W domu bez prądu i wody mieszkają z chorym dzieckiem

Marta Żbikowska
- Jedyne szczęście, jakie mam, to mój syn - mówi Monika Zgoła
- Jedyne szczęście, jakie mam, to mój syn - mówi Monika Zgoła Marta Żbikowska
Cierpiący na nieuleczalną chorobę chłopiec żyje w przerażających warunkach. Matka, szukając pomocy po urzędach, trafiła do sądu, który ograniczył jej władzę.

Monika Zgoła w domu na Smochowicach mieszka od urodzenia. Od 27 lat. Luksusów nigdy tu nie było, ale teraz mieszkać tu się już nie da. Szczególnie z niepełnosprawnym dzieckiem.

Prądu nie ma od września 2014 roku, wodę odłączyli jeszcze wcześniej. Z toalety korzystać nie można, bo od kilku miesięcy nie wywieziono szamba. W zalegających na podwórku górach śmieci zagnieździły się myszy i szczury. Przez dziurawy dach woda leje się do środka i spływa po zagrzybionych ścianach.

- Dom należał do mojej babci, odziedziczyła go mama - mówi Monika Zgoła. - O tym, że mama dom sprzedała dowiedziałam się już po fakcie.

Rusza urzędnicza machina
Nowy właściciel otoczył szambo wysokim betonowym murem, aby nie było do niego dostępu. Na podwórku składuje swoje śmieci. Nie zgadza się na podłączenie wody i prądu, nawet jeśli lokatorzy spłaciliby bieżące zadłużenie. Żąda od nich niebotycznych kaucji.

- W takich warunkach, bez pieniędzy i z chorym dzieckiem nietrudno o awanturę - tłumaczy Monika Zgoła okoliczności, które doprowadziły do ograniczenia praw rodzicielskich. - Przyznaję, mieliśmy z moim partnerem taką sytuację, w której doszło do przemocy. Sąsiedzi wezwali policję, a potem ruszyła urzędnicza machina.

W listopadzie 2014 roku policja założyła rodzinie "Niebieską kartę". Zawiadomiła też Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, bo świadkiem przemocy miało być sześcioletnie dziecko. - Z naszej dokumentacji wynika, że pani Monika nie chciała współpracować z pracownikiem socjalnym - mówi Lidia Leońska, rzecznik poznańskiego MOPR. - Został im przyznany asystent rodziny, ale pani Monika również nie chciała jego pomocy.

Tylko zmiana mieszkania może nas uratować, nie mogę stracić syna, to moje jedyne szczęście

Monika Zgoła twierdzi, że pracownik socjalny proponował pomoc asystenta rodziny, ale tylko w teorii. - Fizycznie ta pani pojawiła się u nas dwa dni temu, dopiero po pytaniach dziennikarzy - twierdzi Monika Zgoła. - Tłumaczyła, że ma tyle rodzin pod opieką, że wcześniej nie była w stanie do nas dotrzeć. Pracownik socjalny zresztą, zamiast nam wcześniej pomóc, to zawiadomił sąd. Mam takie wrażenie, że nasza sprawa w ogóle toczy się tylko na papierach, a rzeczywistość, w której żyjemy pozostaje taka sama.

Z kuratorem społecznym rodziny Oliwiera skontaktować się trudno. Nie odbiera telefonów ani rano, ani w południe. Nie oddzwania. Po południu telefon ma wyłączony.

Nieuleczalna choroba
Sprawa trafiła do sądu w styczniu tego roku. - W takim przypadku, kiedy świadkiem przemocy jest dziecko, nasz pracownik socjalny ma obowiązek zawiadomić sąd - tłumaczy Lidia Leońska.

Sąd postanowił ograniczyć Monice i jej partnerowi prawa rodzicielskie i ustanowił kuratora.

Monika Zgoła z partnerem wychowują 6-letniego Oliwiera. Chłopiec cierpi na nieuleczalną chorobę. To dystrofia mięśniowa Duchenne'a. Dziecko wymaga rehabilitacji.

- Mamy matę rehabilitacyjną i inhalator, ale nie możemy ich używać bez prądu - skarży się matka chłopca. - Nie stać nas także na leki, nie mówiąc o specjalistycznej diecie. Ja nie pracuję. Zajmuję się dzieckiem. Mój partner pracuje dorywczo, nie zarabia wiele. Dostajemy też świadczenia rodzinne.

Rodzinie brakuje często pieniędzy na żywność. Ubrania i zabawki dla dziecka dostają czasem od dobrych ludzi. Pomaga im Fundacja "Chmurka Nadziei", dzięki której Monika mogła jechać do Warszawy na specjalistyczne badania genetyczne.

