Tunezja: Demonstracje przeciwko terroryzmowi. "Susa nigdy nie umrze"

Aleksandra Gersz AIP
W tunezyjskim kurorcie Susa, w którym piątek doszło do krwawego zamachu, odbyły się marsze potępiające terroryzm. Z rąk zamachowca zginęło 38 osób, głównie turystów.

Jak podaje BBC, w sobotę wieczorem czasu lokalnego tłumy ludzi zebrały się pod hotelem, w okolicy którego doszło do ataku. Uczestnicy marszu potępili akt terrorystyczny i oddali hołd ofiarom, którymi są głównie turyści z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Irlandii i Belgii, a także Tunezyjczycy. Duża część ludzi trzymała w rękach świece. Wśród skandujących haseł powtarzało się między innymi zdanie "Susa nigdy nie umrze". Marsze odbyły się także w stolicy Tunezji, Tunisie. - Te ofiary to moi bracia i siostry, wszyscy jesteśmy ludźmi - powiedział jeden z demonstrujących agencji AFP.

Premier Tunezji Al-Habib as-Sid wprowadził wzmożone środki bezpieczeństwa. Do kurortów turystycznych zostali oddelegowani żołnierze. W ciągu tygodnia ma też zostać zamkniętych 80 meczetów, w których, jak twierdzą władze, podżega się do przemocy. To drugi w ciągu kilku miesięcy atak terrorystyczny w Tunezji, którego ofiarami stali się turyści. W marcu w zamachu na Muzeum Bardo życie straciły 22 osoby, w tym Polacy. Do obu zbrodni przyznało się Państwo Islamskie. Władze Tunezji obawiają się, że zamachy doprowadzą do upadku turystyki w kraju, który jest jedną z głównych gałęzi tamtejszej gospodarki.

Do brutalnego zamachu doszło w piątek. Zamachowiec, zidentyfikowany potem jako 23-letni Seifeddine Rezgui, zaczął strzelać do ludzi na plaży pod hotelem Imperial Marhaba. Mężczyzna był ubrany jak zwykły turysta, broń miał ukrytą w parasolce. Tego samego dnia, określanego jako "krwawy piątek", miały miejsce także dwa inne ataki: w Kuwejcie i we Francji. Odpowiedzialność za nich także wzięło Państwo Islamskie. W zamachu na szyicki meczet w Kuwejcie zginęło 27 osób. 227 wiernych zostało rannych, w tym wiele ciężko. Jak podają media, zamachowiec samobójca wysadził się w powietrze w środku meczetu. W momencie eksplozji w środku przybywało około 2 tys. osób.

Do zdarzenia we Francji doszło w siedzibie firmy Air Products w Saint-Quentin-Fallavier. Około godziny 10 napastnicy wjechali w bramę fabryki samochodem. Jak podaje BBC, uderzenie spowodowało serię eksplozji butli z gazem, na skutek których lekko rannych zostało dwóch pracowników. Na miejscu znaleziono też zwłoki mężczyzny z odciętą głową oraz flagę ISIS. Głowa została zatknięta na płocie, a na ciele ofiary znajdowały się napisy po arabsku. Zatrzymano dwie podejrzane osoby. Ofiara był szef firmy transportowej, jeden z napastników był jego pracodawcą. Mężczyzna był wześniej podejrzewana o radykalne poglądy.

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Materiał oryginalny: Tunezja: Demonstracje przeciwko terroryzmowi. "Susa nigdy nie umrze" - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3