Volkswagen Poznań: 10 tysięcy miejsc pracy, dwie fabryki i tylko dostępu do autostrady brak

Rafał Cieśla
Musimy pracować nad autami elektrycznymi, będą one niezbędne - mówi Jens Ocksen
Musimy pracować nad autami elektrycznymi, będą one niezbędne - mówi Jens Ocksen Archiwum VW
Brakuje 400 metrów do połączenia fabryki z autostradą. Są pieniądze na brakujący odcinek, ale tej drogi nie ma - mówi Jens Ocksen, prezes fabryki Volkswagen Poznań, który opowiada też o tym, że wielkie TIR-y nie będą mogły wjeżdżać do miast, a jego córka... nie chce mieć samochodu.

W Poznaniu już piąty rok trwa remont ronda Kaponiera. Jak to możliwe, że wybudowaliście od zera we Wrześni całą fabrykę w zaledwie dwa lata?
W przypadku ronda Kaponiera pocieszające jest to, że rondo jest przejezdne, choć na razie w ograniczonym zakresie. My natomiast w ciągu dwóch lat stworzyliśmy na ok. 400 tysiącach metrów kwadratowych całą fabrykę, zatrudniliśmy ponad tysiąc osób.

Zapowiadaliście, że pracę znajdzie tam docelowo 3 tysiące osób. Kiedy tak się stanie?
Za trzy lata.

Ile aut w pierwszym roku wyjedzie z zakładu?
Dążymy do tego, żeby w przyszłym roku było to 50-60 tysięcy pojazdów. Moce przerobowe to 100 tys. aut rocznie.

Kiedy zatem nowy Volkswagen Crafter zjedzie z taśmy we Wrześni?
Jesienią tego roku.

Czym będzie się różnił nowy Crafter od poprzedniego modelu? Będzie zaskoczenie?
Z pewnością Craftera z Wrześni będzie cechowała szersza wariantowość niż do tej pory. Przykładowo, dziś nie ma Craftera z automatyczną skrzynią biegów, a to się zmieni. Poza tym musimy pamiętać, że będzie to samochód przeznaczony do pracy, użytkowy. Jego właściciel będzie przewoził w nim ciężkie ładunki, uruchamiał silnik kilkadziesiąt razy dziennie, tyle samo razy będzie otwierał i zamykał drzwi. Ten model musi udź-wignąć wszystkie te zadania. Więcej nie mogę ujawnić.

Wszystko odbyło się zgodnie z harmonogramem? Niespodziewanych problemów nie było?
Jeden jest. Niestety, do tej pory nie został rozwiązany.
O czym Pan mówi?
Brakuje dosłownie 400 metrów do połączenia fabryki z autostradą A2. Chodzi o drogę zaplanowaną przez burmistrza Wrześni i starostę. Absolutnie nie chcę ich obwiniać o tę sytuację, bo oni zrobili wszystko, co w ich mocy. Są zagwarantowane pieniądze na brakujący odcinek, jest nawet rezerwa bankowa, gdyby koszty były wyższe. Fakt jest taki, że część drogi już powstała, a kilkuset metrów brakuje.

Opóźni to otwarcie fabryki?
Otwarcie fabryki nie jest zagrożone. Nastąpi jesienią tego roku.

To gdzie jest problem?
Brakuje komunikacji między Autostradą Wielkopolską oraz odpowiednimi ministerstwami w Warszawie. Dla mnie to niezrozumiałe.

Mówi Pan o zagrożeniu dla funkcjonowania nowoczesnej fabryki, która ma dać pracę 3 tysiącom osób i nazywa Pan to niezrozumiałe?
To niezrozumiałe, irytujące i zwyczajnie smutne. My inwestujemy we Wrześni ponad 800 mln euro. W nowej fabryce utworzymy 3 tys. miejsc pracy, z czego ponad tysiąc osób jest już zatrudnione. Przeprowadziliśmy też ponad 3 tys. różnorodnych programów kwalifikacyjnych dla pracowników. Ale naprawdę nie jesteśmy w stanie dobudować brakującego odcinka do autostrady. I będzie tak, że jesienią przyjadą goście i zobaczą gotową ogromną, nowoczesną fabrykę... bez dostępu do autostrady.

A brakuje tylko 400 metrów.
Dokładnie. Trzeba też pamiętać, że my nie budujemy fabryki na 2-3 lata. Nasza inwestycja jest jednoznacznym sygnałem, że Volkswagen chce inwestować w Polsce, Wielkopolsce i w Poznaniu. Cały czas prowadzimy też rozmowy dotyczące budowy nowoczesnej hali spawalni w Poznaniu, przy ulicy Smołdzinowskiej. I wszystko wskazuje na to, że w roku 2019 fabryka będzie zatrudniała w Poznaniu i Wrześni razem 10 tys. pracowników. Właśnie otworzyliśmy nowy kierunek kształcenia zawodowego we Wrześni i rozbudowujemy nasz dział rozwoju technicznego. Inwestujemy też w naszą odlewnię w Poznaniu, w ciągu kolejnych pięciu lat zamierzamy przezna-czyć na to ponad 70 mln euro. To są gigantyczne pieniądze i jasny przekaz, że Volkswagen tu był, jest i zostaje.

Volkswagen Crafter z Wrześni to jeszcze tajemnica. A jak sprzedaje się najnowszy Caddy 4 produkowany w Poznaniu?
Bardzo dobrze. Nowy model Caddy 4 w porównaniu z Caddy 3 to z mojej perspektywy gigantyczny krok w przód. Nie dotyczy to wyłącznie wizualnej strony, gdzie linie są poprowadzone zgodnie ze strukturą tornado. Także wnętrze jest zupełnie inne. Zamontowaliśmy wysokiej jakości urządzenia elektroniczne. Bardzo dobrze sprzedaje się wersja rodzinna - Caddy Life.
Która jednak ma wielu konkurentów, m.in.: VW Sharana, Forda Smaxa czy Seata Alhambrę. Jest jeszcze miejsce w segmencie 7-osobowych aut rodzinnych dla Caddy Life?

Nasze auto jest konkurencyjne. Obecnie jesteśmy na czwartym miejscu w liczbie sprzedaży aut użytkowych. W Polsce zamierzamy zwiększyć udział w rynku. Oczy-wiście, to nie jest łatwe. Mamy bardzo mocną konkurencję, także jeśli chodzi o ceny pojazdów. Musimy klientów przekonać jakością oraz pewnością wykonania i udowodnić, że długofalowo koszty utrzymania pojazdu są optymalne. Pracujemy też z VW Group Polska, żeby tworzyć takie oferty sprzedaży, które przyjmą się na rynku. Mam nadzieję, że podobnie będzie w przypadku Craftera.

W Polsce jednak Ford Smax czy VW Sharan mają wyższe notowania wśród rodzin z dziećmi.

Caddy Live jest świetnym autem, zwłaszcza dla młodych, którzy się budują. W tygodniu pracują, w sobotę mogą pojechać do marketu - kupić i przewieźć materiał budowlany, a w niedzielę zapakować wózek i całą rodzinę i udać się nad poznańską Maltę. Ten samochód to wszystko łączy. My robimy taki przysłowiowy szpagat - z jednej strony musimy zaproponować optymalną cenę, a z drugiej nasz pojazd musi też wywoływać emocje. Bo na zakup samochodu wpływają też emocje związane z jego designem.
Dwa lata temu w fabryce VW Poznań miało powstać 40 modeli Caddy z napędem elektrycznym. Co z tym projektem? Auta elektryczne to przyszłość motoryzacji?
Faktycznie zbudowaliśmy 40 elektrycznych Caddy. Testowaliśmy je w długim okresie, dzięki temu zebraliśmy niezbędne doświadczenie. Stworzyliśmy sobie obraz elektrycznego samochodu, ale nie osobowego, tylko użytkowego.

I co z tego obrazu wynika? Będziecie budowali auta elektryczne?
Jeśli chodzi o przyszłość i elektryfikację aut użytkowych, to Volkswagen Poznań będzie odgrywał bardzo ważną rolę.

Dlaczego?
Takie pojazdy będą niezbędne, jeśli chodzi o funkcjonowanie dużych miast. Obecnie to duże ciężarówki dostarczają na obrzeża miast towary spożywcze i już teraz dowóz ich do centrum jest problemem. Do tego dochodzą zakupy przez internet, które stają się bardziej powszechne. To oznacza, że gęstość komunikacyjna w miastach się zwiększa. A z drugiej strony, władze tych aglomeracji chcą odciążyć komunikacyjnie centra miast, oczyścić powietrze ze spalin. Takie rozmowy dotyczące przyszłości komunikacji prowadzę już z miastami Hanower oraz Poznań.

I co z tych dyskusji wynika?
To, że musimy pracować nad autem elektrycznym. Będzie ono bardziej przyjazne dla środowiska, zwłaszcza w centrum miasta, które z kolei ma być chronione przed ruchem. Już niedługo duże tiry nie będą mogły wjeżdżać do miasta. A przecież trzeba dowieźć towar do tych wszystkich Żabek czy Biedronek. I tutaj doskonałym rozwiązaniem, mam nadzieję, stanie się elektryczny Crafter, który będzie zupełnie innym obciążeniem dla miasta i środowiska.

Szef wielkiej fabryki motoryzacyjnej w Polsce jest za ograniczaniem ruchu samochodowego w miastach?
Moja córka, która mieszka w Hanowe-rze, w ogóle nie chce mieć samochodu. Ubolewam nad tym. Na co dzień korzysta z komunikacji miejskiej, roweru, pociągu... Dla- czego nie chce mieć auta? Bo jak wraca z pracy, to nie ma gdzie zaparkować. A jeśli już znajdzie jakieś miejsce, to dość daleko od mieszkania. Do tego dochodzą podatki czy koszty za paliwo. Pytanie, po co w ogóle auto, gdy mieszkamy w mieście? Przecież na weekend możemy samochód wypo-życzyć, co się nam także bardziej opłaca.
To nie jest dobra perspektywa dla prezesa fabryki produkującej auta.
Nie zgodzę się z pana stwierdzeniem. My potrzebujemy innych koncepcji. Jak popatrzymy na wąskie uliczki zapchane samochodami, to naprawdę należy zastanowić się nad komunikacją w miastach. Ale samochody nadal będą potrzebne, zwłaszcza użytkowe. W samym Poznaniu mamy sześć czy siedem wielkich galerii handlowych. I bardzo trudno w nich zrobić zakupy, korzystając z komunikacji miejskiej. Własne auto to także wygoda, z której trudno zrezygnować. Dlatego konieczne są inteligentne rozwiązania, które z jednej strony zapewnią wygodę miesz-kańcom, ale z drugiej odciążą miasta. Nie oznacza to, że mamy porzucić auta i cofnąć się do średniowiecza. Musimy znaleźć koncepcje i rozwijać te nowoczesne, m.in. te, związane z elektryfikacją pojazdów. A samochody użytkowe są i będą niezbędne.

W VW nie dojdzie do kolejnej afery spalinowej?
Naprawdę mocno ubolewam nad tym, co stało się w Volkswagenie. Taka sytuacja nie może się powtórzyć.

W jakim stopniu ta afera wpłynęła na sytuację fabryki w Poznaniu?
We wrześniu wycofaliśmy z produkcji cztery silniki, ale w ich miejsce zaproponowaliśmy inne, co do których nie było żadnych zastrzeżeń. Obecnie poziom naszych zamówień znajduje się na naprawdę solidnym poziomie.

Jens Ocksen
Na stanowisku prezesa fabryki Volkswagena w Poznaniu zasiada od kwietnia 2014 roku. Oprócz zarządzania zakładem w stolicy Wielkopolski, który obecnie produkuje model Caddy 4, Ocksen odpowiedzialny jest za projekt Crafter, czyli budowę nowoczesnej fabryki VW we Wrześni. Wcześniej Jens Ocksen był członkiem zarządu Volkswagen Samochody Użytkowe. Odpowiadał za produkcję oraz logistykę. Z kolei po raz pierwszy w Poznaniu Jens Ocksen pojawił się w 2006 r. Został wówczas kierownikiem produkcji, a rok później po raz pierwszy objął funkcję prezesa spółki Volkswagen Poznań.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jan

ja tam się cieszę z tej fabryki - zrobiłem kurs na wózki widłowe w japan lift w Poznaniu (jeden wielkopolski przedsiębiorca zarobił), a teraz dostałem tu pracę w fabryce - i kolejni zadowoleni, ja, mój pracodawca i region, bo z podatków ma też kasę

p
poznanianka

Cieszymy się z obecności fabryki VW, szkoda, że nie powstała w Poznaniu. Taki Pracodawca potrzebuje udogodnień w postaci dróg , przepisów itp. Władze miast za mało starają się o takich przedsiębiorców.
A my pracownicy szanujemy taki mądry Zarząd Fabryki VW. Powodzenia i czekamy na nowe piękne auta.

A
Aldona Sobotka

Czy odniesie się pan do działań stowarzyszenia StopVW? I dlaczego w Polsce nie robicie nic z aferą spalinową? Arogant-vagen? czy może macie gdzieś polskich klientów?

D
Darek

VW to dobry pracodawca. Obyśmy mieli więcej takich inwestorów. No i nic tak bardzo nie zbliża narodów, jak wspólne działanie.

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3