MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Uchodźcy z Ukrainy mają opuścić hotel Ikar do końca miesiąca. Zbierają podpisy pod petycją

Nicole Młodziejewska
Nicole Młodziejewska
Wideo
od 16 lat
Uchodźcy, którzy po ataku Rosji na Ukrainę zostali zakwaterowani w poznańskim hotelu Ikar teraz muszą się z niego wyprowadzić. I to do końca miesiąca. Powód? W hotelu ma rozpocząć się remont. - Obiecywaliście, że możemy mieszkać tu do zakończenia wojny - mówią. Z kolei przedstawiciele Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego deklarują, że żadna z tych osób nie zostanie bez dachu nad głową. Teraz zbierają podpisy pod petycją.

Spis treści

250 uchodźców z Ukrainy musi wyprowadzić się z hotelu Ikar

Łącznie w hotelu Ikar mieszka obecnie 250 osób z Ukrainy. Teraz, jak mówią, wszyscy muszą się z niego wyprowadzić. Dokąd?

Obserwuj nas także na Google News

- Mówi nam się, że mamy szukać mieszkania sami lub oferuje nam się lokum zastępcze 150 km stąd. Tu są przede wszystkim mamy z dziećmi, osoby niepełnosprawne, każdy ma swój pokój, może pracować, dzieci mogą się uczyć, a tam nie wiemy co nas czeka - mówią mieszkańcy hotelu Ikar.

- Jak przyjechałam do Polski i trafiłam do małej miejscowości to wszyscy mówili mi, że lepiej, żebym szukała pomocy w dużym mieście, bo tam łatwiej. I tak było, mieli rację. A teraz znów mamy trafić do małych miast, gdzie nie ma tak wielu sklepów, w których możemy pracować. Już tutaj długo szukaliśmy pracy, w małych miejscach nie będzie na to szans. Z czego my będziemy się utrzymywać? - mówi jedna z mieszkanek.

Uchodźcy dodają także, że wiele chorych i niepełnosprawnych osób rozpoczęło już leczenie w Poznaniu, a przeprowadzka może utrudnić jego kontynuację.

- Dajcie nam możliwość, jaką obiecywaliście, że możemy mieszkać tu do zakończenia wojny - apelują.

Wielkopolski Urząd Wojewódzki: "Rozmawiamy z mieszkańcami hotelu"

Przedstawiciele Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego potwierdzają, że obywatele Ukrainy mogą przebywać w hotelu Ikar do końca listopada. Powodem tak nagłej decyzji ma być... remont obiektu.

- Otrzymaliśmy informację z hotelu Ikar, od Polskiego Holdingu Hotelowego, że planowane jest przeprowadzenie prac remontowych, które zaplanowane były już wcześniej w harmonogramie. Jednak ten harmonogram nie obejmował konfliktu na Ukrainie. Plany związane z remontem obiektu nie pozwalają już dłużej czekać z kwestiami inwestycyjnymi. Dlatego też przedstawiciele hotelu zdecydowali się na podjęcie takich decyzji - potwierdza Mateusz Daszkiewicz, rzecznik wojewody wielkopolskiego.

Czytaj też: Jak pomóc Ukrainie? Oto lista zweryfikowanych zbiórek, akcji charytatywnych i organizacji z Polski i Ukrainy, które warto wesprzeć

Jednak jak zapewniają urzędnicy, żadna z 250 osób nie zostanie bez dachu nad głową. Co więcej sytuacja każdej z nich jest rozpatrywana indywidualnie.

- Wspólnie z Polskim Holdingiem Hotelowym opracowaliśmy metodologię, w jaki sposób rozwiązać tę sytuację, która czeka nas w najbliższym miesiącu. Podjęte zostały już rozmowy z pierwszymi grupami mieszkańców hotelu Ikar. To są osoby z różnymi potrzebami, z różnymi przypadłościami i sytuacjami życiowymi. Dlatego naszym priorytetem było skategoryzowanie problemów tych osób i na tej podstawie podejmowanie decyzji w jakich lokalizacjach te osoby mogłyby się znaleźć - relacjonuje rzecznik wojewody.

Gdzie trafią uchodźcy z hotelu Ikar?

