Różnice wyznaniowe i inna mentalność to główne powody, dla których Polacy obawiają się imigrantów. W ciągu ostatniego pół roku z 48 do ponad 55 proc. wzrósł odsetek rodaków mających obawy związane z napływem imigrantów z zagranicy do Polski. Co ciekawe, badani deklarują jednocześnie, że mimo tych obaw chcieliby współpracować z obcokrajowcami. Wśród preferowanych narodowości wymieniają najczęściej Amerykanów, Brytyjczyków, Niemców i Czechów. Co piąty deklaruję chęć pracy z Ukraińcami, których przybywa na polskim rynku pracy, głównie w okresie prac sezonowych.

Wyniki badań Work Service „Migracje zarobkowe Polaków” wykazały, że od jesieni ubiegłego roku nastąpił wyraźny wzrost negatywnych nastrojów związanych z napływem imigrantów do Polski. Jeszcze w 2015 roku osób obawiających się imigrantów było 48 proc., a w 2016 roku odsetek ten wzrósł do 55 proc. Warto podkreślić, że główna przyczyna obaw uległa również zmianie. Jeszcze w ubiegłym roku podstawowym powodem braku zadowolenia z przyjazdów imigrantów był strach o pracę – aż 38 proc.

osób wskazywało większą konkurencję na rynku pracy jako główną przyczynę obaw. W tym roku jedynie 17 proc. badanych widzi w imigrantach zagrożenie dla własnej sytuacji zawodowej. Ważniejszym powodem, dla którego imigranci nie są akceptowani w Polsce, są różnice wyznaniowe wskazane przez aż 65 proc. badanych oraz inna mentalność, którą wymieniło 64 proc. osób.


- Nasze dane wskazują, że wraz z umacnianiem się rynku pracownika w Polsce, rośnie również poczucie bezpieczeństwa wśród polskich pracowników. Obawy o utratę zatrudnienia czy strach przed długotrwałym bezrobociem to sytuacje o charakterze incydentalnym. Dlatego też nie obawiamy się napływu obcokrajowców, bo mamy pewność, że pracy starczy dla wszystkich – mówi Krzysztof Inglot, Work Service S.A. Główne powody obaw przed imigrantami takie jak różnice mentalnościowe czy wyznaniowe wyraźnie pokazują, że Polakom bardziej po drodze z obcokrajowcami pochodzącymi z bliskich polskim kręgów kulturowych. Z tego powodu wśród najbardziej preferowanych narodowości, z którymi chcielibyśmy współpracować, znalazły się te narodowości, które Polacy znają ze względu na własne doświadczenia migracyjne lub bliskość geograficzną – dodaje Inglot.

Polacy z jednej strony mają spore obawy związane z przyjezdnymi, z drugiej zaś strony deklarują, że chętnie chcieliby pracować z obcokrajowcami. W badaniu Work Service chęć współpracy z osobami innej narodowości wyraziło 64 proc. badanych. Najchętniej Polacy zdobywaliby doświadczenie zawodowe pracując z obywatelami tych krajów, do których sami chętnie emigrują – Amerykanami (32 proc.), Brytyjczykami (30,5 proc.), Niemcami (23,2 proc.). Co ciekawe, tylko co piąty Polak chciałby współpracować z Ukraińcami, którzy z kolei należą do najliczniejszej grupy imigrantów pracujących obecnie w Polsce.


- Z danych NBP wynika, że mieszkający w Polsce Ukraińcy są bardzo aktywni zawodowo. Najczęściej pracują w gospodarstwach domowych, a także zasilają takie branże sezonowe jak budownictwo i rolnictwo. Z roku na rok przybywa pracowników zza wschodniej granicy w Polsce, bo rośnie również popyt na pracę. W pierwszym kwartale br. liczba wakatów w sektorze prywatnym wyniosła 295 tys., co oznacza, że nieobsadzonych miejsc pracy jest o 1/3 więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Ukraińcy chętnie wypełniają tę powstającą lukę na polskim rynku pracy, co widać choćby po ilości zarejestrowanych oświadczeń. W pierwszych trzech miesiącach tego roku ich ilość przekroczyła liczbę 300 tys. – podsumowuje Marek Śliwiński, Work Service S.A.