Tydzień Baby: Ambicje zawodowe

Kamilla Placko-Wozińska
Kamilla Placko-Wozińska
Nie na telefon, przychodź natychmiast, sądowy problem to jest – przyjaciółka głosem grobowym obwieściła, gdy baba wywiedzieć się czegoś bliższego chciała, gdy owa zadzwoniła, że pogadać pilnie o problemie jednym muszą.

Nawet, gdy już baba do domu przyjaciółki dotarła, jaki to problem, dowiedzieć się nie udało. W nerwy koleżankę awizo wprowadziło, że do odbioru sądową przesyłkę ma. Tak jej się ręce trzęsły, że nie doczytała nawet, że to nie na poczcie, a w placówce InPostu. Z poczty więc z kwitkiem (czyli bez) odeszła, a placówka owa w międzyczasie zamkniętą została.

– Czym się tak denerwujesz? – baba pojąć nie mogła. – Nic złego nie zrobiłaś chyba…

– Pewnie, że nie. Ale widać tego nie wiedzą, bo po co by niewinnych do sądów ciągali?

– Może świadkiem tylko masz być? – baba uspokoić próbowała, ale odwrotnie całkiem wyszło.

– I co ja powiem? – łzy w oczach przyjaciółki się pojawiły.

– Jak to co? Powiesz prawdę i po sprawie – baba dramatu dostrzec nie potrafiła.

– A kto wie, jaka prawda jest? – filozoficzne niemal pytanie padło. A na takie to baba odpowiedzieć nie umiała, przyjaciółka za to powiedzieć nie potrafiła, o jaką sprawę chodzić może. Świadkiem wypadku żadnego nie była, prawa jazdy nie ma, nikt z sąsiadów ciszy nocnej nie zakłóca, a spadku nie dostała zaś zwłaszcza. Przy drugiej kawie olśnienie przyszło, że może o Anię i Stefana, co się rozwodzą właśnie chodzi.

– Jak tak mogli, bez uprzedzenia! – oburzenia nie kryła. – Obydwoje przyjaciółmi moimi są, skąd mam wiedzieć, kto zawinił...

Zaraz zadzwonić z awanturą postanowiła, ale baba ją powstrzymała, że to przecież nic pewnego.

– Chyba, że to Gośka, co ją zwolnili, a ja do sądu pracy iść mam – jeszcze większa groza na przyjaciółkę spłynęła. – To dopiero podłe, ja tam pracuję…

Dnia następnego urlop na żądanie przyjaciółka wzięła, co by wezwanie odebrać.

– Nie, nie mamy takiej przesyłki – miła pani wyjaśniła, ale sprawdzała dalej. – O, mam, że dostarczona!

– Jak to, kto pokwitował?

– Nikt, to katalog sklepu wysyłkowego był – urzędniczka spokojnie tłumaczyła. – Pewnie doręczyciel, przez pomyłkę do skrzynki zawiadomienie wrzucił.

– Niemożliwe! Tu wykaligrafowano moje nazwisko i adres, numer przesyłki, że sądowa blankiet mówi i pouczenie jeszcze jest!

– Doręczyciela nowego mamy, ambitny bardzo – z pewną dumą pani z okienka rzekła. – Nic, tylko uczy się, najlepszy być chce! W każdej chwili wolnej wypełnianie blankietów sądowych ćwiczy…

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

31węzłowy Burke

Kluczem jest słowo " całkowicie". 31

f
felix

Burke obiecywał, że będzie miły, a insynuuje, że zwykle kłamiesz. Ale co do sądów ma rację, tym bardziej trzymaj się od nich z daleka!

31węzłowy Burke

Albowiem bałagan wywołany zmianą doręczyciela spowodował niesłychany kociokwik i całkowite materii pomieszanie. Co zaś do obaw koleżanki to są one całkowicie uzasadnione bo to jest państwo bezprawia co celnie wypunktował Wasz red.nacz w " Ten kraj to ściema". I niech Pani Baba uda się do jakiekolwiek sądu na jakiekolwiek rozprawy to zobaczy co się stało z tzw. wymiarem. Jeśli Pani Baba uzna za słuszne to mogę być przewodnikiem. Ale ostrzegam że obserwacja tzw. wymiaru w akcji to horror przy którym Hitchcock to bajkopisarz na dobranoc. 31

31węzłowy Burke

Albowiem bałagan wywołany zmianą doręczyciela spowodował niesłychany kociokwik i całkowite materii pomieszanie. Co zaś do obaw koleżanki to są one całkowicie uzasadnione bo to jest państwo bezprawia co celnie wypunktował Wasz red.nacz w " Ten kraj to ściema". I niech Pani Baba uda się do jakiekolwiek sądu na jakiekolwiek rozprawy to zobaczy co się stało z tzw. wymiarem. Jeśli Pani Baba uzna za słuszne to mogę być przewodnikiem. Ale ostrzegam że obserwacja tzw. wymiaru w akcji to horror przy którym Hitchcock to bajkopisarz na dobranoc. 31

Dodaj ogłoszenie