Tomasz Różycki o tym dlaczego piłka wodna wymaga cierpliwości i o tym jak chce rozwijać się Waterpolo Poznań

Radosław Patroniak
Tomasz Różycki łączy granie w piłkę wodną z pracą w kadrze i z kierowaniem klubem Waterpolo Poznań
Tomasz Różycki łączy granie w piłkę wodną z pracą w kadrze i z kierowaniem klubem Waterpolo Poznań Fot. Archiwum Waterpolo Poznań
Rozmowa z Tomaszem Różyckim, II trenerem kadry, prezesem i kapitanem drużyny Waterpolo Poznań.

Tydzień temu reprezentacja piłkarzy wodnych po raz pierwszy wystąpiła w Poznaniu. Dwumecz w eliminacjach ME z Niemcami okazał się dla nas bolesną lekcją, bo choćby u siebie przegraliśmy 2:21. Dlaczego odbiliśmy się od ściany?
Rywal to średniak europejski, ale zaskoczył nas na Termach Maltańskich niezwykłą determinacją i zdyscyplinowaniem taktycznym. Niemcy rzucili się na nas jak szczerbaty na suchary i zostaliśmy po prostu stłamszeni. Prawda jest taka, że nawet od naszego zachodniego sąsiada dzielą nas przepaść. Nie mamy bowiem mocnej i zawodowej ligi, która mobilizowałaby zawodników do systematycznej i ciężkiej pracy na treningach.

Z jednej rzeczy może być Pan na pewno jednak zadowolony, a mianowicie z tego, że Poznań przełamał monopol Gorzowa, Ostrowca, Szczecina czy Łodzi na organizację meczów kadry?
Nie chcę się za bardzo chwalić, ale takiego meczu w Polsce jeszcze nie było. Takie elementy jak przygotowanie basenu, organizacja logistyki i zainteresowanie mediów stały na najwyższym poziomie. Jestem przekonany, że przy wsparciu władz miasta i dyrektor Wydziału Sportu, Ewy Bąk w przyszłości przynajmniej raz na dwa lata w Poznaniu będzie odbywało się spotkanie reprezentacji. Jej sprowadzenie do stolicy Wielkopolski to zresztą kolejny krok w kierunku rozwoju piłki wodnej w Wielkopolsce. Potwierdzenie, że nie jesteśmy efemerydą, tylko prężnym ośrodkiem waterpolo z jednym z najlepszych obiektów w kraju.

Wróćmy jednak do wątku poziomu gry kadry. Piłkarska reprezentacja oparta jest na graczach z lig zagranicznych. Może w waterpolo też powinniśmy iść tym śladem?
Jasne, że moglibyśmy robić tak jak Słowacy, którzy co roku wysyłają przynajmniej dwóch zawodników do lig zagranicznych i potem kadrę zbierają z całej Europy. Problem polega jednak na tym, że my w innych ligach mamy tylko dwóch przedstawicieli, Martina Andruszkiewicza i bramkarza Michała Diakonowa. Bez mocniejszych klubów i szkolenia na wyższym poziomie nie mamy więc szans na stworzenie silniejszej kadry.

Wiadomo, że piłka wodna to wciąż niszowa dyscyplina w naszym kraju. Nigdy nie stanie się jednak wiodącą, jeśli będziemy mówić, że u nas nie ma tradycji...
Nie chodzi tylko o popularność. Sami w Poznaniu mamy kłopoty ze szkoleniem narybku, ponieważ piłka wodna jest bardzo trudną dyscypliną, wymagającą wytrwałości i cierpliwości. Najpierw trzeba nauczyć dziecko dobrze pływać, żeby można było zacząć szlifować technikę. W piłce wodnej nie ma drogi na skróty. Dlatego rodzicom zawsze tłumaczę, że najlepszym doradcą w przypadku niepowodzeń i zniechęcenia jest czas. Mam nadzieję, że przełomem w szkoleniu w Poznaniu będzie otwarcie klas ze specjalnością piłka wodna w Szkole Gortata i nawiązanie współpracy ze słowackim klubem KPV Novaky. Dzięki moim kontaktom na Słowacji, gdzie grałem przez trzy lata, będziemy mogli korzystać z nowoczesnych metod szkoleniowych.

A co z drużyną seniorów Waterpolo Poznań. Czy po serii tytułów wicemistrzowskich sięgnie w końcu po złoto MP?
Wspólnie z zarządem i radą drużyny myślimy już o kolejnym sezonie i o tym jak trochę inaczej poukładać sprawy szkoleniowe i techniczne. W poprzednich sezonach nasi zawodnicy studiowali i traktowali waterpolo jak pasję. Teraz już jednak wkroczyli w dorosłe życie i niezbędne jest szukanie nowych rozwiązań, pozwalających na profesjonalizację klubu. Będziemy rozwijać się na wielu płaszczyznach i dążyć do przeniesienia na poznański grunt wzorów słowackich i niemieckich.

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3