UAM w Poznaniu: Dwa wydziały UAM uznane naukową elitą

Karolina Koziolek
Prof. Kazimierz Ilski i prof. Bogumiła Kaniewska
Prof. Kazimierz Ilski i prof. Bogumiła Kaniewska Maciej Męczyński, archiwum
Dwa wydziały UAM ministerstwo zaliczyło do elity polskiej humanistyki. Po odwołaniu otrzymały kategorię "A+". Mają być naszą wizytówką w kraju i za granicą.

Poznańska nauka pnie się w górę. Najwyższe kategorie ministerialne "A+" otrzymały dwa wydziały Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza: Wydział Filologii Polskiej i Klasycznej oraz Wydział Historyczny. Choć początkowo ministerstwo wcale nie było skłonne tak wysoko ocenić Poznania.

Zobacz: Ranking Szkół Wyższych Perspektywy 2014: UAM w Poznaniu trzeci w Polsce!

Jesienią ubiegłego roku Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego oceniło polskie uczelnie po raz pierwszy według nowych zasad. Policzono ilość publikacji, wystąpień na konferencjach, prawo do nadawania tytułów naukowych (szczegóły w ramce), ale przede wszystkim stworzono kategorię "A+" mającą namaścić naukowe elity.

Wieści dla Poznania nie były jednak optymistyczne. Ministerstwo nie przyznało żadnemu z poznańskich wydziałów najwyższej kategorii. UAM postanowił się odwołać. Ministerstwo po pół roku przyznało się do błędu i podwyższyło oceny.

- Naszym zdaniem wcześniej ministerstwo interpretowało pewne dane na naszą niekorzyść. W naukach ścisłych wyliczenia są prostsze, ale w przypadku humanistyki to już dużo delikatniejsza sprawa - tłumaczy prof. Jacek Witkoś, prorektor ds. nauki i współpracy międzynarodowej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

W przypadku UAM to, jak liczy się algorytm oceny dla humanistyki, jest szczególnie ważny, ponieważ dwie trzecie wydziałów to właśnie wydziały humanistyczne.

Sprawdź: Wydział historyczny UAM w Poznaniu rośnie na Morasku [ZDJĘCIA]

Kategoria "A+" to nowość w parametryzacji polskich uczelni. Została stworzona po to, by wyróżnić te wydziały, które radzą sobie najlepiej i stworzyć elitę, wizytówkę polskiej nauki w kraju i za granicą - mówiła w ubiegłym roku Barbara Kudrycka, ówczesna minister nauki. Początkowo w Polsce kategorię "A+" otrzymało 37 wydziałów i ani jeden z Poznania. W środowisku naukowym zawrzało.

- Okazało się, że komisja oceniająca inaczej rozumiała, co to jest monografia naukowa, monografia zbiorowa, a czym jest publikacja redagowana. W rezultacie pewnych publikacji wcześniej nam nie zaliczono do ogólnej oceny - tłumaczy prof. Kazimierz Ilski, dziekan Wydziału Historycznego UAM.

Ostatecznie po odwołaniu Poznań dołączył do elity. Co to oznacza? - Oznacza to, że doceniono fakt, iż uprawiamy naukę na światowym poziomie - mówi prof. Bogumiła Kaniewska, dziekan Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej. - Mamy doskonałą filologię polską, slawistykę i filologię klasyczną. Jedną z dwóch najlepszych w kraju, wraz z Uniwersytetem Jagiellońskim - mówi i tłumaczy, że tylko Poznań i Kraków w jej branży uzyskał kategorię "A+".

W przypadku historii takich wydziałów są trzy. Oprócz Poznania także Kraków i Wrocław.

- Poza prestiżem, który za tym idzie, jest także aspekt finansowy. Wydziały z kategorią "A+" otrzymują większą dotację z budżetu państwa. Po drugie, są lepiej oceniane, gdy starają się o granty - tłumaczy prof. Kazimierz Ilski.

Zwiększają się także ich szanse na uczestnictwo w ciekawych projektach badawczych i konsorcjach. Za tym również idą pieniądze. - To już nie my wychodzimy z pozycji proszącego, ale możemy liczyć na ciekawe propozycje, ponieważ mamy silną pozycję - mówi prof. Kaniewska.

Kolejny aspekt to studenci. Chętniej wybiorą wydział z kategorią "A+", a w sytuacji niżu demograficznego to nie bez znaczenia. - Żyjemy w matrik-sie. Wszędzie jakieś wyliczenia, punktacje. Sprawdzają je również studenci przed podjęciem decyzji, gdzie się wybrać na studiach. Wyższa kategoria umacnia naszą pozycję na tym polu - uważa prof. Ilski.

Jak liczona jest ocena?
Ministerialne oceny są wyliczane na podstawie czterech równych kryteriów. Są tu zarówno twarde dane, jak i aspekty bardziej uznaniowe.

Po pierwsze, do oceny wliczane są wszystkie publikacje naukowców danego wydziału. Zarówno monografie naukowe, jak i prace zbiorowe (w przypadku humanistyki funkcjonują nieco inaczej niż w przypadku nauk ścisłych - stąd zrodził się problem w Poznaniu. Powszechnie uważa się, że ministerialna parametryzacja jest przygotowana "pod nauki ścisłe"). Po drugie, brane są pod uwagę uprawnienia kadry m.in. do nadawania tytułów naukowych. Po trzecie, liczona jest ilość i wartość grantów zdobytych na badania. Po czwarte liczy się udział w konferencjach naukowych, zdobyte przez naukowców nagrody i wyróżnienia.

Sukcesem może pochwalić się także wydział Biologii UAM, który wraz z Instytutem Chemii Bioorganicznej PAN jako konsorcjum otrzymały od ministerstwa status KNOW.

Skrót oznacza: Krajowy Naukowy Ośrodek Wiodący. Zwycięskie jednostki naukowe otrzymają nawet po 50 mln zł na dalszy rozwój i badania.

Wideo

Dodaj ogłoszenie