Poznań dołączył do miast, w których alternatywą dla taksówek jest aplikacja Taxify działająca podobnie jak Uber.

Taxify to startup z Estonii, który szybko zdobył popularność w wielu innych krajach i jest dostępny już w 40 miastach na całym świecie. Od kilku dni z aplikacji mogą korzystać także poznaniacy.

Zobacz też: PENSJA MINIMALNA 2019 - zobacz, ile zarobisz "na rękę", a ile brutto (najniższa krajowa płaca miesięczna i stawka za godzinę)

Jak działa Taxify? Podobnie jak Uber. Wystarczy zainstalować w swoim telefonie aplikację, aby móc zamówić podwózkę. Wystarczy zaznaczyć miejsce, gdzie jesteśmy, aby po chwili podjechał do nas kierowca Taxify i zawiózł nas we wskazane wcześniej miejsce. Za suługę nie musimy mu płacić, bowiem należność zostanie pobrana automatycznie z naszej karty kredytowej.

- Pasażerowie szukają wygodnych i tanich form transportu, a Taxify zdecydowanie im to ułatwia. Na sukces aplikacji wpływ z pewnością ma również fakt, iż pobieramy od kierowców najniższą prowizję na rynku, przez co ci więcej zarabiają. A zadowolony kierowca oznacza zadowolonego pasażera – mówi Alex Kartsel, CEO Taxify w Polsce.

Ceny usług w aplikacji Taxify są podobne do Ubera i cennik kształtuje się następująco:

Opłata startowa: 4 zł.
Opłata za 1 km: 1,30 zł.
Opłata za minutę: 25 gr
Wyjazd poza miasto: 4 zł.
Cena minimalna: 10 zł.

Zobacz też:

Hiszpańscy taksówkarze protestowali przeciw Uberowi i innym aplikacjom do zamawiania przejazdów - zobacz wideo

źródło: RUPLTY/x-news.pl.