reklama

Tytoniowe dylematy – Polska może stracić nawet 9 miliardów złotych

Krzysztof Andruszkiewicz, MIKRA PointZaktualizowano 
Od lewej: Marian Borek MRiRW , Małgorzata Wenerska Craps MG , Andrzej Arendarski KIG, Igor Radziewicz – Winnicki  podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia,   Małgorzata Handzlik poseł PE<br>
Od lewej: Marian Borek MRiRW , Małgorzata Wenerska Craps MG , Andrzej Arendarski KIG, Igor Radziewicz – Winnicki podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, Małgorzata Handzlik poseł PE Krzysztof Andruszkiewicz
Proponowany projekt dyrektywy dotyczący ograniczenia sprzedaży papierosów najbardziej uderzy w jeden kraj - Polskę.

– A my stracimy swoje miejsca pracy – mówi Lech Ostrowski z Krajowego Związku Plantatorów Tytoniu, plantator z Podlaskiego.

W grudniu został opublikowany projekt nowelizacji unijnej dyrektywy tytoniowej, w której jest wiele restrykcyjnych rozwiązań budzących wątpliwości dotyczących skuteczności, a jednocześnie niosących negatywne skutki społeczne i gospodarcze.

Przedstawiony przez Komisję Europejską projekt noweli przewiduje m.in. zakaz sprzedaży papierosów smakowych, papierosów o średnicy poniżej 7,5 mm (tzw. slimów), standaryzację kształtu i wymiarów opakowań oraz wymóg, by 75 proc. powierzchni opakowań papierosów i produktów tytoniowych było pokryte wizualnymi i słownymi ostrzeżeniami.

Polski rząd przyjął stanowisko sprzeciwiające się wybranym rozwiązaniom. Przede wszystkim jest przeciwny zakazowi  produkcji papierosów mentolowych oraz slimów, które stanowią prawie 40% naszego rynku.  Stanowisko pządu popierają - oprócz  producentów i plantatorów - również organizacje gospodarcze jak chociażby Krajowa Izba Gospodarcza. Zdaniem KIG propozycje Brukseli nie przyniosą oczekiwanych benefitów zdrowotnych, przekierują natomiast popyt do szarej strefy, co doprowadzi do zmniejszenia konkurencyjności polskiej gospodarki i  będzie stanowić zagrożenie dla tysięcy miejsc pracy w Polsce, a także niekorzystnie odbije się na dochodach do budżetu państwa

Dlatego 22 kwietnia Izba zorganizowała w Warszawie debatę pt. „Dyrektywa tytoniowa i jej skutki dla polskiej gospodarki”, w której wzięli udział m.in.: Małgorzata Handzlik, poseł Parlamentu Europejskiego (PO),  wysokiej rangi przedstawiciele resortu zdrowia , gospodarki i rolnictwa oraz organizacji zrzeszających przedsiębiorców .
- Cieszę się, że liczne zagrożenia, jakie niesie ta kontrowersyjna dyrektywa dostrzegł polski rząd i uwzględnił to w oficjalnym stanowisku na temat nowych regulacji rynku produktów tytoniowych, sprzeciwiając się propozycjom Komisji Europejskiej. Cieszy również zapał, z jakim nasi urzędnicy walczą na forum unijnym z niekorzystnymi dla Polski zapisami – powiedział  Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej. – Nasza debata nie jest przypadkowa -chcieliśmy jako pierwsi podsumować toczące się do tej pory negocjacje. Za kilka tygodni mamy w tej sprawie ważne głosowania w kluczowych komisjach w Parlamencie Europejskim.

Według niego, spośród zaproponowanych przez Komisję Europejską rozwiązań legislacyjnych,

najbardziej niebezpieczny jest zakaz sprzedaży papierosów mentolowych i o średnicy poniżej 7,5 mm (tzw. papierosów cienkich), bo spowoduje delegalizację ponad jednej trzeciej polskiego rynku papierosów, przynoszącej do budżetu blisko 9 mld zł.

- Wprowadzenie w życie zakazu sprzedaży papierosów mentolowych i tzw. slimów będzie miało znaczący negatywny wpływ na całą polską gospodarkę – stwierdził  Andrzej Arendarski.  - Doprowadzi to do zwiększenia szarej strefy  i utraty konkurencyjności  polskiego przemysłu tytoniowego.

Uczestnicząca w debacie posłanka PE Małgorzata Handzlik, która jest sprawozdawczynią komisji rynku wewnętrznego o ochrony konsumentów Parlamentu Europejskiego oraz jest odpowiedzialna za przygotowanie opinii do tego projektu, powiedziała, iż w Parlamencie Europejskim dominuje trend, aby wyeliminować dodatki aromatyczne do papierosów w tym także popularnych w Polsce mentoli. Według niej należy zachować te dodatki . proponuje również, aby przedłużyć  okres  przejściowy na wejście nowych przepisów z 24 miesięcy do 36.

Szybkie tempo wprowadzenia dyrektywy nie podoba się Ministerstwu Gospodarki.

- Ważna powinna być nie szybkość a jakość - stwierdziła  Małgorzata Wenerska Craps  dyr. Departamentu Spraw Europejskich Ministerstwa Gospodarki. - Polsce zależy, aby w debacie nad przyszłością unijnej dyrektywy większą uwagę zwrócono na aspekt gospodarczy. Stanowisko polskie nie kwestionuje aspektów zdrowotnych związanych z paleniem papierosów, ale trzeba odpowiedzieć na pytanie, czy metody, które proponuje KE są słuszne. 

