Uśmiech pielęgniarki

Stefan Drajewski
Pielęgniarki kiedyś chodziły w czepkach. Trudno je było pomylić z innymi pracownikami służby zdrowia. Od jakiegoś czasu nie noszą, szkoda. Rozumiem, że czepek nie był najwygodniejszym elementem pielęgniarskiego stroju, pewnie często przeszkadzał w akcji ratowania życia... Ale - moim zdaniem nobilitował.

Dzisiaj pielęgniarki i położne obchodzą swoje święto, chociaż w tle tego święta czai się lęk o przyszłość tych zawodów. Młode dziewczyny szybko rezygnują. Zostają tylko te, które wybrały zawód pielęgniarki lub położnej z pasji. To zawody zaufania publicznego, bo ratują życie, a przy tym źle opłacane.

CZYTAJ KOMENTOWANY TEKST
Pielęgniarki: Mają swoje święto, ale... powodów do radości nie

Wiele z nich szuka więc szczęścia poza granicami kraju. Statystki są nieubłagane i mówią do bólu szczerze: Polska jest na szarym końcu pod względem liczby pielęgniarek i położnych przypadających na pacjenta. A one na przekór, albo mimo to są uśmiechnięte. Tak się składa, że nie znam innych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie