Tupot czarnych koni

Oskar BerezowskiZaktualizowano 
- Mamy sześć szans medalowych. Jak wykorzystamy z tego cztery, będzie bardzo dobrze. Ja po cichu liczę na czarne konie - zapowiada p.o. szef szkolenia w PZLA Jacek Zamecznik.

Jednym z tych ludzi drugiego planu, niezbyt często wymienianym w gronie faworytów, jest oszczepnik Adrian Markowski. W tym sezonie zrobił ogromny i nieoczekiwany postęp - 84,85 m to 7. wynik na świecie.
- I to nie jest moje ostatnie słowo - mówił w czwartek uśmiechnięty zawodnik ze Zgorzelca.

Reprezentacja Polski od kilku lat stoi rzutami. Mistrz olimpijski Tomasz Majewski jest liderem w pchnięciu kulą, Anita Włodarczyk w młocie. Dysk wicemistrza olimpijskiego Piotra Małachowskiego lądował już w tym sezonie daleko - 68,75 m (trzeci wynik w tabeli IAAF). - Problem Piotra polega na tym, że w lipcu oddał o kilkaset rzutów za mało - przypomina jednak Zamecznik.

Kontuzja palca spowodowała spore zaległości w treningach i według najnowszych informacji z obozu biało-czerwonych, dyskobol ma kłopoty z koordynacją podczas rzutu.

Małe zaległości ma też brązowa medalistka z MŚ w Osace na 400 m ppł. Anna Jesień. - Walczyliśmy z kontuzją, a w czerwcu, gdy chcieliśmy pracować na płotkach, ciągle lało - wyjaśnia trener i mąż w jednej osobie Paweł Jesień.

Szczęście Polki polega na tym, że z rywalizacji wycofały się niebezpieczne przeciwniczki: Brytyjka Tasha Danvers (brąz olimpijski w Pekinie) i Australijka Jana Pittman-Rawlinson (dwukrotna mistrzyni świata) oraz rekordzistka świata Rosjanka Julia Pieczonkina. - W tym sezonie Ania nie wygrała tylko z Amerykanką Lashindą Demus, ale większość najpoważniejszych kandydatek do medalu w Berlinie pobiegnie - dodaje Paweł Jesień.

Luźniej zrobiło się w kolejce do podium w skoku o tyczce pań. Caryca Jelena Isinbajewa nie zdradza symptomów swojej abdykacji, choć raz przegrała w tym roku z Anną Rogowską. Do Berlina nie przyleci za to koleżanka Jeleny, Swietłana Fieofanowa (brąz w Pekinie), i wicemistrzyni olimpijska Jennifer Stuczynski.
Otwiera to wielką szansę przed Polkami: Moniką Pyrek i Anną Rogowską. - Podchodzę spokojnie do tych informacji. Wciąż jest kilka dziewczyn, które mogą zdobyć medal - mówi Pyrek.

Dwa lata temu w Osace Polacy zdobyli trzy brązowe medale. Teraz może być lepiej. - Liczymy na krążki z cenniejszego kruszcu, ale i te z brązu przyjmiemy - zakończył żartem Zamecznik.

W Berlinie pomogą mi kibice


Z Tomaszem Majewskim, mistrzem olimpijskim w pchnięciu kulą, rozmawia Oskar Berezowski

W Berlinie będzie Pan walczył o tytuł mistrza świata?

No i zostałem rozszyfrowany, ha, ha. No jasne, że lecę po złoto. A co ma powiedzieć mistrz olimpijski i lider światowego rankingu?

To, co czuje.

Szczerze mówiąc, już chciałbym pchać. O medal będzie bardzo trudno. Mam przeciwko sobie kilku bardzo mocnych zawodników, który mają lepsze rekordy życiowe ode mnie.

Nie widać po Panu tremy.

A czym tu się denerwować? Trzeba się skupić w eliminacjach, bo trzy pchnięcia wcze_śnie rano to mała pułapka dla ludzi, którzy się nie skoncentrują. Wieczorem taktyka jest prosta: już w pierwszej próbie trzeba pchnąć bardzo daleko. A potem... jeszcze dalej.

Podobno sprawdzał Pan, jaka pogoda będzie w sobotę. Jaką Pan by wolał?

Grad, ulewa, śliskie koło! A tak poważnie to... mogłoby padać. Przy mojej technice to nie jest wielka przeszkoda. Pewnie Amerykanom byłoby trudniej, bo oni pchają techniką obrotową, a ja z doślizgu.

Wyniki z rzutni w Berlinie nie są imponujące. Najlepszy rezultat to Ralfa Reichenbacha (21,51 m).

Bo tam od trzech lat nie było mocnego mityngu - od czasu wyprowadzenia kuli z Golden League. Dla mnie to bez różnicy. Ja się koncentruję wyłącznie na sobie, nie chcę rozpraszać uwagi na koło i jakieś inne duperele. Kibice z Polski mi tam pomogą. Lubię tłumy, wtedy się lepiej pcha.

polecane: Wybory 2019

Wideo

Materiał oryginalny: Tupot czarnych koni - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3