Trener Lecha Poznań nie wytrzymuje presji

Maciej LehmannZaktualizowano 
Trener Jacek Zieliński znów ustawił Lecha defensywnie
Trener Jacek Zieliński znów ustawił Lecha defensywnie M. Zakrzewski
Dlaczego w Warszawie, Lech znów zagrał w ustawieniu z jednym napastnikiem, skoro ta taktyka w poprzednich spotkaniach nie przyniosła poznaniakom powodzenia? Trener Jacek Zieliński kolejny raz dostosował sposób gry Kolejorza do przeciwnika i znów poniósł klęskę. Kiedy wreszcie wyciągnie wnioski z tych porażek?

Szkoleniowiec poznańskiego zespołu wielokrotnie się oburzał, kiedy dziennikarze wytykali mu, że preferuje defensywne ustawienie. - Lech będzie grał tak jak do tej pory, czyli ofensywnie. Przypięto mi łatkę trenera, który koncentruje się na obronie. To jakaś bzdura i totalne nieporozumienie. Taktykę gry dostosowywałem do przeciwnika i do graczy, których miałem w zespole. Teraz będzie trochę inaczej, bo Lech to taka drużyna, która może narzucić na boisku swój styl gry - deklarował przed sezonem trener Kolejorza.

Początki były niezłe, bo rzeczywiście w dwóch pierwszych meczach lechici grali systemem 4-4-2. Niestety, kiedy ciężar gatunkowy wzrastał, trener decydował się na ustawienie 4-5-1. Wbrew pozorom skutek był odwrotny do zamierzonego. Mimo zagęszczenia środka pola, Lech źle wychodził na murowaniu bramki. Wygrywał tylko wtedy, gdy wzmacniał siłę uderzeniową.

W piątek Zieliński znów nie miał odwagi, by pójść na wymianę ciosów. Ustawienie było bardzo zachowawcze. Robert Lewandowski, nasz jedynak na szpicy, musiał walczyć samotnie z rosłymi obrońcami Legii.

Zupełnie inaczej zachował się Jan Urban. Choć wiedział, że Lech jest groźny w kontratakach, miał zamiar kreować bieg wydarzeń na boisku, a nie tylko reagować. W podstawowym składzie, kosztem pomocnika, znalazło się dwóch napastników Grzelak i Chinyama. I to oni zapewnili wygraną gospodarzom.

- Nie ma żadnej gwarancji, że gdybyśmy grali z dwoma napastnikami wynik byłby inny. Choć jedynym napastnikiem był Robert Lewandowski, do 60. minuty spisywaliśmy się bardzo dobrze. Stworzyliśmy kilka doskonałych sytuacji, więc to nie taktyka była naszym największym problemem, tylko skuteczność. Trzeba było wykorzystać jedną z tych okazji i byłoby pozamiatane - broni się Jacek Zieliński.

Innego zdania jest były kapitan Kolejorza Piotr Reiss. - Cały czas jestem kibicem Lecha i teraz patrzę na grę mojej drużyny z perspektywy wieloletniego fana. Od czasu, gdy nie udało się zakwalifikować do fazy grupowej Ligi Europejskiej trener Zieliński jest pod stałym obstrzałem krytyki i ...mówiąc delikatnie nie jest konsekwentny. W sumie na tle Legii, to Lech nie zagrał złego spotkania. Podkreślam jednak "na tle Legii". Mieliśmy swoje sytuacje, a między 45. i 60. minutą to była wręcz przygniatająca przewaga. Może gdyby grał jeszcze jeden napastnik nie byłoby pod bramką Legii tylu niedokładności i udałoby się już w pierwszej części zdobyć gola - twierdzi "Rejsik".

Warto jeszcze wspomnieć o znaczeniu psychologicznym sytuacji, gdy strach przed porażką jest większy od chęci wygrania. Zawodnicy natychmiast wyczuwają brak pewności siebie trenera i też grają poniżej własnych możliwości. Czyżby trener zapomniał o tej podstawowej zasadzie?

polecane: FLESZ: Umacnia się rynek pracownika. Oto zawody najbardziej pożądane.

Wideo

Materiał oryginalny: Trener Lecha Poznań nie wytrzymuje presji - Głos Wielkopolski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3