sportowy24
    Zobacz
    koniecznie

    Czy Twoje imię i nazwisko jest na liście?

    Rozwiń
    Twaróg o śmierci Rempały: Czarny dramat

    Twaróg o śmierci Rempały: Czarny dramat

    Marek Twaróg

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Marek Twaróg

    Marek Twaróg ©arc.

    Faktem jest, że żużel był taki zawsze. Na granicy euforii i rozpaczy, odwagi i strachu, ryzyka i asekuracji…” - tak pisałem w DZ ledwie w piątek. Ostatnia część tego zdania miała brzmieć „...na granicy życia i śmierci”. Lecz zawahałem się, ostatecznie nie dopisałem tego. Pomyślałem: chłopak żyje, nie będę wspominał w tym kontekście o śmierci, byłoby to nietaktowne i niepotrzebne. Przecież musi być dobrze, jak wszyscy, liczyłem, że nadejdą dobre wieści ze szpitala.
    Marek Twaróg

    Marek Twaróg ©arc.

    Niestety nie. W sobotę po południu Krystian Rempała umarł. Walczył prawie tydzień w jastrzębskim szpitalu, dokąd trafi wprost z rybnickiego toru. „Pasja niesie ze sobą poświęcenie, do tych najwyższych włącznie” - napisał Rafał Sonik, wielki mistrz sportów motorowych, który pomagał rodzinie Rempałów sprowadzić dla Krystiana najlepszych lekarzy.

    Cały żużlowy świat śle kondolencje. Krystian był zawodnikiem młodym, dopiero zaczynał.
    Lecz nazwisko Rempała żadnemu kibicowi w Polsce nie jest obce, w niektórych klubach, oczywiście najbardziej w Tarnowie, ale też w Lesznie czy Łodzi, obrosło wręcz legendą. A to za sprawą Jacka - ojca Krystiana - na przełomie lat 80. i 90. jednej z największych nadziei polskiego żużla. Na torze ścigali się też bracia Jacka - Grzegorz, Tomasz i Marcin. Na jednym z najbardziej przejmujących zdjęć, które dziś krążą w internecie, widzimy małego Krystiana, z czasów kiedy chodził na wszystkie mecze swojego ojca.

    Rodzina skazana na żużel. Dobrze wiedziała, co znaczą sukcesy , ale dobrze też wiedziała, że w jednej chwili kariera może się skończyć. Przecież Jacek Rempała też miał groźny wypadek w 2006 roku.

    Dramat na nowo zrodził pytania, dokąd zmierza żużel. Że motory za szybkie, nieprzewidywalne, że nie dba się o bezpieczeństwo, że tylko show. Mistrz Tomasz Gollob napisał wprost o dwóch powodach, dla których motocykle są dzisiaj niebezpieczne: „Trzeba dokończyć sezon, a potem wyrzucić tłumiki i tytan do kosza”. Oddajmy to fachowcom, niech działają jak najszybciej.

    Prosty sympatyk żużla widzi dziś osobistą tragedię Rempałów i dramat rybniczanina Kacpra Woryny (wnuka słynnego Antoniego), który brał udział w wypadku i który potrzebuje psychicznego wsparcia. A także rozpacz środowiska żużlowego w Tarnowie i wstrząs ludzi speedwaya w Rybniku, na których dom - legendarny stadion przy Gliwickiej 72 - pierwszy raz spadło fatum śmierci. To boli.

    Marek Twaróg, redaktor naczelny DZ

    CZYTAJ KONIECZNIE:
    KRYSTIAN REMPAŁA ZMARŁ W SZPITALU


    *Niesamowite oświadczyny na dachu Spodka w Katowicach ZDJĘCIA
    *Takie wyposażenie samochodów naprawdę ułatwia życie
    *Słynna restauracja Kryształowa w Katowicach będzie zamknięta
    *Nowy abonament RTV, czyli opłata audiowizualna z rachunkiem za prąd ZASADY, KWOTY, ZWOLNIENIA!
    *Tak wyglądają nowe biurowce KTW przy rondzie w Katowicach
    *WNIOSKI I DOKUMENTY na 500 zł na dziecko w ramach Programu Rodzina 500 PLUS

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Sportowy24 na Facebooku

    Galerie

    GOL24 na Facebooku