Według niej  koszty realizacji dyrektywy nie są proporcjonalnie rozłożone  na wszystkie  państwa członkowskie, gdyż w niektórych krajach nie konsumuje się cienkich czy mentolowych papierosów .

Z kolei zdaniem dyrektora departamentu rynków rolnym w Ministerstwie Rolnictwa Mariana Borka  KE powinna skupić się    wpierw na  działaniach skierowanych do konsumentów,  a następnie ograniczać produkcję. W tym przypadku KE  chce postąpić odwrotnie. Decyzje KE będą wiążące,  ale efekt w postaci zmniejszenia konsumpcji papierosów niepewny. KE szacuje ze w ciągu 5 lat liczba palaczy spadnie tylko o 2%, a tyle  przyjmuje się jako błąd statystyczny. 

W debacie podkreślano, iż zakazy źle się kojarzą. Ale to co jest najbardziej istotne do fakt, że proponowany projekt dyrektywy najbardziej uderzy w jeden kraj - Polskę. Dyrektor Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński argumentował , że zakaz produkcji mentoli i slimów  nie zmniejszy ich konsumpcji, a raczej zwiększy przemyt zza wschodniej granicy.  Przeciw dyrektywie są również plantatorzy tytoniu Lech Ostrowski z Krajowego Związku Plantatorów Tytoniu ( plantator z Podlaskiego) obawia się, iż spadnie zapotrzebowanie na krajowy tytoń, który zostanie zastąpiony tytoniem importowanym. - Uprawą tytoniu zajmują się głównie rolnicy ze wschodniej Polski, gdzie niestety są  słabe jakościowe gleby i duże bezrobocie. Nie ma alternatywy dla produkcji tytoniu  - stwierdził .
 

Polska jest największym producentem gotowych wyrobów tytoniowych i drugim co do ilości producentem tytoniu w Unii Europejskiej. W naszym kraju znajduje się 6 fabryk tytoniowych, które zatrudniają łącznie 6 tys. osób. Przy uprawach tytoniu w 14,5 tys. gospodarstw rolnych pracuje 60 tys. osób. Dodatkowo handel hurtowy i detaliczny papierosami zapewnia 500 tys. miejsc pracy w 120 tys. punktach sprzedaży. Wyroby tytoniowe to nasz hit eksportowy – ok. 70% trafia na rynki zagraniczne. W ub.r. wartość eksportu wniósł ponad 1  mld euro - branża tytoniowa odpowiada za 36% ogólnego salda obrotu produktami rolno-spożywczymi. W ciągu 9 lat - od momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej - eksport papierosów wzrósł o ponad 1200%.

Dyskusja wzbudziła spore zainteresowanie mediów ogólnopolskich
tyton

 

60 Sekund Biznesu: Wyczerpuje się imigracja ukraińska

Wideo

Materiał oryginalny: Tytoniowe dylematy – Polska może stracić nawet 9 miliardów złotych - Kurier Poranny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

N
Niepaląca

Mój znajomy palący papierosy w wieku 44 lat został zdiagnozowany z rakiem płuc. Po 2 latach leczenia na koszt NFZ, czyli wszystkich płatników, w tym także niepalących, zmarł. Dużo ci brakuje do 45 lat?

123

A czy wiesz, że palę od dwudziestu lat i w przeciągu tego czasu raz byłem chory na grypę. Do dentysty też chodzę prywatnie. Nikt mi nic do niczego nie dopłaca. Wręcz przeciwnie.

M
MAWI

Kto tu do kogo dopłaca. Przeczytaj tytuł to może zrozumiesz, a nie jest to cała suma jaką skarb państwa wyciąga od palaczy.

M
Marcel

Muszę Was zmartwić,ża leczenie palaczy płacą oni sami. W cenie tytoniu większość to podatek, tak więc nie piszcie głupot. czym więcej palisz tym więcej państwo na tobie zarabia ,więc ma za co ciebie leczyć.

k
kolczyk

Alkohol i tyton to NARKOTYKI - skutki ich uzywania powinny ponosic uzytkownicy, rodzina, a nie wszyscy podatnicy. Tak powinno byc ze wszystkimi uzywkami, uzaleznieniami, nawet w przypadku zagrozenia zycia.WYBOR nalezy do CIEBIE.

???

A czy wiesz ile dopłacasz z własnej kieszeni do leczenia ludzi, którzy chorują z powodu palenia tytoniu? W czy wiesz, że osoby palące płacą tyle samo za ubzepiczenie zdrowotne co niepalące, a powodują znaczeni większe koszty dla służby zdrowia?

a
aaaabbbb

czytaj ze zrozumieniem. patrz: stanowisko rządu. a teraz odpowiedz na pytanie, kto stoi na czele polskiego rządu. i jeśli cię jeszcze nie olśniło, to ja się poddaje

J
Josef

To są owoce współpracy/RACZEJ uległości/z UE,ktorej zadaniem jest absolutnie wykończyć produkcję w Polsce!!! Tusk ostatecznie sprzedaje nasz kraj za stołek w UE.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3