reklama

Tramwaj na Naramowice jest za drogi? Mamy do czynienia z manipulacją - twierdzą lokalni działacze

Anna Jarmuż
Najbardziej pożądana trasa nowego tramwaju na Naramowice
Najbardziej pożądana trasa nowego tramwaju na Naramowice
Poznańskie stowarzyszenia przystąpiły do pracy nad opracowaniem trasy tramwaju na Naramowice (wraz ze wskazaniem możliwych rozwiązań technicznych). Gdy projekt powstanie, przeprowadzą konsultacje z mieszkańcami. W ten sposób chcą pokazać... prawdę. Zdaniem lokalnych działaczy - miejskie władze prowadzą "brudną politykę" i okłamują mieszkańców Poznania.

- Miasto jest nieuczciwe. Urzędnicy przekonują mieszkańców, że poprowadzenie tramwaju na Naramowice jest rozwiązaniem o wiele droższym niż trolejbus. Tymczasem nikt tego dokładnie nie sprawdził - tłumaczy Paweł Sowa, prezes Stowarzyszenia Inwestycje dla Poznania.

Czytaj także:

Chcemy tramwaju na Naramowice - apel poznańskich stowarzyszeń do prezydenta miasta [ZDJĘCIA]

Sprawa tramwaju na Naramowice została poruszona przy okazji omawiania Wieloletniej Prognozy Finansowej dla miasta Poznania na lata 2014-2022. Wtedy, okazało się, że urzędnicy odrzucili opcję, na której mieszkańcom zależało najbardziej - trasę z Małych Garbar, ulicą Szelągowską aż do Rubieży.

Zdaniem prezydenta podstawowy problem stanowi wiadukt kolejowy na Garbarach, pod którym powinien przejechać tramwaj. Jest on za niski. Jak tłumaczy Ryszard Grobelny, nie można podnieść wiaduktu, ponieważ wiązałoby się to z przebudową torów kolejowych ("pociąg nie podskoczy"). Z kolei, gdyby chcieć poprowadzić tory tramwajowe niżej natrafiło by się na dwa największe kolektory w Poznaniu. Przebudowa kanalizacji to koszt kilkuset milionów złotych.

Naramowice - komunikacyjny horror

Dlatego, miasto rozważa teraz wyłącznie dwie opcje: tramwaj z Wilczaka do Rubieży (przez ulice Naramowicką i Sielawy) i autobus lub trolejbus (który pojedzie z Wilczaka, ulicami: Naramowicką, Nową Naramowicką, Nową Bożydara aż na os. Różany Potok). W obydwu przypadkach w grę wchodziłaby przebudowa ulicy Naramowickiej (utworzenie dwóch pasów w obie strony i wydzielenie pasa dla środków komunikacji publicznej). Prezydent wspomniał też, że trolejbus mógłby pojechać Szelągowską, bo w przeciwieństwie do tramwaju zmieści się pod wiaduktem.
Sporą część prezentacji urzędnicy poświęcili analizie, dlaczego trolejbus (lub autobus) jest lepszy niż tramwaj. Wśród argumentów znalazły się niższe koszty eksploatacyjne i szybszy dojazd do centrum. Zwrócono też uwagę, że budowa trasy dla busa jest mniej kosztowna niż dla tramwaju. Prezydent za plus uznał niską emisyjność autobusów elektrycznych (trolejbusów) - co pozwoli starać się o dofinansowanie z Unii.

Nowonaramowicka powstanie. Ale kiedy?

Z powyższą argumentacją nie zgadzają się lokalni działacze. Ich zdaniem, ani trolejbus ani autobus nie rozwiążą problemu wiecznie zakorkowanej ul. Naramowickiej. Naramowice - dzielnica, która cały czas się rozwija - potrzebuje połączenia tramwajowego z centrum miasta. Pozwoli to na przejazd większej liczby mieszkańców.

