UWAGA TVN 18.09 Tuchola: Hanię zamordowano po domowym porodzie. "Pięć osób było w domu i nikt nic nie wie"

DŚ/Uwaga! TVN/x-newsZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Hania została zamordowana tuż po domowym porodzie. Rodzina, która była w domu twierdzi, że nic nie widziała i nic nie słyszała. Jedyną podejrzaną o popełnienie zbrodni jest matka dziecka.

Prokuratura Rejonowa w Tucholi postawiła Natalii Z. zarzut zabójstwa swojego nowo narodzonego dziecka.
- Z sekcji zwłok wynika, że była to córeczka, która w momencie porodu jeszcze żyła – mówi prokurator Marcin Przytarski.

W domu podczas porodu oprócz Natalii byli obecni jej partner, ich niespełna dwuletnia córka Amelia, brat Błażeja i matka mężczyzn. Dlaczego nikt nie słyszał jak rodziło się dziecko? Czy rodząca w bólach kobieta mogła ukryć i zatuszować cały poród?

Historia poruszyła Daniela Laknera, adwokata Natalii z urzędu. Wątpliwości, co do całej sprawy skłoniły mecenasa, by powiadomić redakcję Uwagi TVN.

CZYTAJ TAKŻE: UWAGA! TVN Chełm: 17-letnia Weronika popełniła samobójstwo po śmierci 67-letniego księdza. Jaka relacja łączyła ją z duchownym?

- Ten poród przyszedł nagle, rano. Ta kobieta pamięta zdarzenie do momentu przyjścia na świat dziecka. Nie pamięta mycia dziecka, a dziecko było podobno umyte. Nie pamięta też odcięcia pępowiny. Nie zajmowała się dzieckiem po porodzie – wylicza mec. Lakner.

Dlaczego Natalia ukrywała ciążę? - Może bała się o niej powiedzieć? Nie wiem, co tam się wydarzyło – zastanawia się Irena, matka Natalii Z. i zaznacza: Myślę, że jej partner wiedział o dziecku. Jak można spać z kimś i nie wiedzieć, że ta osoba jest w ciąży?

Pan Alfons, ojciec Błażeja i niedoszły teść Natalii twierdzi, że syn dowiedział się o ciąży, kiedy zostały znalezione zwłoki dziecka. - Ona się nie przyznawała do ciąży, twierdziła, że w niej nie jest. Potem powiedziała, że ma guz na macicy.
W taką wersję nie wierzy matka Natalii Z.

- Pięć dorosłych osób w domu i nikt nic nie wie. Wszystko zostało posprzątane i to wszystko miała zrobić sama Natalia. Później do mnie dotarło, że mieli cztery godziny, żeby ustalić sobie jakaś wersję – mówi pani Irena.

- To nie jest standardowa sytuacja. Mamy dużo rzeczy do wyjaśnienia. Jest dużo czarnych plam. Po pierwsze chodzi o stosunki w tej rodzinie i fakt ukrywania ciąży. Druga rzecz to sam przebieg porodu, niezawiadomienie pogotowia – zwraca uwagę mec. Lakner i podkreśla: Uważam, że wersja mojej klientki jest na tyle przekonująca, że można powiedzieć, że nie mogła sama urodzić dziecka, ktoś musiał jej pomóc.

CZYTAJ TAKŻE: UWAGA! TVN Siedlce: Śmierć po porodzie, rodzice winą obarczają szpital. Dyrektor: "Los tego dziecka oparł się o 20 zł"

Natalia znała swojego partnera około trzy lata. Związek był burzliwy. Kilka razy wyprowadzała się do swojej matki, także po urodzeniu córki Amelii. Oprócz złych stosunków z Błażejem miała mieć problemy z niedoszłą teściową Barbarą G.

- Nie wierzę, że córka to zrobiła. Wiem, jak opiekowała się Amelką. Za wszelką cenę ją chroniła. Zawsze mówiła, że nie pozwoli, żeby się tam wychowywana. Tam codziennie jest alkohol – mówi pani Irena i dodaje, że miała duże zastrzeżenia do związku córki: On obracał się w kręgach, gdzie były narkotyki, trzymał się z takimi kolegami. Teraz się dowiedzieliśmy, że oni Natalię zastraszali. Zastraszali, że nie zobaczy już Amelki. Ona próbowała wyrwać się z tego środowiska. Słyszeliśmy, że on ją wyrzucał z domu w nocy z małym dzieckiem.

Barbara G. została aresztowana trzy dni po porodzie. - W sprawie pojawiła się kolejna osoba, której przedstawiono zarzut podżegania do zbrodni zabójstwa, czyli nakłaniania do zabójstwa – mówi prokurator Marcin Przytarski.

Zdaniem mec. Lakner jego klientka od początku została niesprawiedliwie potraktowana. - Ona od razu została skazana. Nie dano jej żadnej szansy na wyjaśnienie okoliczności. Potraktowano ją niehumanitarnie. Została odarta z godności, upodlona. Po porodzie nie miała rzeczy na przebranie, środków higienicznych, czy zapewnionej opieki medycznej. Została pozostawiona sama sobie. Bardzo źle się czuła fizycznie i psychicznie. To jak potraktowano tę kobietę urąga wszelkim standardom. Ona powinna trafić do szpitala.

Natalia Z. po porodzie w drodze do izby zatrzymań została zawieziona na kilkadziesiąt minut na oddział ginekologii szpitala w Więcborku.