Ponadto, jak zapewnia Daszkiewicz, nie każde lokum zastępcze będzie znajdowało się w odległości ponad 100 km od Poznania. Uchodźcy mieliby zostać przeniesieni m.in. do obiektów hotelowych i ośrodków wypoczynkowych w Rogoźnie, Obornikach czy Buku.

- Na pewno nie jesteśmy w stanie przyjąć całej grupy w Poznaniu. Nie możemy też zagwarantować tego, że dzieci pozostaną w tych samych placówkach szkolnych, ale oczywiście te samorządy, które zdecydowały się na przyjęcie uchodźców, deklarują pomoc w zaspokojeniu kwestii związanych z edukacji, pracą czy pomocą socjalną. Staramy się, by były to gminy ościenne, w promieniu 30 km od Poznania - podkreśla Mateusz Daszkiewicz.

Jak tłumaczą przedstawiciele Urzędu Wojewódzkiego, to mieszkańcy hotelu Ikar sami będą decydować, do którego z obiektów zastępczych będą chcieli się przenieść.

- Przedstawiamy tym osobom propozycje takich lokalizacji, które w jak najmniejszym stopniu będą komplikować życie, które już tutaj rozpoczęły. Na pewno będzie to zmiana dla tych osób, ale jest ona konieczna, by pozwolić PHH realizować swoje założenia - zwraca uwagę Daszkiewicz.

Obecnie wciąż trwają rozmowy z mieszkańcami. Konkretne decyzje mają zostać podjęte na przestrzeni kolejnych dwóch tygodni.

Uchodźcy z Ukrainy zbierają podpisy pod petycją. Chcą zostać w hotelu Ikar

W niedzielę 13 listopada, od godziny 12, pod hotelem Ikar, przy ulicy Solnej, uchodźczynie będą wśród siebie zbierać podpisy pod petycją skierowaną do Wojewody Wielkopolskiego. Nie chcą się przenosić i podkreślają, że w hotelu ulokowano osoby w
najtrudniejszej życiowo sytuacji – niepełnosprawne, przewlekle chore (w tym onkologicznie), opiekujące się osobami zależnymi, matki z noworodkami, kobiety w ciąży, emerytów i rencistów. Teraz stracą możliwość korzystania z regularnej opieki medycznej i rehabilitacji. Do szkół chodzi 43 dzieci (dalszych 15 do przedszkoli i żłobków), które będę musiały przerwać naukę w trakcie jej trwania i adoptować się do nowych warunków. Wiele osób dorosłych ma stracić zatrudnienie.

Postulat uchodźczyń poparły już organizacji społecznych z Poznania. Opiekę formalno-prawną zaoferowało Wielkopolskie
Stowarzyszenia Lokatorów.

Treść petycji
My, niżej podpisane uchodźczynie i uchodźcy z Ukrainy, zamieszkujący od kilku miesięcy w hotelu Ikar przy ul. Solnej, zwracamy się do Wojewody Wielkopolskiego i Rządu Polskiego o wstrzymanie naszego wysiedlenia z Poznania i z hotelu Ikar.

W zdecydowanej większości pochodzimy z terenów okupowanych, nieustannie ostrzeliwanych i zniszczonych wskutek działań wojennych, m.in. z Mariupola, Charkowa, obwodu charkowskiego, Mikołajowa, Nowej Kachowki i Melitopola.

Obecnie dowiadujemy się, że musimy opuścić hotel Ikar do końca listopada br., mimo iż zapewniano nas, że będziemy mogły pozostać w nim do zakończenia wojny. Proponuje się nam przesiedlenie do innych miejscowości, z reguły znacznie oddalonych od Poznania lub słabo z nim skomunikowanych, albo wynajęcie mieszkania, co przy bardzo wysokich w ostatnim czasie cenach najmu jest dla nas nieosiągalne.

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected]

Nieustające remonty, wzrastające opłaty rachunków za gaz, prąd i wodę oraz nadchodzący kryzys energetyczny. Coraz więcej sklepów i lokali zamyka się w Poznaniu. Jakie są tego powody? Jakie dokładnie punkty zniknęły z mapy stolicy Wielkopolski?Sprawdź nieczynne lokale w Poznaniu --->

Poznań pustoszeje. Coraz więcej lokali w mieście się zamyka....

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski