Transfer wszech czasów, Ronaldo w Realu za 94 mln

Hubert ZdankiewiczZaktualizowano 
Cristiano Ronaldo będzie teraz czarował na boiskach hiszpańskiej Primera Division
Cristiano Ronaldo będzie teraz czarował na boiskach hiszpańskiej Primera Division REUTERS
Dobiegła końca trwająca ponad rok prasowa opera mydlana pod tytułem: transfer Cristiano Ronaldo z Manchesteru United do Realu Madryt.

Jak podały w czwartek strony internetowe obu klubów, Czerwone Diabły zaakceptowały astronomiczną ofertę Królewskich - 94 mln euro.

Portugalski skrzydłowy zostanie najdroższym graczem w historii piłki nożnej.
- Na wniosek Cristiano, który ponownie wyraził chęć opuszczenia klubu, oraz po rozmowach z jego agentem, Manchester United udziela zgody Realowi Madryt na rozmowy z piłkarzem - poinformował rzecznik prasowy mistrzów Anglii.

Przedstawiciele Królewskich oficjalnie dodają, że pozostały do uzgodnienie tylko warunki indywidualnego kontraktu z samym Cristiano. Transfer ma zostać sfinalizowany do 29 czerwca. Wtedy to, zdaniem katalońskiego dziennika "El Mundo Deportivo", ma się odbyć uroczysta prezentacja dwóch najnowszych nabytków Realu: Ronaldo i kupionego kilka dni temu za 65 mln euro z AC Milan Brazylijczyka Kaki.

Jak on to robi? - można by zapytać. Mowa oczywiście o Florentino Perezie, który po raz kolejny daje dowód na to, że jest współczesnym wcieleniem króla Midasa. Jeśli prezydent Realu zdecyduje się napisać kiedyś autobiografię, to powinna ona nosić identyczny tytuł jak słynna reklamówka Adidasa: "Impossible is nothing" (Niemożliwe nie istnieje).

Wystarczyła jego deklaracja o tym, że znów chce przejąć rządy w zespole z Madrytu, by z kandydowania na to stanowisko zrezygnowali wszyscy ewentualni rywale (w Realu prezydenta wybierają kibice). Wystarczyły niespełna dwa tygodnie (objął urząd 1 czerwca), by znów wywrócił do góry nogami cały rynek transferowy w Europie. Tak jak podczas swojej pierwszej kadencji (2000-2006), gdy w ciągu czterech lat kupił kolejno Luisa Figo, Zinedine'a Zidane'a, Ronaldo (tego z Brazylii) i Davida Beckhama.

Wydał na razie 159 mln euro. Nie to jednak robi największe wrażenie. Bardziej fakt, że pozyskał za nie dwóch piłkarzy, do których przylgnęła etykietka "Nie na sprzedaż" . O obu bezskutecznie zabiegał m.in. jego poprzednik Ramon Calderon.

Szeroko opisywane przez media w całej Europie podchody Królewskich pod Ronaldo trwały całe ubiegłe lato. Zakończyły się fiaskiem, choć sam piłkarz był już ponoć spakowany. Nie przekonywały go nawet apele i groźby Aleksa Fergusona - człowieka, który wypatrzył go przed laty w Sportingu Lizbona i dzięki któremu wyrósł na gwiazdę. Zdenerwowany zachowaniem kierownictwa Realu menedżer Czerwonych Diabłów wypowiedział wówczas słynne zdanie: "Nie sprzedałbym temu motłochowi nawet wirusa". Ostatecznie nie musiał, bo piłkarz zdecydował się pozostać w Manchesterze jeszcze jeden sezon. Choć, jak napisał zimą "AS", zawarł wówczas sekretną umowę z Realem (wersja Calderona).

- Wiem, że podjąłem właściwą decyzję. Moja dusza i serce są w Manchesterze - mówił jesienią ubiegłego roku Ronaldo w rozmowie z hiszpańskim dziennikiem "Marca".
Jak twierdzi angielska prasa, do odejścia przekonał go ostatecznie przegrany przez United 0:2 niedawny finał Ligi Mistrzów z Barceloną. Po meczu Ronaldo skrytykował taktykę Fergusona. Nie pierwszy raz, wcześniej obraził się na niego, kiedy został zmieniony w trakcie derbowego spotkania z Manchesterem City.

