UOKiK sprawdza skargi kierowców, którzy parkowali pod sklepami sieci Biedronka i Aldi: choć parkowanie było darmowe, to dostali wysokie kary

Grzegorz Okoński
Grzegorz Okoński
Parking jest tu oznakowany bardzo wyraźnie, a parkomatu trudno nie zauważyć - kierowcy jednak skarżą się, że pod wieloma sklepami nie widzieli oznaczeń. Grzegorz Okoński
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów podjął decyzję o wszczęciu postępowania wyjaśniającego wobec firmy prowadzącej parkingi przy supermarketach Biedronka i Aldi. Parkingi są bezpłatne, ale trzeba mieć bilet: jego brak powoduje wysokie kary dla kierowców, którzy tłumaczą, że nie widzieli tablic ostrzegających o konsekwencjach niezauważenia parkomatu.

- Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w 2019 roku dotarło ponad 100 sygnałów od konsumentów, dotyczących parkingów przy sklepach Biedronka i Aldi – podaje Biuro Prasowe UOKiK. - O nieprawidłowościach i negatywnych doświadczeniach klientów sklepów informowali również rzecznicy konsumentów. Parkingami tymi zarządza między innymi spółka TD System. Klienci zwracają uwagę na niejasne zasady korzystania z parkingu, złe oznakowanie a także skarżą się na to, że firma odmawia uznania reklamacji.

Zobacz też: 40 tysięcy kierowców straci prawo jazdy w 2021 roku? Nadchodzi rewolucja w prawie o ruchu drogowym: zobacz najważniejsze zmiany

UOKiK wziął pod lupę parkingi przed Biedronką na skutek skarg kierowców

Praktyka funkcjonowania parkingów przy tych sklepach wygląda zazwyczaj następująco: przez pierwsze 60 lub 90 minut od momentu pozostawienia samochodu – zależnie od sklepu – można parkować za darmo, przy czym trzeba przed zakupami pobrać bilet parkingowy z parkomatu i umieścić go za przednią szybą samochodu, tak, by kontroler pracujący na rzecz zarządcy parkingu ujrzał go i odczytał bez problemu. Jeśli kierowca zlekceważy tę zasadę, może znaleźć za wycieraczką wydruk mandatu, opiewającego na kwotę 150 zł albo 90 zł.

Ukarani w ten sposób kierowcy zgłaszają się do UOKiK-u wskazując, że nic nie wiedzieli o konieczności pobrania biletu, bo w zasięgu ich wzroku nie było żadnego oznakowania, żadnych tablic wskazujących taką konieczność. Inni mówili, że owszem wydrukowali bilet, ale zabrali ze sobą do sklepu albo włożyli w samochodzie na deskę rozdzielczą, lecz podmuch wiatru przy zamykaniu drzwi strącił bilet. Jeszcze kolejni skarżyli się, że pobrali bilet, ale zanim zdążyli z nim wrócić do samochodu, już kontroler zdążył wystawić im mandat. W każdym z przypadków skarg, ukarani kierowcy mówią, że mimo wysłania biletu i paragonu, ich reklamacja jest rozpatrywana negatywnie.

Zobacz też: Kierowco, uważaj! Możesz stracić prawo jazdy za... gwałtowne hamowanie i niebezpieczne wyprzedzanie

Urząd odnosi się do pierwszego z zarzutów i sprawdza, czy działania zarządcy parkingów nie naruszają zbiorowych interesów konsumentów. Jak podaje UOKiK, na razie postępowanie wyjaśniające prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnemu przedsiębiorcy, choć przy okazji urzędnicy rozważają podjęcie sprawdzania funkcjonowania parkingów przy innych sieciach.

Klienci byli wprowadzeni w błąd przy parkowaniu przed Biedronką i Aldi? UOKiK: to nieprzyzwoite

- Konsument nie może być wprowadzani w błąd. Absolutnie niedopuszczalna jest sytuacja, gdy parking jest źle oznakowany i korzystający nie wie, czego się od niego wymaga. Oczekiwanie w takich sytuacjach płatności, zwłaszcza w dużej wysokości, jest nieprzyzwoite. Podstawowym prawem konsumenta jest prawo do informacji. W postępowaniu zweryfikujemy pod tym kątem regulaminy i praktyki zarządcy parkingów przy sklepach Biedronka i Aldi – mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Niezależnie od kontroli działań, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomina, by przy parkowaniu przed sklepem, innym obiektem lub na terenie prywatnym, zwracać uwagę na regulaminy i tablice informacyjne. W przypadku otrzymania wezwania do zapłaty i odrzucenia reklamacji proponuje, by szukać bezpłatnej pomocy u rzecznika konsumentów: https://www.uokik.gov.pl/pomoc.php.

Zobacz też:

Zarobki w sklepach Biedronka 2020 po podwyżkach pensji od st...

Sprawdź też:

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

I
Ischias
24 lutego, 17:32, Gość:

Za gapiostwo trzeba płacić. przecież parking jest bezpłatny trzeba tylko pobrać bilet. Chodzi o to żeby nie blokować parkingu zostawiając auto na cały dzień. Czy to jest za trudne?

Tak, hest trudne, jeśli informacja o takich zasadach jest ukryta lub umieszczona w taki sposób, by nie rzucała się w oczy.

Co do zasady, taki parking jest płatny dla pojazdów zaparkowanych powyżej określonego czasu i tak powinen być oznaczony. Informacja o parkingu bezpłatnym wprowadza w błąd i powinna być podstawą do stwierdzenia, że zobowiązanie parkującego nie zachodzi.

Ponadto niezwykle istotne pytanie zadał Noe - skąd prywatna firma ma dostęp do danych osobowych właścicieli pojazdów? Czy ktoś z wezwanych do zapłaty otrzymał od firmy wymagane przepisami ustawy powiadomienie o wejściu w posiadanie jego danych osobowych? Jeżeli nie, to jest to sprawa na postępowanie przez UODO.

G
Gość

Za gapiostwo trzeba płacić. przecież parking jest bezpłatny trzeba tylko pobrać bilet. Chodzi o to żeby nie blokować parkingu zostawiając auto na cały dzień. Czy to jest za trudne?

N
Noe

Czy może mi ktoś wytłumaczyć skad i na jakiej podstawie tacy "przedsiębiorcy" uzyskują dane osobowe właścicieli samochodów?

Kolejne pytanie - skąd pewność, że samochodem kierował właściciel? Roszczenie winno być skierowane do osoby, która bezpośrednio nie wywiązała się z umowy (o ile do zawarcia umowy w ioóle doszło), a nie do właściciela pojazdu, którym poruszała się ta osoba.

G
Gość

Wszędzie pełno dziadostwa i wyciąganie łap po ciężko zapracowane pieniądze. W Łodzi na pilsudzkiego pad Lidlem też jest parkometr i brak oznakowań

K
Kanary

Nieprzyzwoitym jest też pobieranie mandatu 22,40 zł za stwierdzenie braku dokonania transferu biletu PEKA. Kurna - bilet uczciwie opłacony, a ja mam jeszcze uiścić karę (delikatnie nazwaną "opłatą manipulacyjną"; ta opłata to przecież jedna wielka "manipulacja"...).

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3