Teatr Muzyczny: Musical nie może obejść się bez miłości

sdr
Scena z próby generalnej musicalu 'Kiss me Kate"
Scena z próby generalnej musicalu 'Kiss me Kate" Radosław Lak
Musical "Kiss me Kate" 37 lat temu zelektryzował Poznań. Każdy chciał go obejrzeć. Czy spodoba się teraz, kiedy dotarły do Polski niemal wszystkie głośne musicale z Nowego Jorku i Londynu?

Muzykę stworzył genialny Cole Portera, libretto napisali Bella i Samuel Spewack. "Kiss me Kate" na nowo przetłumaczył reżyser przedstawienia - Andrzej Maria Marczewski, wplatając fragmenty "Poskromienia złośnicy" Szekspira w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka. Teksty piosenek napisał mistrz gatunku w Polsce - Andrzej Ozga.


Czytaj także:
Filharmonia Poznańska: Muzyka XX wieku pod batutą łotewskiego dyrygenta
Teatr Wielki: "Demetrio" - męski tytuł, ale bohaterką jest kobieta

Znając twórczość reżyserską Andrzeja Marii Marczewskiego, można wnosić, że podejdzie do "Kiss me Kate" serio, a nie jako spektakl "robiony na boku". Marczewski jako pierwszy w Polsce inscenizował "Mistrza i Małgorzatę" (wersja bydgoska była wręcz genialna). W stanie wojennym w Bydgoszczy zrealizował głośne "Termopile polskie". Zrealizował kilka spektakli według dramatów Karola Wojtyły, ale ma też w swoim dorobku nieco lżejszy repertuar, miedzy innymi musical "Cabaret" Kandera.

Akcja musicalu rozgrywa się w Baltimore, gdzie miejscowy teatr wystawia "Poskromienie złośnicy". Właściciel, Fred Graham angażuje do roli tytułowej byłą żonę Lilli Vanessi, siebie obsadza w roli Petrukia, a postać Bianki powierza Lois Lane. Tej ostatniej posyła kwiaty, które przez przypadek trafiają do byłej żony. Kiedy ta odkrywa pomyłkę, wpada w furię, co staje się początkiem zmiany tempa przebiegu akcji… Konwencja teatru w teatrze dość często wykorzystywana jest w musicalach.

Andrzej Maria Marczewski deklaruje, że "Kiss me Kate" bardzo różni się od innych musicali. Nie idzie w nim tylko o zabawę, ale przede wszystkim o miłość pisaną wielką literą, która rozgrywa się na najwyższym diapazonie emocjonalnym. - Chcę, aby aktorzy grali jak najbardziej serio, bez puszczania oka do publiczności - deklaruje reżyser.

Reżyser do roli Freda zaprosił włoskiego artystę Nicolo Palladiniego, który występował między innymi w takich musicalach, jak: "The Rocky Horror Show", "Welcome to the Machine", "Alicja w Krainie Czarów", "Across the Universe", "Marcelino, chleb i wino", "Grease" czy "Maryja z Nazaretu". W 2011 roku zadebiutował w Polsce w roli Mistrza Ceremonii w musicalu "Cabaret" w reżyserii Andrzeja Marii Marczewskiego w Nowym Teatrze im. Witkacego w Słupsku.

Scenografię do spektaklu zaprojektowała Ewa Strebejko-Hryniewicz, kierownikiem muzycznym spektaklu jest Jacek Boniecki, a choreografie stworzył Alexandr Azarkevitch. W przedstawieniu udział biorą soliści, balet, chór i orkiestra Teatru Muzycznego w Poznaniu.

Kiss me Kate
Teatr Muzyczny (ul. Niezłomnych 1), piątek 9.03, godzina 18, sobota 10.03, godzina 19, niedziela 11.03, godzina 17
bilety: 35-48 zł

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
widz

40lat minęło, a warunki prawie takie same...

Dodaj ogłoszenie