Unia Leszno przegrała u siebie po 1338 dniach. Dominatorzy z Wielkopolski musieli uznać wyższość Stali Gorzów na inaugurację PGE Ekstraligi

Andrzej Bartkowiak
Andrzej Bartkowiak
W starciu dwóch najlepszych drużyn ostatniego sezonu Stal Gorzów okazała się lepsza od Unii Leszno i to na terenie mistrza Polski. To pierwsza porażka Unii w Lesznie od 1338 dni. Ostatni raz podopieczni Piotra Barona przegrali w 2017 roku właśnie ze Stalą 41:49.
W starciu dwóch najlepszych drużyn ostatniego sezonu Stal Gorzów okazała się lepsza od Unii Leszno i to na terenie mistrza Polski. To pierwsza porażka Unii w Lesznie od 1338 dni. Ostatni raz podopieczni Piotra Barona przegrali w 2017 roku właśnie ze Stalą 41:49. Andrzej Bartkowiak
Żużlowcy FOGO Unii Leszno pokonani na swoim torze. Ostatni raz przegrali na Smoczyku ze Stalą Gorzów w 2017 roku. Teraz, po kilku latach znów okazali się słabsi od zespołu znad Warty...

Stal prowadziła od początku spotkania. Już po dwóch wyścigach było 4:8 i nie wróżyło to nic dobrego. Widać było, że Stal była bardzo zmotywowana i po 9 biegu powiększyła swoją przewagę do 8 "oczek" (23:31). Mistrz Polski zbliżył się na chwilę na 4 punkty, ale potem znów lepiej prezentowali się goście, którzy po triumfie Vaculika i Nowackiego nad Pludrą i Lidseyem 5:1 znów mieli 8 punktów zaliczki (32:40). Tego prowadzenia goście nie wypuścili już z rąk. Swoją wygraną przypieczętowali triumfem w 13 biegu, wygranym przez Thomsena i Karczmarza nad Doylem i Pawlickim, który wcześniej został wykluczony. Biegi nominowane nic nie mogły już zmienić. Mistrz Polski przegrał ze Stalą Gorzów 42:48 i dodajmy, że przegrał zasłużenie.

Tego dnia przeciwnik był po prostu lepszy. Zabrakło punktów Lidseya i Kołodzieja, ale nie tylko, Rezerwy w zespole mistrza Polski są. Ostatni raz Unia przegrała na swoim torze w 2017 roku właśnie ze Stalą. Teraz historia się powtórzyła. Nie wyciągamy jednak daleko idących wniosków z tej porażki. Teraz zespół z Leszna czeka trudny wyjazd do Częstochowy, która nie wygrała u siebie z Unią od kilku lat...

Dzisiejszy mecz zaliczymy do udanych. Fajnie się jechało od początku. Wygraliśmy i na pewno się z tego się bardzo cieszymy – powiedział Bartosz Zmarzlik, zawodnik Moje Bermudy Stali Gorzów.

Kiedyś ta porażka musiała się przydarzyć. Pogubiiiśmy się z przełożeniami. Punkty nam pouciekały, Generalnie dla kibica to był dobry mecz. Co mam więcej powiedzieć. Zlali nam tyłki i to tyle. Byliśmy słabsi i dlatego przegraliśmy – przyznał Piotr Pawlicki, zawodnik FOGO Unii Leszno.

FOGO Unia Leszno – Moje Bermudy Stal Gorzów 42:48

FOGO Unia: Emil Sajfutdinow - 12+2 (2,3,2,2*,2,1*), Janusz Kołodziej - 5+1 (2,1,0,-,2*), Jaimon Lidsey - 1 (0,1,-,0), Jason Doyle - 14+1 (3,3,3,1*,2,2), Piotr Pawlicki - 7 (0,2,2,w,3), Krzysztof Sadurski - 0 (0,0,0), Kacper Pludra - 3 (2,0,1), Szymon Szlauderbach – (ns)

Moje Bermudy Stal Gorzów: Szymon Woźniak - 6 (3,1,1,0,1), Martin Vaculik - 10+1 (1*,3,3,3,0), Rafał Karczmarz - 3 (1,0,1,1), Bartosz Zmarzlik - 14 (3,2,3,3,3), Anders Thomsen - 7 (2,2,w,3,0), Wiktor Jasiński - 3 (1,1,1), Kamil Nowacki - 5+1 (3,0,2*), Marcus Birkemose - (ns)

Czytaj też: Stal okazała się lepsza. Trzeba to przyjąć do wiadomości...

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie