Trzcianka: Podpalał, bo nie miał mieszkania i chciał do aresztu

LUCA
Podpalacz słomy spod Trzcianki miał nietypową motywację do popełniania przestępstw. Gdy go złapano, mówił, że chciał trafić za kratki, bo stał się bezdomnym i nocował w lasach.

W przeszłości byt już karany za podobny czyn. W 2009 r. skazano go na 2 lata więzienia. Po wyjściu na wolność znowu zaczął zaprószać ogień w balotach słomy. Podpalił ich aż 80 o wartości 6,4 tys. zł.

Potem tłumaczył policjantom, którzy go złapali, że lubi “duży ogień", a poza tym na wolności nie ma gdzie mieszkać i nocuje w lasach. Mówił, że chciał trafić do aresztu. Sąd aresztował go głównie dlatego, że nie ma stałego adresu zamieszkania. Ale istniała też obawa, że na wolności dalej będzie podpalał.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie