnicy mają mnóstwo darmochy - bardzo tanie wczasy, wyjazdy, leśniczówki, deputaty, itd. Oczywiście znowu nie wszyscy, bo do żłobu trzeba się umieć dopchać. Jakby ktoś nie wierzył, to polecam wizytę w Sękocinie.

G
Gość
31 maja, 12:40, Gość:

PISoBOLSZEWICKI sposób na przedstawienie informacji.

Pit jedynie jest informacją kto i ile faktycznie *zarabia.

Jesteś deebilem. PIT jest niedostępny dla dziennikarza, a tabela zarobków jest dostępna.

No i w PITcie masz zarobki z różnych źródeł.

Dodaj ogłoszenie