- Wiadukt wcale nie jest za niski - zapewnia Włodzimierz Nowak, członek stowarzyszenia My Poznaniacy. - Znam przykłady z innych polskich miast, m.in. Gdańska czy Wrocławia, w których prześwit pod wiaduktem jest niższy niż ten na Garbarach, a mimo to przejeżdża tamtędy tramwaj.

Zdaniem Włodzimierza Nowaka, jeśli zrezygnowalibyśmy z pewnych kosztownych rozwiązań (jak estakada), a w zamian zastosowali wyciszone torowisko, budowa tramwaju mogłaby kosztować dużo mniej. Do tego dochodzą pieniądze, które Poznań może otrzymać w ramach unijnego dofinansowania.

- Unia chętnie daje pieniądze na integrację transportu kolejowego z tramwajowym. Właśnie z czymś takim mielibyśmy do czynienia na Garbarach - mówi W. Nowak. - Wątpię, czy dostaniemy podobne dofinansowanie inwestując w trolejbusy.

Wiele wątpliwości ma też Rada Osiedla Naramowice.

- Nawet jeżeli opcja tramwaju z Garbar nie jest już brana pod uwagę, pozostaje jeszcze druga trasa. Co prawda, jest ona dłuższa, ale pozwala mieszkańcom na bezprzesiadkowy dojazd do centrum - uważa Adam Szabelski, przewodniczący RO Naramowice.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 57

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

z
zbyszek

a co z Tramwajem na Ratajczaka? Mieszkańcy południowych dzielnic Poznania od wielu lat czekają na ta inwestycję. Grupka społeczników z północy miasta lobbuje dla siebie tramwaj na Naramowice a południe znowu miałoby sobie poczekać? Dość czekania i dyskryminowania południowych dzielnic! Domagamy się wybudowania wreszcie tramwaju na Ratajczaka!

N
Niania

Proponuje zacząć od akcji "Dzień bez samochodu" (22 bm.)
i aby w autobusach jeżdżących zatłoczonymi ulicami na Naramowice pasażerowie nie płacili za przejazdy o ile posiadają ważny dowód rejestracyjny pojazdu,
nie tylko 22 września, ale przez dłuższy okres czasu, przez kilka tygodni,
ale jedynie w godzinach szczytu.

Będzie wówczas można sprawdzić (przetestować), czy to wpłynie na zmniejszenie natężenia ruchu
w tym rejonie Poznania.
Jeśli nastąpi poprawa należy jak najwcześniej zdobyć fundusze,
aby ten sposób eliminowania korków był stosowany na stałe i to nie tylko w tym rejonie miasta.
Może być opłacany np. z funduszów UE, przeznaczonych na ochronę środowiska (znacznie obniżenie ilości spalin w mieście).

b
były poznaniak

Wprawdzie nie jestem już mieszkańcem Poznania bo niedawno przeprowadziłem się na peryferia blisko Poznania ale sprawy rozsądku są mi nieobce. Tyle niepotrzebnej piany bije się tutaj a wystarczy skorzystać z gotowych już tras . Poprowadzenie tramwaju dalej ul. Murawa do skrzyżowania Murawa z Al. Solidarności będzie najsensowniejszym rozwiązaniem. Przydałoby się zrobić jeszcze tylko na ul. Lutyckiej bezkolizyjny wiadukt i tramwaj będzie śmigał lepiej niż po ul Garbary. Do tego bliskość Osiedli zapewni mu lepsze wykorzystanie miejsc w tramwaju. Dlaczego nie bierze się tego wariantu pod rozwagę ????? W każdej spornej sprawie ekonomia powinna decydować o sensownym rozwiązaniu i warto rozpatrzeć inne warianty a nie upierać się z poprowadzeniem tramwaju prawie brzegiem Warty gdzie pasażerów będzie jak na lekarstwo. Czy w tym Magistracie nie ma już fachowców , którzy pokazaliby kilka wariantów rozwiązań popartych konkretnymi wyliczeniami . Może rozpisać konkurs na ciekawe rozwiązanie komunikacyjne. Z pewnością znajdą się chętni na wzięcie udziału w takim Konkursie . To dałoby Magistratowi podstawę do działań i przecięłoby tę lawinę pretensji i narzekań.

b
błażej z błażeja
jaki znowu trolejbus... co to w ogóle za pomysł. Po całym Poznaniu śmigają tramwaje a specjalnie na Naramowice będziemy ładować trolejbusy... w sam raz żeby jeszcze bardziej zakorkować jedyną drogę przez którą codziennie rano cała dzielnica musi się przebijać...
Drodzy Zarządający - nie prosimy o metro i port lotniczy; chcemy zwykłej pętli tramwajowej i linii łączącej Naramowice z Centrum - tak jak jest w każdej innej większej dzielnicy
n
naramowiczanin

Najgorsze jest to, że samochodów i korków przybywa w związku z dynamicznym rozwojem osiedla, pojawiają się też nowe miejsca pracy w okolicy oraz budynki uniwersytetu - co również przekłada się na wzrost ruchu. A komunikacja już od wieków na dramatycznym poziomie. Kiedyś rozwiązaniem jeszcze było wstawanie o 5.30 i wyjazd do pracy o 6. Teraz o 6 stoję już w korkach. A powrót z pracy wygląda tak: z górczyna do umultowskiej/lechickiej: 45min, od lechickiej/umultowskiej na błażeja - drugie 45min. Każdego dnia na dojazdy tracę 2/3 godziny i hektolitry benzyny - i bezcenne zdrowie także.
Naramowice muszą zostać potraktowane priorytetowo, bo jeżeli nie zastosuje się jakichś naprawdę przemyślanych rozwiązań to w przyszłym roku pozostanie mi już tylko podróżowanie do pracy helikopterem albo wracanie do domu na weekendy...

Nie ma co zwlekać, Naramowice trzeba potraktować priorytetowo, mieszkańcy naprawdę długo i cierpliwie czekają i zmagają się z tą uciążliwością. A rozwiązania należy zastosować takie, aby za rok/dwa problem nie wrócił - bo zainwestowanie w prowizoryczne lub tymczasowe rozwiązania mija się z celem.

Inwestycja w komunikację na Naramowicach na pewno szybko przyniesie wymierne korzyści, jestem tego pewien

w
wielkopolanin

Dodatkowo trasę z Naramowić o której napisałem należałoby połączyć z pętlą na Wilczaku i poprowadzić tamtędy inne linie np. na Junikowo.

w
wielkopolanin

oczywiście można by a nawet należałoby połączyć wyżej opisaną linię z pętlą na Wilczaku aby poprowadzić tamtędy ul. Winogrady inne linie tramwajowe np. na Junikowo.

w
wielkopolanin

Witam! Po przeczytaniu artykułu i wszystkich komentarzy doszedłem do następujących wniosków:
1. Trolejbus jest nie na miejscu skoro Poznań ma tramwaje.
2. Możliwość zdobycia dofinansowania z UE na środki lokomocji niskoemisyjne czyli takie jakie ma w tej chwili Poznań tj. tramwaje, zmusza do poprowadzenia linii tramwajowej z ewentualną nową drogą dla samochodów i rowerów.
3. Trasa tramwajowa plus samochodowa/rowerowa jeśliby miała łączyć się ze stacją PKP Garbary (bo to jest sens poprowadzenia jej tam aby wtedy zlikwidować część linii autobusowych aby się nie dublowały z tramwajowymi) mogłaby przebiegać: od Naramowic czy nawet od tej ulicy Dzięgielowej, ul. Naramowicką, Szelągowską do PKP Garbary i dalej (skoro są problemy z wiaduktem) wzdłuż ul. Armii Poznań i dalej pod wiaduktem Al. Niepodległości i skręcić w ul. Solną aż do Małych Garbar. W takim układzie linia nieznacznie by tylko odbiegała a można by za jednym ruchem pociągnąć w końcu tory na ul. Solnej.
4. Jeśli pod wiaduktem na Al. Niepodległości powtórzyłaby się sprawa problemu z rurami kanalizacyjnymi jak przy wiadukcie na Garbarach to linię należałoby przedłużyć do ul. Winogrady.

y
ydc99

Trolejbus nr 104 miał przystanek początkowy przy nieistniejącym już moście Chwaliszewskim (na wysokości ul. Wielkiej), a końcowy na ul. Naramowickiej przy nieistniejącym już zbiorniku (gazowym?).

y
ydc99

Dlaczego "wpychać" na siłę tramwaj w wąską ul. Garbary, wyrzucać miliony na przeróbkę wiaduktu pod linią kolejową, gdy tramwaj już teraz dojeżdża do pętli na ul. Wilczak? Wystarczy tylko przedłużyć linię do Naramowic. Dla kogo byłyby przystanki na ul. Szelągowskiej? Dla tych osób, które wysiadają na ul. Szelągowskiej wystarczą aktualne linie autobusowe. Inną sprawą jest trolejbus... Wprowadzanie nowego rodzaju taboru, jakim byłby trolejbus - obsługujący tylko jedną linię, wymagałoby nowego serwisu i nowej zajezdni (i dojazdu do tej zajezdni!). To kolejne koszty oprócz założenia trakcji elektrycznej dla trolejbusów. Trzeba było nie likwidować onegdaj linii trolejbusowych w Poznaniu!
Dodatkowo mała uwaga, dotycząca linii tramwajowych. Wystarczy, że awarii ulegnie tylko jeden tramwaj na danej linii i... mamy korek na kilka godzin. Awaryjność poznańskich tramwajów jest niestety zjawiskiem dość powszechnym i zauważalnym. Szczególnie na trasie Pestki każda awaria jest bardzo dolegliwa dla pasażerów, którzy nawet nie mają drogi/chodnika, którym mogliby się ewakuować! Autobus i trolejbus w takim przypadku nie blokuje ruchu na trasie.

z
z

"Dobrze wyregulowana trasa (takich w Poznaniu jest niestety niewiele) to prędkość handlowa 18-20 km/h."
Dlatego średnia prędkość tramwajów w Poznaniu mieści w górnej granicy przedziału : )))

j
ja

Po co jakiś trolejbus? czym to się różni od autobusu, poza tym że jeździ na prąd? Będzie tkwił w tym samym korku i jeszcze jakieś kable będą wisiały na latarniach, nonsens

o
obserwator

Po prostu o jeden stadion za daleko ,że Bułgarska przy okazji powstała prędzej czy póżniej tak by powstała., ale euro to już było.

L
LogikaPodpowiada

Ktoś tu chyba zapomina o fundamentalnych zasadach. Drogi, a nie tory sa miastu najbardziej potrzebne ponieważ to PRYWATNYMI SAMOCHODAMI jeździ najwięcej osób i to te pojazdy są używane aby dostarczać wszędzie towary i usługi. Zabieranie miejsca i pod tory tramwajowe jest CHORE.

E
Ekspert

Czytam wszystkie komentarze,jedne gorsze,drugie lepsze. Niektóre bardzo fachowe,inne bardzo krytyczne w stosunku do fachowców z różnych wydziałach UM,oczywiście z Grobelnym na czele.
I tak sobie myślę,nie tylko w sprawie tramwaju na Naramowice.Uważam ,że jest to świetny pomysł-czy nie nadszedł najwyższy czas spotkać się z ekspertami,mieszkańcami,władzami/obowiązkowo udział Grobelnego/przy okrągłym stole na DEBACIE OBYWATELSKIEJ. Niech trwa długo,do osiągnięcia optymalnych rozstrzygnięć. Przecież na inwestycje idą pieniądze podatników,czyli Obywateli,niech biorą udział przy podejmowaniu decyzji.
Niech mieszkańcy mają nareszcie,do ciężkiej choinki,swój głos.
Czy nie mogliśmy doprowadzić do takiego spotkania przy budowie nowego dworca potworka. Czy słucha Pan głosów organizacji pozarządowych??
Partycypacji społecznej wymaga od nas Unia Europejska.
Panie Prezydencie,mieszkańcy mają prawo współdecydować o losach miasta.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3