- Miesiąc po wejściu w życie ustawy o obrocie ziemią rolną, mamy do czynienia z tragicznymi jej skutkami. Wielu Polaków nie może wybudować swojego domu. Już w trakcie prac nad ustawą mówiłam, że będzie ona paraliżem inwestycji w kraju - powiedziała podczas konferencji Paulina Hennig-Kloska - posłanka Nowoczesnej i członkini komisji rolnictwa. Nowoczesna chce mniej restrykcyjnych ograniczeń dotyczących obrotu ziemią rolną. Klub zgłosił do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego projekt nowelizacji ustawy.

 

Przypomnijmy.  Prezydent Andrzej Duda złożył podpis pod ustawą o wstrzymaniu sprzedaży państwowych gruntów na 5 lat. W świetle nowych przepisów, podstawową formą zagospodarowania państwowej ziemi jest dzierżawa. 

 

Ustawa o obrocie ziemią. Tutaj przeczytasz więcej 

 

Mirosław Pampuch, poseł Nowoczesnej, podkreślił, że wprowadzenie nowych przepisów ograniczyło obrót nieruchomościami rolnym: - To spowodowało, że rolnicy, którzy chcą się rozwijać, chcą rozwijać swoją działalność gospodarczą, nie mogą inwestować, bowiem instytucje finansowe odmawiają im udzielania kredytów pod zabezpieczenie na nieruchomościach rolnych. Rolnicy, chcąc wykorzystać środki unijne, bardzo często posiłkowali się tzw. kredytami pomostowymi, a ich zabezpieczeniem były właśnie nieruchomości rolne.

 

Zobacz również: Problemy z kredytami hipotecznymi dla rolników. Co na to ministerstwo?

 

Co przewiduje projekt Nowoczesnej? M.in. wyłączenie z definicji nieruchomości rolnej obszarów, których przeznaczenie lub faktyczne wykorzystanie ma charakter inny niż rolny. 

 

Wiceminister rolnictwa, Zbigniew Babalski przyznał, że pojawiły się problemy z kredytami. Dotyczą one przypadków, gdzie ziemie rolne są zabezpieczeniem.