Udawał wolontariusza i miał molestować kilkuletnią dziewczynkę chorą na raka. Chociaż został skazany, chce uniewinnienia

Norbert Kowalski
Norbert Kowalski
W styczniu 2020 roku sąd rejonowy skazał Sebastiana L. na trzy i pół roku więzienia
W styczniu 2020 roku sąd rejonowy skazał Sebastiana L. na trzy i pół roku więzienia Marta Żbikowska
Udostępnij:
Sebastian L. miesiącami miał udawać wolontariusza oraz wykorzystywać seksualnie chorą na raka dziewczynkę. Kilka miesięcy temu pedofil został skazany przez poznański sąd rejonowy na trzy i pół roku więzienia. Wyrok nie jest jednak ostateczny. We wtorek w poznańskim Sądzie Okręgowym odbyła się rozprawa odwoławcza. Sebastian L. domaga się uniewinnienia, zaś jego obrońca uchylenia dotychczasowego wyroku i ponownego procesu. Z kolei prokuratura wnioskuje o jeszcze surowszą karę.

Sebastian L. przez długi czas miał podawać się za wolontariusza chcącego pomóc 7-letniej ówcześnie dziewczynce, która chorowała na białaczkę. Przez kilka miesięcy zdobył zaufanie zarówno dziewczynki, jak i jej rodziny. Opowiadał rodzinie, że w przeszłości sam walczył z chorobą i teraz chce wspierać inne dzieci. Mówił też, że ma misję. Miało nią być demaskowanie osób, które wykorzystują chore dzieci, aby wyłudzać pieniądze na leczenie.

Sprawdź też:

W końcu dla chorej dziewczynki znalazł się szpik, dzięki czemu po przeszczepie mogła w końcu wrócić do domu. Sebastian L. był już wtedy jak członek jej rodziny. Po jakimś czasie został jednak zdemaskowany przez mamę dziewczynki. Kobieta zaczęła zauważać, że Sebastian starał się jak najwięcej czasu spędzać sam na sam z dziewczynką.

– Zaryzykowałam i powiedziałam mu, że wszystko wiem, że córka mi powiedziała, że widziałam, co jej robi. Przyznał się i powiedział, że nas zniszczy, jak ktoś się dowie – wspominała mama dziewczynki.

W marcu 2018 roku Sebastian L. został aresztowany, a w lipcu prokuratura oskarżyła go o doprowadzenie dziewczynki do innej czynności seksualnej. Mężczyzna miał ją dotykać po miejscach intymnych. Wcześniej, już w 2010 roku, Sebastian L. został skazany za takie przestępstwo na karę więzienia w zawieszeniu.

W styczniu 2020 roku sąd rejonowy skazał Sebastiana L. na trzy i pół roku więzienia. Ponadto mężczyzna ma zakaz zbliżania się do skrzywdzonej dziewczynki, nie będzie mógł wykonywać działalności związanej z wychowywaniem czy edukacją małoletnich przez 10 lat oraz musi zapłacić pokrzywdzonej dziewczynce 10 tys. zł.

Zobacz też:

Od wyroku odwołała się zarówno prokuratura, sam Sebastian L. oraz jego obrońcy.

- Przy wymierzaniu kary, należy wziąć pod uwagę okoliczności tej sprawy oraz stopień społecznej szkodliwości czynu w powiązaniu z wcześniejszą karalnością oskarżonego za podobne przestępstwo. Dlatego też kara 3,5 roku więzienia jest niewystarczająca i wnoszę o karę 5 lat więzienia - mówił we wtorek w sądzie prokurator Piotr Kotlarski, domagając się wyższej kary dla Sebastiana L.

Zobacz też: Nożownik z Poznania odpowiada przed sądem za zabójstwo na Al. Solidarności. Grozi mu dożywocie

Sam oskarżony w sądzie się nie pojawił. Sąd zakazał jego doprowadzenia z aresztu z uwagi na zagrożenie koronawirusem. Jednak w swojej apelacji Sebastian L. domagał się uniewinnienia.