- Osobiście jest mi przykro, że opuszcza United, ale to było nieuniknione. Gdyby nie odszedł tego lata, z pewnością zrobiłby to kolejnego - uważa ekspert BBC Radio 5 Mike Ingham. Dodaje, że dla Manchesteru to może być w sumie dobre rozwiązanie, bo lepszej oferty za Ronaldo Czerwone Diabły chyba już nigdy nie dostaną. Pieniądze za Portugalczyka pozwolą im ponadto pozyskać kogoś na jego miejsce.

Najlepszym kandydatem byłby skrzydłowy Bayernu Monachium Franck Ribery. Problem w tym, że o Francuza zabiega również... Real Madryt. A jeśli weźmie się pod uwagę negocjacyjne talenty Pereza...

To zresztą nie koniec jego ambitnych planów. Na liście życzeń nowego sternika Królewskich jest również król strzelców Euro 2008 David Villa i jego kolega z Valencii David Silva. Są na niej Xabi Alonso z Liverpoolu, Zlatan Ibrahimović z Interu Mediolan (ten ostatni jest już ponoć dogadany z Barceloną) i Cesc Fabregas. A także Patrice Evra z Manchesteru United, Gaël Clichy z Arsenalu i Ashley Cole z Chelsea. Ta trójka jest priorytetem dla nowego trenera Realu Manuela Pellegriniego. Perez jednak zdążył już mu zakomunikować, żeby przestał się wygłupiać, bo: "koszulki obrońców kiepsko się sprzedają".

Pozostaje jeszcze pytanie: Skąd on ma na to wszystko pieniądze? Zadał je już zresztą w wywiadzie dla stacji RAC1 Xavier Sala i Martín, dyrektor finansowy Barcelony.

- Nie wiem, skąd pochodzi 300 mln euro, jakie Perez ma zamiar wydać na transfery. Mówi, że zwrócą się ze sprzedaży koszulek, ale żeby tak było, musiałby ich sprzedać ze 30 mln, a to niemożliwe. Ktoś będzie musiał mu te pieniądze dać. Pytanie, kto. Jak to możliwe w obecnej sytuacji ekonomicznej, gdy banki nie chcą udzielać kredytów? - zastanawia się Sala i Martín. - Wniosek jest jeden: te pieniądze nie pochodzą z czystego źródła, tylko ze spekulacji na rynku nieruchomości - dodaje.

Być może to prawda. Wątpliwe jednak, by obchodziło to madryckich kibiców. Zwłaszcza jeśli początek kadencji Pereza będzie tym razem równie imponujący jak poprzedni. W pierwszym roku jego poprzednich rządów Real zdobył mistrzostwo Hiszpanii. W drugim - triumfował w Lidze Mistrzów.

Najdrożsi gracze w historii futbolu

1. Cristiano Ronaldo - 94 mln euro (z Manchesteru United do Realu)
2. Zinedine Zidane - 73 (z Juventusu do Realu)
3. Kaka - 65 (z Milanu do Realu)
4. Luis Figo - 58,5 (z Barcelony do Realu)
5. Hernan Crespo - 53,6 (z Parmy do Lazio)
6. Gianluigi Buffon - 49,2 (z Parmy do Juventusu)
7. Robinho - 49 (z Realu do Manchesteru City)
8. Christian Vieri - 48,3 (z Lazio do Interu)
9. Andrij Szewczenko - 46,5 (z Milanu do Chelsea)
10. Dimitar Berbatow - 46,4 (z Tottenhamu do Manchesteru United)
11. Pavel Nedvěd - 46,2 (z Lazio do Juventusu)
12. Ronaldo - 45 (z Interu Mediolan do Realu)

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Materiał oryginalny: Transfer wszech czasów, Ronaldo w Realu za 94 mln - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3