Tamas Kadar: Jestem w kontakcie z trenerem Dynama

LEM
Tamas Kadar  od dawna szuka nowego klubu, ale konkretną ofertę ma teraz tylko z Dynama Kijów
Tamas Kadar od dawna szuka nowego klubu, ale konkretną ofertę ma teraz tylko z Dynama Kijów Bartek Syta
Okno transferowe w Europie Zachodniej i w Turcji zamyka się o północy. A to oznacza, że Tamasowi Kadarowi pozostał tylko jeden transferowy kierunek. Węgier nie stracił nadziei, że z Lecha Poznań wykupi go Dynamo Kijów.

Transferowa saga Tamasa Kadara trwa nadal i na razie nie widać zakończenia, które satysfakcjonowałoby wegierskiego obrońcę i Lecha Poznań. Jedno jest już pewne. Po zamknięciu zimowego okienka w Anglii, Niemczech, Holandii, Belgii, Francji czy Turcji, Kadarowi mocno zawężyły się możliwości znalezienia nowego klubu. Otwarty pozostaje jedynie rynek skandynawski i wschodni. Kluby z Danii, Szwecji czy Norwegii nie są jednak skłonne płacić za obrońców , takich kwot jak za Kadara oczekuje Lech (2 mln euro). Pozostają więc już tylko negocjacje z Dynamem Kijów. Na razie jednak utknęły one w martwym punkcie i wcale nie jest przesądzone, że zakończą się podpisaniem umowy.

W poniedziałek ukraińska prasa informowała, że Dynamo Kijów rozważa możliwości zatrudnienia Serba Aleksandra Pantica z Villareal, co oznaczałoby, że Kadar nie jest już na celowniku ukraińskiego klubu. Portal Nemzetisport zapytał więc Kadara, jak z jego perspektywy wyglądają szanse przejścia do Dynama?

-Pantić z tego co wiem gra na innej pozycji, więc nie jest dla mnie konkurentem. Każdy na temat mojego transferu może mysleć co chce, ja w każdym razie jestem w kontakcie z Sergiejem Rebrowem, trenerem Dynama, a przecież on jest kluczową postacią w tym transferze. Powiedział mi, że Dynamo wciąż jest zainteresowane moją osobą i trwają negocjacje między nimi a Lechem. Dużo więcej informacji nie mam, ale ufam trenerowi, że wszystko wyglada tak jak mówi. Dynamo na razie nie znajduje się pod presją czasu, bo tam okienko transferowe zamyka się 2 marca, ale ja nie chcę już dłużej czekać - wyznał węgierskim dziennikarzom Kadar.

Obrońca Lecha przyznał, że Dynamo przysłało do Poznania najbardziej konkretną ofertę, a negocjacje są zaawansowane. Dlatego w porozumieniu z trenerem Lecha, nie występował w meczach sparingowych, by nie narazić się na kontuzję. Kadar przyznał, że trochę brakowało mu tych gier kontrolnych, ale w tej chwili priorytetem jest dla niego transfer do Dynama. -W lecie byłem już blisko Lokomotivu Moskwa, ale rosyjski klub w ostatniej chwili się wycofał. Dlatego nie ukrywam, że jestem podekscytowany obecną sytuacją i chciałbym, aby jak najszybciej się zakończyła - stwierdził Kadar.

Czy jego życzenie się spełni? Jeśli zostanie defensywa Kolejorza będzie wyglądała solidnie, bo Węgier może też grać na środku obrony i godnie zastąpić Paulusa Arajuuriego. Z drugiej strony trzeba też pamiętać, jakim rozczarowaniem było dla niego fiasko rozmów z Lokomotivem. Długo nie mógł pozbierać się psychicznie i dopiero po męskiej rozmowie z Bjelicą, zaczął grać na odpowiednim poziomie. Gdyby to miało się powtórzyć wiosną, straci nie tylko Kadar, ale cały klub.

Możliwe jest natomiast, że Lech w końcu pozbędzie się gracza, którego już nie chce. Mowa o Muhamedzie Keicie, któremu Kolejorz dał miesięczne ultimatum na znalezienie nowego klubu Gazeta „Verdens Gang” podała, że Keita pojechał do USA i negocjował z przedstawicielami Minnesota United. To nowy zespół, który w tym sezonie rozpocznie grę w MLS.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kibic z Łazarza

Niech się sam wykupi. Poza tym megaloman i bufon. Grajek taki sobie.

Dodaj ogłoszenie