- Policja poprosiła mnie, żebym zbadał pacjentkę i ustalił, czy niedawno rodziła. Zbadałem ją, miała drobne rany, które opatrzyłem. Jej stan nie wymagał tego, żeby została na oddziale – twierdzi lek. med. Bogusław Delikat, ginekolog, położnik w szpitalu w Więcborku.

Po dwóch dobach spędzonych na izbie zatrzymań, kobietę z bólami brzucha zabrała karetka pogotowia, tym razem do szpitala w Tucholi.

CZYTAJ TAKŻE: UWAGA! TVN Szczecin: 17-letnia Zuzanna zgwałcona na imprezie urodzinowej? „Syn nie ma sobie nic do zarzucenia"

- Pacjentka miała zabieg łyżeczkowania. Za tydzień, dwa mogłoby pojawić się zakażenie połogowe, mogłoby też dojść do krwotoku. To wymagało interwencji medycznej. Kobieta była przygnębiona i potrzebowała rozmowy z psychologiem. Starałem się to załatwić, ale nie zdążyłem ze względu na eskortę policyjną – mówi lek. med. Rafał Nowacki, ginekolog, położnik ze szpitala w Tucholi.

Natalia została aresztowana na trzy miesiące i osadzona w zakładzie karnym w Grudziądzu, gdzie znajduje się zamknięty oddział ginekologiczno-położniczy.

POLECAMY W SERWISIE POLSKATIMES.PL:

Materiał oryginalny: UWAGA TVN 18.09 Tuchola: Hanię zamordowano po domowym porodzie. "Pięć osób było w domu i nikt nic nie wie" - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
16 września, 9:56, Mimi:

Jeśli od dawna nieukładało jej się z chlopakiem po co ciągnąć chory związek..a jeżeli matka tej Natalii o tym wiedziała i o ciąży tez mogła zareagować i pomóc jej ..moze wziąść ja do siebie..dziecko powinno być najwazniejsze .Po drugie to musiało być zamierzone dlaczego ktoś ukrywa ciąże,bała się...chore gadanie,a zabić dziecka to się nie bała ..straszne ,mogła nie chceć trudne warunki itp.Ale urodzić w szpitalu po ludzku przecież mogla oddac do adopcji...lepsze to niż zabić własne dziecko ,nie do pojęcia .

Natalia jest niewinna ona by tego nie zrobiła znam ją o swoją pierwszą córeczkę dbała zawsze dziecko czysciutke uśmiechnięte ta sprawa ma drugie dno

G
Gość
21 sierpnia, 08:26, Gość:

Brawo polskie prawo. Czyli drugie dziecko zostało z psychicznym ćpunem i alkoholikiem i jego walnięta rodzinka która obstawiam ze tak zastraszyla

Dziewczynę jak wynika z reportażu ze pewnie nawet nie miała do gadania ze rodzi a oni się już dzieckiem zajęli. Wszyscy powonni do pierdla isc a dziecko do matki tej dziewczyny jeśli się nadaje oczywiście. Chory kraj.

Wszyscy do wiezien bo są odpowiedzialni ...co tu jest do zastanawiania. ..poród to nie minutówka to musiało byc ukrywane wszyscy którzy tam byli bez wyjątku...zabić dziecko ...nikt nic nie wie po prostu puste wykręty

G
Gość
21 sierpnia, 8:26, Gość:

Brawo polskie prawo. Czyli drugie dziecko zostało z psychicznym ćpunem i alkoholikiem i jego walnięta rodzinka która obstawiam ze tak zastraszyla

Dziewczynę jak wynika z reportażu ze pewnie nawet nie miała do gadania ze rodzi a oni się już dzieckiem zajęli. Wszyscy powonni do pierdla isc a dziecko do matki tej dziewczyny jeśli się nadaje oczywiście. Chory kraj.

Kobieta miala szczescie , ze trafil sie jej porzadny obronca z urzedu .Zycze jej powrotu do rownowagi psychicznej i niech sie jej mimo wszystko pouklada jak najlepiej.

G
Gość

nie oceniaj , jak nie masz pojecia co faktycznie sie wydarzylo....kto wam dal prawo do komentowania

M
Mimi

Jeśli od dawna nieukładało jej się z chlopakiem po co ciągnąć chory związek..a jeżeli matka tej Natalii o tym wiedziała i o ciąży tez mogła zareagować i pomóc jej ..moze wziąść ja do siebie..dziecko powinno być najwazniejsze .Po drugie to musiało być zamierzone dlaczego ktoś ukrywa ciąże,bała się...chore gadanie,a zabić dziecka to się nie bała ..straszne ,mogła nie chceć trudne warunki itp.Ale urodzić w szpitalu po ludzku przecież mogla oddac do adopcji...lepsze to niż zabić własne dziecko ,nie do pojęcia .

z
znaffca

Więcej katolickiej indoktrynacji w szkołach i mniej wiedzy nt. antykoncepcji oraz funkcjonowania własnego ciała - prosta droga do większej ilości takich tragicznych przypadków.

t
taka prawda

Typowa tradycyjna polska rodzina - obiekt troski PiS. Razem z Kościołem robi wszystko, by było ich jak najwięcej.

G
Gość

Brawo polskie prawo. Czyli drugie dziecko zostało z psychicznym ćpunem i alkoholikiem i jego walnięta rodzinka która obstawiam ze tak zastraszyla

Dziewczynę jak wynika z reportażu ze pewnie nawet nie miała do gadania ze rodzi a oni się już dzieckiem zajęli. Wszyscy powonni do pierdla isc a dziecko do matki tej dziewczyny jeśli się nadaje oczywiście. Chory kraj.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3