Triathlon: Paweł Nowak i jego pasja do adrenaliny

    Triathlon: Paweł Nowak i jego pasja do adrenaliny

    Radosław Patroniak, Beata Grześkowiak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Rozmowa z Pawłem Nowakiem, uczestnikiem imprezy w Sierakowie i współtwórcą Prime Food Triathlonu.
    Paweł Nowak uważa, że zawody w Sierakowie i Przechlewie mają niepowtarzalny charakter

    Paweł Nowak uważa, że zawody w Sierakowie i Przechlewie mają niepowtarzalny charakter ©Fot. Archiwum Pawła Nowaka

    Pochodzi Pan z okolic Sierakowa, gdzie 28 i 29 maja rozegrane zostaną jedne z najciekawszych zawodów triathlonowych w Polsce. Co Pana zdaniem decyduje o popularności tej imprezy?
    W zasadzie nie z samego Sierakowa, a z niewielkiej pobliskiej miejscowości Białcz. Sieraków zawsze był, jest i będzie dla mnie wyjątkowym miejscem, kojarzącym się z piękną przyrodą i niepowtarzalnymi warunkami do uprawniania sportu. To tutaj, jako dziecko, często całymi dniami biegałem po lesie czy pływałem w krystalicznie czystych jeziorach. Miasto znajduje się w Krainie 100 Jezior, z olbrzymią ilością zalesień, charakterystycznym ukształtowaniem terenu i bogatą infrastrukturą. Nie dziwi mnie więc fakt, że to właśnie tu rozgrywane są jedne z największych w Polsce, wręcz kultowych, zawodów triathlonowych.

    Jak prezentują się zawody Sierakowie na tle podobnych imprez odbywających się w Europie i na świecie?
    Moje triathlonowe doświadczenia nie są co prawda tak bogate, jak wielu profesjonalnych zawodników, jednak w czasie mojej dotychczasowej przygody ze sportem miałem okazję przyjrzeć się kilkudziesięciu imprezom triathlonowym i biegowym. Śmiało mogę powiedzieć, że zawody w Sierakowie należą do światowej czołówki. Wielu moich znajomych zwraca uwagę na bardzo wysoki poziom polskich imprez triathlonowych. Pod kątem bezpieczeństwa, bogatych stref żywieniowych, dobrze przygotowanych tras czy dodatkowych atrakcji znacznie przewyższają one zagraniczne standardy. Zawody w Sierakowie dodatkowo wyróżniają się niesamowitą atmosferą, zarówno wśród zawodników, ich kibiców, jak i mieszkańców miasta. W mieście i całej okolicy czuć atmosferę święta na wiele dni przed zawodami.

    Co zadecydowało o tym, że wybrał Pan triathlon?
    W młodości nie wyobrażałem sobie dnia bez biegania czy jazdy na rowerze. Później, gdy doszły inne obowiązki, nastąpił całkowity odwrót od sportu. W wieku 35 lat, ponad 20 kg nadwadze i pierwszych sygnałach alarmowych od organizmu, nastąpiło jednak opamiętanie. Zacząłem jak wielu – od biegania. Pomimo znacznej zmiany trybu życia, wciąż czułem jednak niedosyt. Przełom nastąpił wiosną 2012 r. w Sierakowie, gdy zobaczyłem wbiegającą do wody kilkusetosobową grupę triathlonistów. Kiedy poczułem klimat tej rywalizacji, niemal unoszącą się w powietrzu adrenalinę, wiedziałem, że to jest „to”. Prawdziwe treningi rozpocząłem kilka miesięcy później. Postanowiłem nie tylko wystartować w zawodach, ale również wraz ze współpracownikami oraz zapaleńcami zorganizować pierwszą edycję Prime Food Triathlon Przechlewo. Dzięki triathlonowej przygodzie poznałem wielu wspaniałych ludzi i nauczyłem się jeszcze lepiej organizować czas. Mam też więcej energii do podejmowania codziennych wyzwań.

    Udział w zawodach w Sierakowie miał więc znaczący wpływ na decyzję o zorganizowaniu zawodów w Przechlewie…
    Zdecydowanie tak. Pamiętam, że kiedy pierwszy raz przyjechałem do Przechlewa, poczułem się jak w domu. Piękne jeziora, lasy i inne elementy przyrody przypominały mi miejsce, w którym się wychowałem. Kiedy zobaczyłem, jak moi współpracownicy, służby i władze lokalne entuzjastycznie reagują na projekt zorganizowania zawodów triathlonowych, to nie pozostało mi nic innego, jak wprowadzić pomysł w życie. Zawody w Sierakowie i w Przechlewie są do siebie podobne zarówno ze względu na malowniczą trasę, jak również rodzinną atmosferę. Wielu zawodników rozpoczyna sezon w Krainie 100 Jezior, a kończy go właśnie w Przechlewie. Osobiście nie znam osób, które przy zetknięciu się z zawodami triathlonowymi pozostałyby na nie obojętne. Triathlon to pasja, która w mniejszym lub większym stopniu pozytywnie zmienia życie. Pewnie, że bez niej można żyć, ale z nią na pewno łatwiej pokonywać bariery i rozpoczynać każdy dzień z pozytywnym nastawieniem.


    Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Lotto Ekstraklasa

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    1 Lechia Gdańsk Live 15 31 9 4 2 25-15
    2 Jagiellonia Białystok Live 15 28 8 4 3 26-18
    3 Legia Warszawa Live 15 26 7 5 3 25-18
    4 Wisła Kraków Live 15 25 7 4 4 28-19
    5 Piast Gliwice Live 15 25 7 4 4 21-18
    6 Korona Kielce Live 15 25 7 4 4 18-15
    7 Pogoń Szczecin Live 15 22 6 4 5 22-18
    8 Lech Poznań Live 15 21 6 3 6 21-21
    9 Arka Gdynia Live 15 20 5 5 5 21-17
    10 Wisła Płock Live 15 18 4 6 5 23-24
    11 Zagłębie Lubin Live 15 17 5 2 8 22-26
    12 Śląsk Wrocław Live 15 16 4 4 7 24-22
    13 Cracovia Live 15 14 3 5 7 11-18
    14 Górnik Zabrze Live 15 13 2 7 6 15-25
    15 Miedź Legnica Live 15 13 3 4 8 16-32
    16 Zagłębie Sosnowiec Live 15 11 2 5 8 21-33