W sądzie Monika usłyszała, że syn zostanie umieszczony w ośrodku, jeśli nie poprawią się ich warunki bytowe. Na zmianę ma czas do września.

Kobieta ma żal do instytucji pomocowych i urzędów.

- Tyle lat jakoś sobie radziliśmy, a teraz, kiedy naprawdę potrzebujemy pomocy, okazuje się, że jedyne, na co możemy liczyć, to zabranie nam dziecka - załamuje się pani Monika. - Kurator społeczna przychodzi tylko na kontrolę i straszy sądem, pracownik socjalny wylicza nasze dochody i odmawia pieniędzy. Nikt nam nie chce pomóc, a co ja mogę zrobić. Szczególnie teraz, kiedy jestem w drugiej ciąży. Nie wiem, co zrobię, jeśli kolejne dziecko okaże się chore. Nie wyobrażam sobie opieki nad dwójką niepełnosprawnych dzieci w tych warunkach - mówi Monika Zgoła.

Czekając na mieszkanie
W urzędzie miasta Monika Zgoła złożyła wniosek o przyznanie mieszkania. Czeka na jego rozpatrzenie.

- Obecnie trwają działania, które mają umożliwić rodzinie wsparcie i poprawę warunków mieszkaniowych - informuje Paweł Marciniak, p.o. rzecznika Urzędu Miasta Poznania. - 6 lipca poproszono zainteresowaną o uzupełnienie wniosku o udzielenie pomocy mieszkaniowej. Po uzyskaniu wszystkich niezbędnych dokumentów zostanie on rozpatrzony. Na obecnym etapie nie ma możliwości zajęcia stanowiska o sposobie jego rozpatrzenia. W momencie, kiedy rodzina spełni warunki wymienione w uchwale Rady Miasta, zostanie jej przyznany lokal.

Monika Zgoła twierdzi, że nie oczekuje wiele. Zadowoliłaby się nawet niewielkim lokum u kogoś, w zamian za sprzątanie i opiekę.

- Tylko zmiana mieszkania może nas uratować, nie mogę stracić syna, to jedyne szczęście, jakie mam - mówi Monika ze łzami w oczach.

W spirali niemocy
Strach o dziecko przeżywała także matka pani Moniki. Jej również chciano odebrać córkę. Pani Maria postanowiła zrobić wszystko, aby Monika nie trafiła do domu dziecka. Wtedy zaczęła po kawałku sprzedawać dom. Nie posiadała więcej nic cennego. Oprócz miłości do dziecka.

Co to za choroba?
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a to choroba genetyczna prowadząca do postępującego i nieodwracalnego zaniku (atrofii) mięśni.

Pierwszym jej objawem jest późne rozpoczęcie chodzenia. Wyraźne osłabienie mięśni pojawia się ok. 2.-3. roku życia i obejmuje kolejno mięśnie tułowia, nogi i ręce. W późniejszym okresie charakterystyczny jest kaczkowaty chód. Chory dotknięty dystrofią ma trudności ze wstawaniem z podłogi. Objawy pogłębiają się. W wieku ok. 12 lat chory zazwyczaj musi już korzystać z wózka inwalidzkiego.

Rehabilitacja i leczenie? Na DMD nie ma lekarstwa. Niezależnie od stopnia zaawansowania choroby konieczna jest rehabilitacja w celu zapobiegania dalszemu zanikowi mięśni. Ćwiczenia należy wykonywać codziennie i wymagają one współudziału opiekunów dziecka.

Wideo

Komentarze 19

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
rick

A skąd takie stwierdzenia, że środków nie mają. Oczywiście, że mają i sporo pomagają. Pomagają, a nie utrzymują, gdyż to jest ich zadanie. Tyle że obywatelom wciąż mało darmowej pomocy i narzekają gdzie się da, aby pomoc otrzymać. Człowiek pracujący na etacie nie otrzyma pomocy, gdyż sienie kwalifikuje, chyba że ma dużą rodzinę na utrzymaniu. Ale nadal jest to pomoc a nie finansowanie całej egzystencji. Niestety w ten sposób zasiłek osoby nieporadne życiowo spostrzegają.

F
Fundacja Chmurka Nadziei

Szanowni Państwo a oto kilka informacji o rodzinie Pani Monika Zgoła Pawłowska. Rodzina podjęła terapię psychologiczną , Pan Adam podjął stałą prace w serwisie samochodowym i oczekuje na podpisanie umowy.Oliwier zaczął rehabilitację w trybie domowym , która odbywać się będzie 3 razy w tygodniu . Wszystkie formalności związane z lokalem socjalnym zostały zapięte na ostatni guzik, teraz tylko czekać na decyzję . Rodzina Pani Moniki współpracuje również z asystentem rodziny a współpraca przebiega prawidłowo. Mamy też informację od rodziny iż dziecko , którego się spodziewają jest w 100% zdrowe i jest to dziewczynka " Zosia". Może warto by zastanowić się czy tej rodzinie naprawdę nie pomóc robią wszystko by wyjść na prostą .

c
ciekawe

Zaraz - żyje od roku bez prądu, wody, kanalizy i kolejne dziecko w drodze? Czy tylko tak na zdjęciu wygląda - myślę,że w jej przypadku, to powinni z urzędu ciąży zapobiegać...

g
gr

Urzędnicy przyjęli wniosek, polezał sobie, jak przyszła gazeta, to sie okazało, że nie kompletny i uzupełnić trzeba i dlatego tak leży. Rozumiem, że jak go przyjmowali to akurat żadnego kumatego nie było na miejscu, żeby sprawdzić i musiał sobie poleżeć. Teraz rozumiem, że już jest uzupełniony, ale czy do końca - tego nie wiadomo - bo sezon urlopowy lub inna niemoc, czy znów okaże się błędny lub niepełny - nie wiadomo - nawet w treści art. nie wiadomo na jakim jest etapie. Może gazeta pójdzie do urzędu i sprawdzi, czy wniosek ruszył, czy czeka, czy może kompletny, ale Prezydent akurat odpoczywa wra zze świtą - bo tak, to jeszcze parę latek ucieknie, a sprawa w miejscu będzie stała. Tam urzędniki na urzędzie czas mają, dziewczyna układów nie ma a mieszkania potrzebuje - rzecz to jasna, ale skąd wziąć jak nawet dla swoich brakło, a co dopiero jakś obca...? Nie dziwota więc, ze rozpaczają nad tym wnioskiem, bo ktoś obcy ma lokal dostać i bez łapówki... Oj cięzka urzędnicza dola, ale i gazeta tylko artykulik na szybko, bez sprawdzania - a może założyć na stronie gazety graficzny obraz postępu tej sprawy - tak, zeby można było widzieć jak idzie, czy stoi w miejscu... Pozdrowienia dla urzędników z miasta i gazety

m
michau

Znam ich !!! i nie polecam tej rodziny

m
makkake

A jak polaka pomagali to wtedy bylo dobrze !!!

Gdyby naprawde chcieli pomocy a nie tylko wyludzali to by ona byla

m
miła

Zgadzam się jest praca wystarczy chcieć

m
miła

Czegoś tu nie rozumiem..bez prądu od września 2014 roku??? I przez rok nic nie zrobiliście?? mówi pani że chce pomocy z mieszkaniem w zamian za opiekę i sprzątanie... To jak sobie to wyobrażasz??? dlaczego wcześniej nie poszukałas... Przecież spodziewa się pani dziecka i nagle chce pani pracować.. Niestety pani Moniko trzeba będzie.

n
nieznajoma

tu taka ofiare z siebie robi ale zeby chodzic na imprezy to ma na to pieniadze a dziecko nie wiadomo gdzie zostawia

...

popieram , znam ich od lat, smutne ale nie wiem jak im pomóc

e
ewa

swieta prawda jak czytam takie komentarze to nóż mi sie otwiera na uchodżców złodzieje maja a polskie dzieci głodem przymierają

N
Natalia Stroińska

Znam te pare. Nie mieli nigdy pieniędzy na życie, ale na używki. On lewe ręce do pracu, ona nie mogła jej utrzymać, ale sie starała. Jak przyszło dziecko myślałam że od razu sie wyniosą. Tam naprawde jest źle. Zawiniło wychowanie, Matka Moniki mnie pokazała jej innego życia. Szkoda.

P
Paulina

Znam te pare... Nigdy utrzymać pracy nie mogli. Nie mieli pieniędzy przed narodzinami dziecka chyba że na używki. Nie wiem jak jest teraz, ale od poczatku (6 lat temu) powinni zmienic mieszkanie. Niestety ma sie lewe rączki do pracy. Niestety. U mnie w domu tez było ciężko, ale Ojciec z Matką robili Wszystko żeby było w domu dobrze.

j
jarek

jeśli amazon to twoim zdaniem cos fajnego to zatrudnij sie tam. po 12 godzin, reżim jak w obozie, płaca minimalna. Ręce opadają jak się czyta takich palantów. A ty gdzie pracujesz maćku?
Mopsy i mopry nie maja środków dla naszych obywateli - ale będą miały na uchodźców z Syrii. Tego nie widzisz? to napij się wody i obudź się

M
Marta

Jak nie można zagonić faceta do pracy to trzeba się z takim rozstać a nie go utrzymywać z zasiłku i to na chore dziecko. Co to za facet, który nie potrafi utrzymać rodziny i znęca się nad konkubiną i dzieckiem?

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3