Tony martwych ryb w Warcie. Trwa ustalanie sprawcy

Bogna Kisiel
20.08.2015 poznan aw snieta ryba park solacz sniete martwe ryby park solacki staw zatrucie. glos wielkopolski. fot. adrian wykrota/polska press
20.08.2015 poznan aw snieta ryba park solacz sniete martwe ryby park solacki staw zatrucie. glos wielkopolski. fot. adrian wykrota/polska press Adrian Wykrota
Pogłowie ryb w Warcie na odcinku Poznań - Oborniki zostało wytrute. Wojewoda, Polski Związek Wędkarski oraz miejskie służby przestrzegają przed jedzeniem śniętych ryb z Warty. Trwa ustalanie winnych tej katastrofy. Inspektorzy pobrali próbki wody z rzeki. Wyniki będą znane za pięć- sześć dni.

Leszcze, amury, klenie, szczupaki, okonie... - setki śniętych ryb zobaczyli w Warcie wędkarze. Do wycieku nieznanej substancji do rzeki doszło w sobotę około godziny 11.

- To ogromna tragedia, wielka strata dla środowiska. - mówi Jerzy Musiał, prezes zarządu Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Poznaniu. - Wytrute zostało całe pogłowie ryb na odcinku od Poznania do Obornik. Tony ryb płynęły rzeką.

Na miejscu zdarzenia pojawili się policjanci, strażacy, strażnicy miejscy, inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Powiatowy Lekarz Weterynarii. - Centrum Zarządzania Kryzysowego dla Miasta Poznania po otrzymaniu informacji od Straży Miejskiej powiadomiło władze miasta i Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego o pojawieniu się śniętych ryb na Warcie w okolicach mostu Lecha - relacjonuje Maciej Kubiak, inspektor z Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa Urzędu Miasta. - Policja zlokalizowała miejsce wpływu niebezpiecznej, nieznanej substancji do Warty.

Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji twierdzi, że nie ustalono ostatecznie źródła zatrucia, brak konkretów.

- Inspektorzy płynęli łódką z policją i pobierali próbki wody z różnych kolektorów, by wykluczyć lub potwierdzić, że z danego miejsca nastąpił trujący wyciek. Lekarz weterynarii zabrał śnięte ryby do badań - mówi Małgorzata Koziarska, naczelnik Wydziału Inspekcji w WIOŚ w Poznaniu. - Pobrane próbki wody zostaną poddane różnym analizom. Najwcześniej wyniki będą znane w ciągu pięciu-sześciu dni, prawdopodobnie w przyszły poniedziałek.
Nie jedz zatrutych ryb
Jak informuje Tomasz Stube, rzecznik wojewody wielkopolskiego, w porozumieniu z PZW Okręg Poznań śnięte ryby będą wyciągane z Warty i utylizowane. Związek zaapelował w tej sprawie do kół wędkarskich, które rozpoczęły już działania związane z akcją usuwania skutków zanieczyszczenia rzeki.

- Koszty tej operacji będą ogromne - twierdzi J. Musiał. I zapowiada: - Z pewnością wystąpimy o odszkodowanie od tego kto doprowadził do zanieczyszczenia rzeki.

Zdaniem wędkarzy, dobrze będzie, jeśli uda im się wyłowić choć 10 proc. śniętych ryb. - Z uwagi na to, że śnięte ryby pojawiły się również w okolicach Obornik, ostrzegliśmy władze województwa lubusie-go, że i u nich może wystąpić podobny problem - informuje T. Stube. I dodaje: - Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu przestrzegł mieszkańców, by nie jedli śniętych ryb. Substancja, która dostała się do rzeki, musiała być bardzo szkodliwa, jeśli padły takie ilości ryb.

Także poznański Polski Związek Wędkarski w Poznaniu ostrzega przed spożywaniem zatrutych ryb.
Ujęcie wody bezpieczne
Włodzimierz Dudlik, wiceprezes Aquanetu przyznaje, że nie przypomina sobie takiej ilości martwych ryb. - A przecież dawniej Warta była o wiele bardziej brudna - mówi W. Dudlik. I dodaje: - Informacja o tej katastrofie zmroziła nas. Natychmiast zabezpieczyliśmy ujęcie wody na Dębinie, wyłączyliśmy pompownię. Biomonitoring wyłapałby, gdyby doszło do jakiegoś niepokojącego zdarzenia na tym odcinku Warty.

Władze spółki dementują też pojawiające się pogłoski, że toksyny mogły się pojawić na terenie Centralnej Oczyszczalni Ścieków. Ich zdaniem, w takiej sytuacji natychmiast wystąpiłby problem z oczyszczaniem biologicznym, a nic takiego nie miało miejsca.

Zobacz też: Katastrofa ekologiczna w Warcie. Nie wolno jeść śniętych ryb!
Policja sprawdziła obiekty należące do Aquanetu, w tym także Lewobrzeżną Oczyszczalnię Ścieków.

Trzeba zarybić rzekę
- W poniedziałek dyżurny Centrum Zarządzania Kryzysowego dla Miasta Poznania nawiązał kontakt z PZW w Poznaniu i ustalił konieczność wprowadzenia procedur w przypadku wystąpienia podobnych zagrożeń w przyszłości - mówi M. Kubiak.

Kolejnym wyzwaniem będzie zmierzenie się z masowym śnięciem ryb, do którego doszło w sobotę. - Nie wiadomo, jakie będą tego skutki długoterminowe - uważa J. Musiał. I zapowiada: - Zwrócimy się do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej o zarybienie Warty.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Tadzik
Makabra. Najgorsze jest to, że te zanieczyszczenie może zatruć punkty czerpania wody dla nas, poznaniaków! Odszkodowanie + więzienie dla sprawcy. Coś takiego należy potraktować jako zbrodnię, ponieważ człowiek do przeżycia potrzebuje przede wszystkim wody...
Dodaj ogłoszenie