Trzęsienie ziemi w południowej Japonii. Rośnie liczba ofiar,...

    Trzęsienie ziemi w południowej Japonii. Rośnie liczba ofiar, zniszczone domy i drogi [ZDJĘCIA]

    Aleksandra Gersz AIP, x-news, mm

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Ratownicy próbują wydostać z gruzów mieszkańców budynku, którego pierwsze piętro zostało dosłownie wgniecione w ziemię.
    1/15
    przejdź do galerii

    Ratownicy próbują wydostać z gruzów mieszkańców budynku, którego pierwsze piętro zostało dosłownie wgniecione w ziemię. ©brak

    W nocy z piątku na sobotę południową Japonię nawiedziło kolejne trzęsienie ziemi o sile 7,3 st. Richtera. Liczba ofiar wstrząsów, które od czwartku nawiedzają południową Japonię, wzrosła do 41.
    Sobotnie wstrząsy o głębokości 10 km zaczęły się w sobotę o 1:25 czasu lokalnego na wyspie Kiusiu, w pobliżu miasta Kumamoto, które dwie doby temu zostało doświadczone przez inne trzęsienie ziemi. Teraz jednak kataklizm miał większą siłę (7,3 st. Richtera) i objął większy teren niż poprzednio.

    Trzęsienie ziemi w Japonii

    Źródło: RUPTLY/x-news


    Japońskie służby podawały w sobotę, że zginęło co najmniej 19 osób, a setki ludzi są rannych. Do szpitali trafiło nawet 800 osób, większość z niegroźnymi obrażeniami. Pod gruzami znajdują się jeszcze ludzie. BBC podaje, że uwięzionych jest co najmniej 60 mieszkańców domu spokojnej starości w Mashiki. Lokalny urzędnik Tomoyuki Tanaka powiedział agencji AP, że liczba ofiar śmiertelnych wzrastała w nocy z godziny na godzinę.

    CZYTAJ TEŻ: Silne trzęsienie ziemi w Japonii: Zawalone domy, brak prądu, kilka ofiar śmiertelnych [ZDJĘCIA]

    Tysiące ludzi musiało uciekać z domów i spędziło noc na ulicach i w parkach. Wiele budynków jest zawalonych, blisko 200 tys. gospodarstw domowych jest bez prądu. Na skutek trzęsień w niektórych rejonach powstały lawiny błotne, zniszczone są drogi, tory kolejowe i infrastruktura. Rząd Japonii wysłał na wyspę Kiusiu dodatkowe służby, które prowadzą akcje ratunkowe i szacują straty. Miejscowa elektrownia atomowa Sendai na szczęście jest bezpieczna, nie było też zagrożenia tsunami. Wstrząsy wywołały jednak małą erupcję wulkanu Aso. Nie spowodowała ona jednak żadnych strat.

    Poprzednie trzęsienie ziemi nawiedziło wyspę Kiusiu w czwartek późnym wieczorem czasu lokalnego. Wstrząsy miały siłę 6,4 stopnia w skali Richtera, a 40 minut później nastąpiły wstrząsy wtórne o sile 5,7 stopnia. Zginęło 9 osób, ponad 250 było rannych. Sobotnie wstrząsy przeszkodziły Japonii w szacowaniu strat - najbardziej dramatyczna sytuacja miała miejsce w miejscowości Mashiki.

    To największa trzęsienia ziemi po kataklizmie z 2011 r. W wyspę Honsiu uderzyło trzęsienie o sile 9 st., a wstrząsy spowodowały falę tsunami. Doszło wtedy do katastrofy nuklearnej - poważnie uszkodzona została bowiem elektrownia atomowa w Fukushimie, która wciąż nie funkcjonuje. Zginęło blisko 20 tys. osób.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo