reklama

Tenis stołowy dźwiękowy, czyli terapia poprzez sport

Tomasz SikorskiZaktualizowano 
Archiwum Ośrodka w Osińskach
Czy osoby niewidome mogą grać w tenisa stołowego? Jak się okazuje tak, choć bez rakietek i siatki. - W tej grze najważniejszy jest dźwięk - mówi jej pomysłodawca Leszek Szmaj z Owińsk.

Nie tak dawno w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych w Owińskach odbyły się mistrzostwa Polski w tenisie stołowym dźwiękowym. Była to już trzecia edycja tej imprezy. Uczestniczyło w niej blisko pięćdziesięciu zawodników z całego kraju.- Jest sporo ośrodków, gdzie ta gra się przyjęła i cieszy się coraz większą popularnością - mówi Leszek Szmaj, nauczyciel wychowania fizycznego z placówki w Owińskach. To właśnie on wymyślił tę oryginalną dyscyplinę sportu.

Rakietka oraz siatka nie zdały egzaminu

Pomysł narodził się przed czterema laty. - Zainspirowali mnie moi podopieczni. I to trochę przez przypadek, bo pewnego razu trafiliśmy do sali, gdzie widzący uczniowie ze szkoły zawodowej z naszego ośrodka grali w tenisa stołowego. W mojej klasie, w zdecydowanej wię-kszości były osoby niewidome, które poprosiły mnie o przybliżenie zasad i reguł tej gry. Od razu też pojawiły się pytania, dlaczego oni nie mogą w nią grać. To mnie zainspirowało do działania. Zacząłem zastanawiać się, jak to zmienić... - wspomina Leszek Szmaj.

Jak to zwykle w takich przypadkach bywa, początki nie były łatwe. - Szybko się okazało, że rakietki bardziej przeszkadzają, niż pomagają. Siatka także nie zdała egzaminu. Zacząłem więc tworzyć coś nowego. Z czasem opracowałem szczegółowe przepisy, gdzie kluczową rolę odgrywa dźwięk. Grę stworzyłem z myślą o osobach niewidomych, jednakże jej zasady umożliwiają rywalizację również słabowidzącym i widzącym. Wszyscy grają bowiem w specjalnych goglach, całkowicie ograniczających widoczność - zapewnia nauczyciel ze szkoły w Owińskach.

Na czym polega tenis stołowy dźwiękowy? - W największym skrócie mówiąc, na podawaniu piłeczki za pomocą rąk, ale w taki sposób, żeby ta odbiła się minimum dwukrotnie na polu podającego i nie została złapana przez przeciwnika. Gra sprawia przyjemność i posiada cechy nawiązujące i wspomagające realizację celów terapeutycznych, jakie stawiamy naszych uczniom w ramach form i metod rewalidacji. Można by powiedzieć, że stanowi ona w dużym stopniu rodzaj terapii poprzez sport - zapewnia Leszek Szmaj.

- Osoby uprawiające tenis stołowy dźwiękowy ćwiczą przede wszystkim echolokację, rozwijają małą oraz dużą motorykę, a także koordynację słuchowo-ruchową. Grać w to może praktycznie każdy, bo obciążenia fizyczne nie są duże. W tym przypadku najważniejsze jest jednak to, że każdy ma równe szanse. Ten sport nikogo nie faworyzuje. Osoby niewidome nie stoją na straconej pozycji w konfrontacji z osobami widzącymi. W tej dyscyplinie każdy może osiągnąć sukces sportowy. Wystarczą ćwiczenia i treningi - dodaje.

Grają tak szybko, że potrzebny jest laser

Na potwierdzenie tego ostatniego stwierdzenia można podać wiele przykładów. - Swego czasu prezentowaliśmy tenis stołowy dźwiękowy na Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu. W zajęciach uczestniczyło ok. 150 studentów, którzy mieli okazję zmierzyć się z naszymi uczniami. Nie muszę chy-ba mówić, kto okazał się lepszy w tej konfrontacji... Niektórzy, już po zajęciach, prosili nas, by dać im jeszcze jedną szansę, by mogli się odegrać - śmieje się nauczyciel z Owińsk.

Bo też najlepsi zawodnicy regularnie uprawiający tenis stołowy dźwiękowy potrafią stworzyć niesamowicie emocjonujące i ciekawe widowiska. - Poziom niektórych spotkań potrafi być bardzo wysoki. Sędziowie nie zawsze są w stanie wychwycić, ile razy piłeczka odbiła się od powierzchni stołu, dlatego korzystają z pomocy specjalnego elektronicznego urządzenia audio-optycznego, które wykorzystuje wiązkę lasera przebiegającą nad środkiem stołu. Każdy zawodnik ma też swoją technikę. Niektórzy podkręcają piłeczkę, inni ją pstrykają - zdradza Leszek Szmaj.

W ostatnich mistrzostwach Polski zawodnicy rywalizowali w grze pojedynczej, deblu oraz drużynowo. W singlu najlepsza okazała się Natalia Marendziak z Owińsk, a drugie miejsce zajęła jej szkolna koleżanka Nikola Oleksiak. Wspólnymi siłami te dwie zawodniczki zdobyły także srebrne medale w grze deblowej. Lepsi w tym przypadku okazali się tylko Oskar Piosik i Przemysław Młyński, także z ośrodka w Owińskach. Bo warto w tym miejscu dodać, że w tenisie stołowym dźwiękowym nie ma podziału na płeć czy też wiek. Nie ma po prostu takiej potrzeby. Najważniejsze wydają się być refleks i głowa, bo każdy pojedynek to swoista wojna nerwów, gdzie taktyka nie jest bez znaczenia.

- Mecze najlepszych ogląda się z prawdziwą przyjemnością. Wymiany są długie, a gra szybka. Niektórzy zawodnicy potrafią złapać piłeczkę, która z dużą prędkością przelatuje pół metra od ich głowy. To wymaga niesamowitych umiejętności zdobytych na licznych treningach - zapewnia nauczyciel z Owińsk. Co ciekawe, zdecydowana większość najlepszych zawodników uprawiających tenis stołowy dźwiękowy świetnie się też uczy. Mistrzyni Polski nie tak dawno odebrała stypendium naukowe.

Sport rodem z Owińsk na paraolimpiadzie?

Dyscyplina, którą stworzył Leszek Szmaj, dość szybko zdobywa popularność. - Staram się ją rozpowszechniać wśród nauczycieli z innych ośrodków w naszym kraju. Większości ten pomysł się spodobał. Wszystkim chętnym tłumaczę zasady i przepisy. Prowadzę też specjalne szkolenia. Zainteresowanie jest spore. Obecnie w tenis stołowy dźwiękowy grają także w Łodzi, Krakowie, Gliwicach, Chorzowie czy Dąbrowie Górniczej. I to z niezłym skutkiem, bo reprezentanci Łodzi wygrali klasyfikację drużynową ostatnich mistrzostw Polski. Drugie miejsce zajęły Owińska, a trzecie Kraków oraz Dąbrowa Górnicza. W tym ostatnim mieście regularnie odbywają się także turnieje o Puchar Polski - dodaje Leszek Szmaj.

Jest też wielce prawdopodobne, że już wkrótce tenis stołowy dźwiękowy znajdzie się w programie nauczania dla osób niepełnosprawnych na poznańskiej Akademii Wychowania Fizycznego. Ośrodek w Owińskach ma zresztą bardzo dobre kontakty z tą uczelnią, ponieważ podczas niedawnych mistrzostw kraju studenci wolontariusze świetnie się sprawdzili w roli sędziów. Ostatnio z zasadami tej dyscypliny sportu mogli się również zapoznać uczestnicy specjalnej konferencji, której tematem była diagnoza psychologiczna i pedagogiczna dzieci niepełnosprawnych wzrokowo.

Gra ma już także swoich miłośników na Węgrzech czy Słowacji. - Docierają do mnie sygnały, że tam także w to grają. Można więc chyba powiedzieć, że pomysł poszedł w świat. Czy chciałbym, żeby za jakiś czas rozgrywano mistrzostwa Europy lub świata w tenisie stołowym dźwiękowym? Przyznaję, że marzy mi się, aby w przyszłości nasz tenis trafił na para-olimpiadę. Jak na razie są to jednak tylko marzenia - przyznaje twórca gry.

Nie to jest zresztą w tym wszystkim najważniejsze. Liczy się przede wszystkim to, że dzięki pomysłowi nauczyciela wychowania fizycznego ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Owińskach cała grupa niewidomych i słabo-widzących uczniów ma okazję poczuć, co to prawdziwy sport i prawdziwa rywalizacja. Dla większości z nich tenis stołowy dźwiękowy stał się pasją, którą mogą systematycznie rozwijać. Ci najlepsi, jak choćby wspomniana już kilkakrotnie Natalia Marendziak z Owińsk, dzięki ciężkiej pracy i treningom mogą się poczuć nawet mistrzami. I to jest największa zasługa pana Leszka...

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3