TYDZIEŃ BABY: Kiedy seks przeszkadza

Kamilla Placko-Wozińska
Kamilla Placko-Wozińska
Zobacz sama, wszędzie o seksie coś jest! – wzburzona przyjaciółka do baby się odezwała, audiobooki w Empiku przeglądając. Głośno się odezwała, więc kilka głów natychmiast znad książek się uniosło. I łypały, na babę także.

– A co ci seks przeszkadza? – baba równie głośno spytała.

– Zgłupiałaś? – przyjaciółka w zdumienie popadła. I słusznie, bo pytanie głupim było, a służyć jedynie temu miało, co by ci znad książek nie pomyśleli, że z baby hipokrytka taka. Bo dobrze baba wiedziała w czym seks ów przeszkadzał. Przyjaciółka prezentu imieninowego szukała bowiem. Dla kuzyna, co księdzem jest. Współczuła baba bardzo, bo dla zwykłego faceta trudno prezent oprócz butelki banalnej znaleźć, a co dopiero dla księdza…

– Przepraszam bardzo – miły starszy pan się odezwał. – Pani tylko słucha książek, a nie czyta?

– Pewnie, że czytam, dużo czytam – przyjaciółka odpowiedziała i do półki z literaturą religijną przeszła.

– A wie pani, że w październiku świetna książka się o sensie życia ukaże? – pan rozmowę kontynuował za przyjaciółką podążając. – Wznowienie to już będzie. A jaka mądra ona! Biskupi bardzo ją chwalą, a najbardziej ten, co już lat 36 w stanie kapłańskim jest…
Przyjaciółka głową pokiwała, baba też na wypadek wszelki do innych półek się oddalając, bo wykład długo trwał o sensie owym i religii. Tak długo, że baba z opresji koleżankę kilka razy wyrwać próbowała, rozpaczliwe spojrzenia jej widząc.

– Ten autor to kilka tysięcy książek przeczytał, a co przeżył, zanim sam napisał! – pan wychwalał, gdy koleżanka szepnęła babie, że niezrównoważony jak nic być musi. Baba też coś na kształt szaleństwa w oczach owego dostrzegła. Delikatnie więc z nim obchodziła się bardzo, co by go nie zdenerwować przypadkiem.

– To ciekawe bardzo – wtrąciła się, gdy wykład w stronę tego poszedł, po co właściwie żyjemy. – Wpadniemy w październiku, zobaczymy. Ale teraz to koleżanka prezent natychmiast nabyć musi. Jutro ksiądz imieniny ma.

– Ależ szczęście pani ma! – pan aż głową z radości pokręcił z niedowierzaniem jakby. – Tak się składa, że ja już ową książkę z wydawnictwa mam. I to przy sobie! To się ksiądz ucieszy… Za 20 złotych prezent piękny będzie!

Baba to się z przyjaciółką bez słów rozumieją. Więc gdy baba głową pokiwała, owa wiedziała, że to aprobatą jest, co by te dwie dychy dać celem pozbycia się natręta, który jak w nerwy wpadnie, to i co złego może zrobić nawet. Pomimo tego, że przysięgały sobie już parę lat temu, że nigdy, przenigdy naciągnąć się nie dadzą. To było, jak pojechały z koleżanką jedną, co po ankiety wypełnieniu kolację dla osób paru wygrała, połączoną z prezentacją towarów atrakcyjnych. Całą drogę się zaśmiewały, że zjedzą, ale niczego nie kupią, a może nawet artykuł napiszą, jak to ludzi się naciąga. W drodze powrotnej to już się nie śmiały wcale. Z kompletem garnków, technologią kosmiczną wykonanych wracały, co prawie tysiące cztery kosztował. Szczęśliwie jednym na dwie kupionym, bo i tak dwa lata spłacały. No, ale teraz sytuacja inną i tańszą znacznie była.

Gdy na ławeczce przed Empikiem pan ów książkę wyjął, widać rozczarowanie na twarzy przyjaciółki dostrzegł, bo zaraz rzekł:

– Tylko dwadzieścia złotych, ale z dedykacją w dodatku! – dodał oczy skromnie spuszczając: – Ten autor, to ja…

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
beb

to pewnie ten sam facet, co mi kiedyś książkę wciskał, ok. siedemdziesiątki

31 węzłowy Burke

Niech zgadnę : to Adam Michnik , jako żywo ? 31

Dodaj ogłoszenie