- Zarzucał w niej niedokładne i niepełne przeprowadzenie postępowania dowodowego, co miało doprowadzić do nieprawdziwych wniosków - informował sędzia Dariusz Kawula.

Z kolei mecenas Cezary Rajski, obrońca Sebastiana L., wnioskował o uchylenie pierwszego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

- W mojej ocenie nie da się ustalić stanu faktycznego świadczącego o winie oskarżonego w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy - mówił mecenas Rajski argumentując, że nagranie z przesłuchania pokrzywdzonej dziewczynki jest niewyraźne i nie można usłyszeć dokładnie jej zeznań na temat molestowania przez Sebastiana L.

Ostateczny wyrok zostanie ogłoszony 18 czerwca.

Zobacz też:

W ostatnich latach w Wielkopolsce nie brakowało spraw kryminalnych, o których dużo się mówiło.Mieszkańcy Wielkopolski byli poruszeni zaginięciem Ewy Tylman, zdruzgotani po wybuchu kamienicy na Dębcu czy zszokowani po tragicznych wypadkach spowodowanych przez młodych kierowców, w których ginęli ludzie. Nie obyło się też bez brutalnych zabójstw, długoletnich procesów oraz wyroków skazujących prawników czy komorników. Sprawdź, czy pamiętasz najgłośniejsze sprawy kryminalne z ostatnich lat.Przejdź dalej --->

Najgłośniejsze sprawy kryminalne w Wielkopolsce. Nie tylko ś...

Kryminalny Poznań z lat 90. nadal kryje wiele zagadek. Oprócz głośnych, wyjaśnionych zabójstw, były też niewyjaśnione zbrodnie i tajemnicze porwania. Przedstawiamy 10 różnych historii z lat 90., które wydarzyły się w Poznaniu i okolicach. Część zbrodni doczekała się finału w sądzie, ale w niektórych sprawach do dzisiaj nie ustalono, co stało się z ciałami zamordowanych osób lub wyjaśniono tylko niektóre wątki. Czytaj więcej na kolejnych slajdach --->

Głośne zabójstwa, niewyjaśnione zbrodnie i tajemnicze znikni...

W ostatnich latach w Poznaniu i okolicach dochodziło do wielu wypadków samochodowych, w których śmierć ponosili piesi. Wśród nich były m.in. tragiczne wypadki na Dębcu, Łazarzu, Wierzbięcicach, Sołaczu, Grunwaldzie czy Murowanej Goślinie. Poznań był wstrząśnięty po tym, jak motornicza śmiertelnie potrąciła 8-letniego chłopca na przejściu dla pieszych, a kilka miesięcy później 69-letnia kobieta śmiertelnie potrąciła 8-letnią dziewczynkę, która przechodziła na zielonym świetle przez pasy. Przedstawiamy najgłośniejsze wypadki samochodowe w ostatnich latach, w których śmierć ponieśli piesi.Przejdź do kolejnego zdjęcia --->

Poznań: Najgłośniejsze wypadki drogowe w ostatnich latach. J...

Aż 3 mln zł kosztował specjalistyczny „bombowóz”, czyli pojazd, którym policjanci przewożą ładunki wybuchowe np. na miejsce ich neutralizacji. Wielkopolska policja w tym roku dostała taki samochód, który jest jednym z najnowocześniejszych w Polsce.Czytaj dalej --->

Poznań: Bombowóz, robot, dron czy nowoczesny skaner. Wielkop...

Kłęby czarnego dymu, brak lamp czy zdezelowane i przeciekające auta. Sprawdźcie w naszej galerii jak niesprawne samochody jeżdżą w Poznaniu oraz jak wygląda praca policjantów, którzy zajmują się ich "wyłapywaniem".Przejdź do galerii --->

Zdezelowane, przeciekające i z kłębami dymu. Takie samochody...

Sprawdź też:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nowe podejście NATO wobec zagrożenia ze strony Rosji

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie